Znaleźliśmy ciekawą ofertę przelotów do dalekiej Azji dla mieszkańców zachodniej Polski i nie tylko. Za bilety na trasie Berlin - Manila - Berlin zapłacimy 1859 PLN. Podróż z dwiema przesiadkami odbędziemy na pokładach samolotów China Southern Airlines.
Bilety w tytułowej cenie znajdziecie na podróże od marca do czerwca 2014 (marzec i czerwiec na Tripsta.pl). Rezerwacji dokonujemy u jednego z pośredników sprzedającego bilety lotnicze, np. Flipo.pl lub Tripsta.pl, gdzie szukamy w opcji +/- 3 dni
Ze stolicy Niemiec do kraju najtaniej wrócimy korzystając z oferty autokarowych przewoźników PolskiBus oraz Simpleexpress. Możemy także skorzystać z bezpośrednich połączeń lotniczych między Berlinem a Gdańskiem, Krakowem, Poznaniem, Warszawą i Wrocławiem. Bilety na przelot zarezerwujcie na stronie przewoźnika AirBerlin.
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Tam jest pora deszczowa, tsunami i hurgany w tym czasie!
Straszenie ludzi tsunami huraganami itd to jak powiedziec komus z filipin ze wizytujac w Polsce w gorach napadna go wilki i pozra niedzwiedzie nizej beda napewno powodzie a do tego co chwile pada.. ehhhh czemu wyszukujecia marginalne problemy i je nakreslacie nie chcesz nie jedz i zamilcz.. Kto chce sam sie dowie jak tam jest..
eee tam, to z pogodą ta taka zabawa, kto pierwszy napisze o porze deszczowej, ten wygrywa, hahaha.
A maj to najgorętszy, wakacyjny miesiąc na FIlipinach, do tego suchy (pora deszczowa zaczyna się od czerwca, ale też nie jest to takie straszne - ot, nagle przychodzi ulewa, prawie urywa rynny a po godzinie świecie juz sobie słoneczko, jakby nigdy nic ;-)