Tanie czartery do Tajlandii, Meksyku, Wietnamu i na Mauritius od 1699 PLN
Świetna okazja na zakup tanich przelotów czarterowych Tajlandii, Meksyku, Wietnamu i na Mauritius. Za bilety w dwie strony do wymienionych miejsc zapłacicie już od 1699 PLN.
Bilety zarezerwujecie na stronie biletyczarterowe.r.pl. Podróżujecie z bagażem podręcznym oraz rejestrowanym (nadawanym do luku bagażowego) o wadze do 20 kg.
Kliknij i zarezerwuj przeloty na Mauritius >>
Kliknij i zarezerwuj przeloty do Bangkoku >>
Kliknij i zarezerwuj przeloty do Ho Chi Minh >>
Kliknij i zarezerwuj przeloty do Cancun >>
Przykładowe rezerwacje:
Tomasz Świerczyński Autor artykułu
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Gdyby tylko Cancun był w lipcu/sierpniu... ahh :)
po promocji w tej cenie
Już się wyprzedały. Dopiero 02.01.2017 są loty na 2 tyg po 1999 zł.
Mam 2 pytanie Czy warto w styczniu na Mauritius (kwestia pogody)? Jak z wypożyczaniem auta (czy drogo)?
Bylem w grudniu, temperatura okolo 30 st, co kilka dni krótkie ale intensywne opady deszczu.
Auto na lotnisku ok 40€ za dobę, w prywatnej wypożyczakni płaciłem 25€.
A jak tam inne pozostałe koszty przeżycia na miejscu, można do czegoś porównać?
Dzięki.
A jak jest z pozostałymi kosztami na miejscu, da rade dla plecakowiczów?
Dzięki za wieści.
Transport publiczny autokarami tanszy niz w Polsce, jedzenie w restauracjach porównywalne/troche tańsze, co do wycieczek na miejscu to trzeba się targować bo naciagaja. Np za 4 godz plywania z delfinami zapłaciłem 80zl od osoby, Japończyk, ktory zgodził się na pierwszą ofertę 3x tyle.
Właściciele hotelu byli bardzo pomocni.
Pozdrawiam
My byliśmy na przełomie grudzień/styczeń. Pogoda piękna, codziennie rano trochę deszczyku, później znowu 30st. Tylko w Nowy Rok rzeczywiście długo padało ale lokalesi twierdzą, że tak regularnie od trzech lat;) Byliśmy z plecakami i wydaliśmy duuużo więcej niż gdybyśmy wybrali się z biurem podróży (i bynajmniej nie dlatego, że nie mamy doświadczenia w tego typu podróżach;)) Musisz wziąć pod uwagę, że przełom grudzień/styczeń to autentyczny wysoki sezon i nie ma szans na spanie - spontan. Wszystko co zostaje to albo dziupla do niczego nie podobna, że chce się uciekać albo luksusowe drogie hotele... W drugiej połowie stycznia jest już zdecydowanie luźniej. Jedzenie w restauracjach cenowo porównywalne do naszych restauracji w dużych miastach. Jedna wada: trzeba długo czekać na posiłek bo wszystko przygotowywane jest od podstaw... ale rekompensatą jest najwspanialsze, zawsze świeże i niebiańsko pyszne jedzonko, dla którego jestem gotowa wrócić tam choćby dziś :) Jednym słowem, polecam!
