Tanie linie uciekają od naszych sąsiadów. Efekt? Drogie bilety i cierpiący pasażerowie

Ryanair i easyJet w ostatnich miesiącach mocno zredukowały swoją obecność w Niemczech, a zwłaszcza na lotnisku w Berlinie. Powodem są wysokie opłaty lotniskowe u naszych zachodnich sąsiadów i presja ze strony Lufthansy, która odzyskuje swoją niemal monopolistyczną pozycję w Niemczech. Ku utrapieniu pasażerów – czytamy w artykule Bloomberga.

Przez ostatnie lata Ryanair i easyJet (a w mniejszym zakresie także Wizz Air) próbowały stopniowo  budować swoją pozycję w Niemczech, które długo uchodziły za najtrudniejszy w Europie rynek dla low-costów. Powody? Bardzo wiele. Przede wszystkim silna pozycja Lufthansy i związany z tym specyficzny „patriotyzm transportowy” Niemców, którzy często woleli dopłacić nieco więcej i lecieć swoim narodowym przewoźnikiem niż szukać kilku euro oszczędności za lot tanimi liniami. 

Do tego dochodzą też wysokie stawki opłat lotniskowych, które bardzo długo odstrzały przewoźników niskokosztowych. Jednak mimo wszystko kilka lat temu low-costy zaczęły większą ekspansją u naszych sąsiadów: easyJet mocno wszedł do Berlina, Ryanair i Wizz Air pojawiły się na lotnisku we Frankfurcie, korzystając z dużych zniżek i wywołując przy tym wściekłość Lufthansy. Jednak nic nie trwa wiecznie: jak czytamy w artykule Bloomberga, obecna polityka niemieckich lotnisk sprawia, że tanie linie mocno ograniczają swoją pozycję w Niemczech kosztem rozwoju w innych krajach. Wystarczy porównać: z danych Cirium wynika, że oferowanie Ryanaira w Niemczech w stosunku do okresu sprzed pandemii spadło o prawie połowę, podczas gdy ten sam wskaźnik dla irlandzkiej linii w Niemczech wzrósł o ponad połowę.  Z kolei easyJet zredukował swoją liczbę operacji w Berlinie o prawie 2/3. Dla porównania rośnie teraz np. W Lizbonie, gdzie ma obecnie 9 samolotów, a przed pandemią nie miał ani jednego.

Efekt? Największa gospodarka Europy notuje znacznie słabsze ożywienie w branży lotniczej niż wiele innych krajów UE, gdzie przewoźnicy osiągają już statystyki znacznie powyżej poziomu sprzed pandemii. Dla Niemiec wynik ten wynosi obecnie 75 procent poziomu z 2019 roku, choć – jak czytamy w Bloombergu – w wielu mniejszych portach wynik nie wynosi nawet 1/4 rezultatów sprzed ery koronawirusa.

Lufthansa
Foto: Lufthansa

Winni? Wysokie opłaty i… Lufthansa

Skąd tak duże zmiany? Jednym z głównych powodów są wspomniane wcześniej wysokie opłaty na niemieckich lotniskach. Z danych firmy badawczej RDC wynika, że wszelkiego rodzaju podatki i opłaty lotniskowe w Monachium i Frankfurcie są o 13 procent wyższe niż na europejskich lotniskach porównaywalnej wielkości, a w przypadku lotnisk regionalnych niemieckie porty są droższe o 25 procent niż europejska średnia.

Low-costy nie mają wątpliwości, z czym to jest związane.

– Rynek został ustawiony tak, by chronić Lufthansę. Jest to jednak sytuacja, w której największą cenę płaci niemiecki pasażer – komentuje Dara Brady, szef marketingu Ryanaira.

A Lufthansa nie ma żadnych skrupułów, by wykorzystywać tę sytuację. Flagowy przewoźnik NIemiec ma po ok. 2/3 wszystkich dostępnych slotów we Frankfurcie i Monachium, czyli znacznie więcej niż British Airways w Londynie czy Air France w Paryżu. Do tego trzeba doliczyć niemal monopol „Lufy” oraz Eurowings na trasach krajowych. Efekt to niezwykle drogie bilety. Przykład? W tekście Bloomberga czytamy, że bilet na trasie z Monachium do Frankfurtu z dwutygodniowym wyprzedzeniem kosztuje ok. 349 euro, podczas gdy na trasie z Londynu do Edynburga (podobny dystans) trzeba za niego zapłacić średnio 56 funtów. Powód? Na tej trasie operuje trzech przewoźników, co zwiększa konkurencję.
Jakby tego było mało, Lufthansa nie zamierza się zatrzymywać. Z danych porównywarki cenowej Idealo wynika, że średnie ceny biletów Lufthansy w przyszłoroczne wakacje wzrosną w skali roku minimum o 40 procent.

Foto: Emirates

Słabej pozycji tanich linii winna jest też niemiecka biurokracja, na której cierpią zresztą nie tylko low-costy. Świadczy o tym m.in. przykład linii Emirates, która od ponad dekady próbowała uzyskać sloty na lotnisku w Berlinie. W tekście Bloomberga czytamy, że niemieckie władze odpowiadały linii z Zatoki, ze aby uzyskać sloty w Berlinie, musi opuścić jedno z czterech niemieckich lotnisk, na które obecnie lata.

Odpowiedzieliśmy im: „Które lotnisko chcielibyście, żebyśmy oddali? I co powiecie wtedy naszym klientom, którzy zostaną pozbawieni naszych usług?” – grzmiał w listopadzie w Berlinie wyraźnie zirytowany Tim Clark, prezes linii Emirates.

Sprawdź inne superokazje 🔥
Wiosna na Cyprze 🇨🇾 Tydzień w 4⭐️ hotelu z wyżywieniem za 2279 PLN 👙✨
Cypr z Warszawy-Radomia 2279 PLN

kwietniowy urlop na Cyprze z biurem podróży

Luksusowy urlop w tropikach 🌴 Loty Emirates na Mauritius + 5* hotel z basenem i prywatną plażą za 6700 PLN 😎
Mauritius z Warszawy 6700 PLN

Królewski wyjazd na rajską wyspę

City break w Tbilisi za 954 PLN 🇬🇪⛰️ Bezpośrednio PLL LOT + ⭐⭐⭐⭐ hotel ze śniadaniami 😍
Tbilisi z Warszawy 954 PLN

Przedłużony weekend w stolicy Gruzji

Kwietniowy city break na Majorce 🤩Loty i 3 noce 4⭐️ hotelu ze śniadaniami za 979 PLN 🏖️
Hiszpania z Krakowa 979 PLN

Odkryj Baleary w okołoweekendowym terminie

Grecka wyspa, które nie znasz 😯😍 Wycieczka na Eubeę w supercenie 396 PLN (✈️+🏠+🚗)
Eubea z Warszawy 396 PLN

Piękna grecka wyspa, której nie znasz

Wycieczka na Sycylię w supercenie 399 PLN 🔥😍 Loty do Palermo + hotel w San Vito Lo Capo (ze śniadaniami) 🍊🌊
Włochy z Warszawy 399 PLN

Kilka dni na Sycylii w supercenie!

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Zapraszamy Ryanair / Wizzair / Easy jet to Poznania z którego nadal mimo ze lotnisko mocno rośnie brakuje połączeń : Malaga , Barcelona , Madryt , Lizbona , Wiedeń , Zurych, oraz większej ilości połączeń do Amsterdamu. 
michalzpoznania, 4 grudnia 2022, 20:52 | odpowiedz
"Wystarczy porównać: z danych Cirium wynika, że oferowanie Ryanaira w Niemczech w stosunku do okresu sprzed pandemii spadło o prawie połowę, podczas gdy ten sam wskaźnik dla irlandzkiej linii w Niemczech wzrósł o ponad połowę."Spadło o połowę i wzrosło o połowę. Czyli, jak śpiewał Jan Kaczmarek, "Pero pero, bilans musi wyjść na zero!"
babilas, 31 grudnia 2022, 8:41 | odpowiedz