„Przecież nie wypadł”. Szef Ryanaira kwestionuje wersję pasażera, którego niemal wyssało przez rozbite okno samolotu
Pasażer Ryanair niemal wyssany przez pęknięte okno
Nie milkną echa feralnego zdarzenia, do którego doszło podczas lotu Ryanaira z Salonik do niemieckiego Memmingen. W pewnym momencie pasażerowie usłyszeli głośny huk, a następnie roztrzaskało się jedno z okien w samolocie. Doprowadziło to do gwałtowanej dekompresji w kabinie, a siedzący obok 61-letni pasażer został niemal wyssany z samolotu. Z relacji pasażerów wynika, że ręce i ramiona pasażera wystawały ponad rozbite okno. Mężczyznę uratowało to, że miał zapięte pasy, a dodatkowo pomogli mu pozostali pasażerowie, którym udało się wciągnąć go z powrotem do kabiny.
Algarve od 2799 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Costa Brava od 2378 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Kreta Wschodnia od 2222 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Kilka dni po wypadku poszkodowany pasażer narzekał w mediach na bierną postawę załogi Ryanaira oraz na brak kontaktu ze strony przewoźnika, który zaoferował mu tylko przebukowanie jego rejsu na inną datę. Jednocześnie nie wykluczył on pozwania linii lotniczej.
W czwartek do sprawy odniósł się Michael O’Leary i zapowiedział, że Ryanair kwestionuje wersję pasażera.
„Nie próbujemy tego bagatelizować, ale…”
– Z pewnością został gwałtownie pociągnięty w stronę okna, ale nie wypadł przez okno. Nie był częściowo poza oknem. Nie, nie, nie, żadna część jego twarzy nie znalazła się poza oknem – mówił O’Leary, cytowany przez „Guardiana” i inne brytyjskie dzienniki.
– Nie sądzimy, żeby jakakolwiek część jego ciała znalazła się poza oknem, ale z pewnością został w bardzo dramatycznych okolicznościach pociągnięty w stronę okna – stwierdził szef Ryanaira i dodał, że linia kwestionuje twierdzenie, że Karović lub jakakolwiek część jego ciała znalazła się poza samolotem, dodając, że mężczyzna był przypięty pasem bezpieczeństwa i to go uratowało.
– Nie próbujemy tego bagatelizować – dodał O’Leary. Jak dodał, śledztwo w tej sprawie prowadzi już NTSB, czyli amerykańska Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu, z którą Ryanair ściśle współpracuje. Irlandczycy będą więc czekali na wynik postępowania w tej sprawie.
Skąd taka reakcja szefa Ryanaira? Być może chodzi o odszkodowanie
Media sugerują, że O’Leary zareagował tak impulsywnie z uwagi na kwestię potencjalnej sprawy sądowej. Szef Ryanaira przyznał, że poszkodowanemu należy się „jakieś odszkodowanie”, ale na pewno nie „miliony”.
👉 61-letni Ljubisa Karović siedział przy uszkodzonym oknie. Pasażerowie twierdzą, że został niemal wyssany, a uratowały go pasy i pomoc innych osób.
👉 Michael O’Leary kwestionuje relację Karovicia. Szef Ryanaira utrzymuje, że żadna część ciała pasażera nie znalazła się poza samolotem.
👉 Sprawę bada amerykańska NTSB. Ryanair dopuszcza odszkodowanie dla pasażera, ale O’Leary wyklucza wypłatę milionów.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?