Te tanie linie mają najlepszą klasę biznes. Stać was na to, ale czy warto dopłacać?
Regulowane zagłówki, szeroki rozstaw foteli, smaczny posiłek – takie rzeczy nie kojarzą się z tanimi liniami. A mimo to, zdecydowanie częściej niż kiedyś pojawiają się na pokładach niskokosztowych przewoźników, którzy coraz mocniej wchodzą w segment lotów premium. Sprawdzamy, ile to kosztuje i czy warto dopłacić za wyższy komfort podczas – z założenia – taniego lotu.
Tanie linie lotnicze kojarzą się pasażerom z wieloma rzeczami, ale ostatnia z nich to komfort podróżowania. Jeśli jednak myślicie, że niskokosztowi przewoźnicy to wyłącznie bardzo ograniczone miejsce na nogi, niewygodne fotele i upychanie pasażerów w nieprzyzwoitych ilościach – to cóż, jesteście w błędzie.
Rynek tanich linii wciąż się rozwija, a wraz z pojawieniem się takich maszyn jak Airbus A330neo i Boeing 787, przewoźnicy zaczęli poważnie myśleć o długodystansowych lotach w niskich cenach oferowanych na szeroką skalę. Myśl biznesowa zakładała, że w zamian za tani bilet, pasażerowie będą skłonni do wyrzeczeń – braku rozrywki pokładowej, kocyków, posiłków itd. I zgodnie z przewidywaniami, takich osób nie brakuje. Teraz jednak coraz więcej linii poza oferowaniem najbardziej podstawowych taryf, chce także inwestować w sektor premium.
Forbes przyjrzał się istniejącej ofercie biznes klasy u czterech tanich przewoźników. Zobaczcie, co oferują poszczególne linie.
Scoot
Tania linia należąca do Singapore Airlines, nazwała swoją usługę „ScootPlus”. W jej ramach linia oferuje podwójną przestrzeń na nogi i większe siedzenie. Pozwala zabrać bagaż rejestrowany 30 kg i nawet 2 sztuki bagażu podręcznego. Pasażerowie otrzymają drinka powitalnego, mają dostęp do bezpłatnych napojów bezalkoholowych, a posiłek dla siebie wybierają z menu.Dostępne jest też pierwszeństwo wejścia na pokład, bezpłatny wybór miejsca i dostęp do wi-fi.
W Boeingach 787 na pasażerów czekają siedzenia w konfiguracji 2-3-2. Mają też regulowane zagłówki i szerokie podłokietniki. Ceny? Dla przykładu lot z Singapuru do Sydney kosztuje w tej klasie 399 USD.
Jetstar
Jetstar wypada najdrożej pośród wszystkich propozycji. Bilet w jedną stroną na trasie pomiędzy Azją a Australią kosztuje od 750 do 950 USD. Najważniejszym wyróżnikiem jest jednak dostęp do napojów – w tym także alkoholowych – podczas całego lotu w cenie biletu. Oczywiście nie jest to jedyny dodatek do klasycznego lotu.
– Jetstar Business Class jest przeznaczony dla osób podróżujących w interesach lub dla tych, którzy chcą dodać nieco więcej do wrażeń z podróży – czytamy w ofercie. – Najpierw możesz wejść na pokład, zabrać ze sobą więcej bagażu podręcznego, zrelaksować się przy lampce wina, bardziej odchylić swoje miejsce, cieszyć się uzupełniającą rozrywką w czasie lotu i zjeść posiłek premium – informuje linia.
Pasażerowie otrzymują pakiet powitalny – ze słuchawkami, skarpetkami, opaską na oczy itd., mają dostęp do rozrywki pokładowej. Nie płacą za zmianę biletu i mogą zabrać ze sobą nawet 30 kg bagażu rejestrowanego. Siedzenia ułożono w konfiguracji 2-3-2, mogą też korzystać z pierwszeństwa wejścia na pokład i wcześniejszej odprawy.
Air Asia
Oferta Air Asia wydaje się być najciekawszą z opcji, bo klasa premium oferuje… siedzenia rozkładane zupełnie na płasko. Fotele „Premium Flatbed” spodobają się każdemu. W cenie usługi macie też jeden posiłek i butelkę wody – zapomnijcie jednak o napojach alkoholowych. Co jeszcze?
40 kg bagażu rejestrowanego, pierwszeństwo wejścia na pokład, poduszkę i kołdrę, słuchawki redukujące hałas, system rozrywki pokładowej, ubezpieczenie podróży (na wypadek opóźnienia bagażu lub lotu) i dostęp do saloniku Air Asia.
Na lotach długodystansowych bilet kosztuje ok. 500 USD, ale za 200 USD możecie podnieść klasę swojego lotu, gdy już wcześniej kupiliście bilet. Wystarczy ustrzelić dobrą promocję na bilet podstawowy i cena robi się o wiele bardziej atrakcyjna.
Norwegian
W wybranych lokalizacjach skorzystacie z fast tracka, czyli przyśpieszonej kontroli bagażowej na lotnisku, macie do dyspozycji nawet 2 sztuki bagażu rejestrowanego do 20 kg i dostęp do saloniku.
Siedzenia gwarantują od 109 do 117 cm przestrzeni na nogi. Na pokładzie dostaniecie też bezpłatne napoje (z alkoholu wino i piwo) bez ograniczeń, trzydaniowy obiad, a żeby nie było wam nudno do dyspozycji pozostaje system rozrywki pokładowej.
A ile taka przyjemność kosztuje? Bilet między Londynem a Nowym Jorkiem można kupić za 450 USD w jedną stronę. Norwegian nie jest więc super drogi, ale nie jest też konkurencyjny wobec tradycyjnych linii, w których podobne usługi dostaniecie w standardzie. Warto jednak mieć to na uwadze, gdyby akurat pojawiła się jakaś promocja.
Fakt, że biznes klasa w tanich liniach przypomina raczej klasę premium economy u standardowych przewoźników, jest niezaprzeczalny. Nie można jednak zapominać, że nadal oferuje zdecydowanie lepszy komfort niż klasyczne siedzenie w klasie ekonomicznej niskokosztowej linii, a w wielu przypadkach ceny są przyjazne i osiągalne dla wielu pasażerów. Ale czy to wystarczy, by produkt premium w tanich liniach stał się hitem sprzedaży i standardem na pokładach wielu przewoźników? Czas pokaże. Tymczasem dajcie znać, czy wy chętnie skorzystalibyście z opcji podniesienia standardu swojego lotu w takim Ryanairze czy Wizz Airze – zwłaszcza na dłuższych dystansach.