Rekordowy ruch i ból głowy na Chopinie. Szef PPL: „Wróciły problemy. Rozbudowa jest konieczna”
Największe lotnisko w Polsce zgodnie z przewidywaniami notuje bardzo szybkie wzrosty pod względem liczby obsłużonych pasażerów. W marcu z usług Lotniska Chopina skorzystało aż 1,517 mln podróżnych – to o 13 procent więcej niż w marcu 2019 roku (czyli ostatnim „normalnym” roku przed wybuchem pandemii). Z kolei w I kwartale liczba podróżnych była o 16 procent wyższa niż analogicznym okresie 2019 roku (od początku roku do końca marca lotnisko odprawiło ponad 4,3 mln osób). To zaś oznacza, że jak bumerang wraca dyskusja o problemach z przepustowością na warszawskim lotnisku.
Andaluzja – Costa Almeria od 2896.5 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Sharm El Sheikh od 2126 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Djerba od 2059 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
– Ruch pasażerski wraca szybciej niż przewidywano. Lotnisko Chopina w 2023 roku obsłużyło 18,5 mln pasażerów, czyli prawie tyle samo, co w rekordowym 2019 r. (18,8 mln). W pierwszym kwartale 2024 roku liczba podróżnych była wyższa o 16 proc. w porównaniu do tego samego okresu roku 2019. Wrócił nie tylko ruch, ale również problemy z przepustowością największego lotniska w kraju. Inwestycje na Lotnisku Chopina są konieczne, niestety o kilka lat spóźnione. Dla PPL oznacza to palącą potrzebę modernizacji infrastruktury lotniskowej. Kierunek działań, jakie będą podejmowane przez PPL jest odpowiedzią na potrzeby polskiego rynku lotniczego wynikające z przeprowadzonej przez ministra Macieja Laska oceny aktualnej kondycji branży – mówi Andrzej Ilków, prezes Polskich Portów Lotniczych zarządzających Lotniskiem Chopina.
Jak czytamy w komunikacie prasowym, „obecnie trwa przebudowa płyt postojowych, która zapewni lepszą funkcjonalność lotniska. Planowana jest również budowa nowych stanowisk postojowych”.
– Ze względu na wcześniejsze decyzje o wstrzymaniu rozbudowy części terminalowej, PPL stoi przed koniecznością dostosowania możliwości komfortowej obsługi pasażerów do liczby statków powietrznych, jakie mogą operować na warszawskim lotnisku – wyjaśnia prezes Polskich Portów Lotniczych.
– Zamierzamy zwiększać przepustowość Lotniska Chopina bez wzrostu oddziaływania hałasu na mieszkańców okolicznych dzielnic, ponieważ rośnie tendencja przewoźników do korzystania z większych samolotów, co z kolei przekłada się na zwiększenie liczby pasażerów i zmniejszenie liczby operacji lotniczych – dodaje prezes PPL.
Potwierdzają to dane o liczbie operacji lotniczych – mimo rekordowego ruchu w I kwartale wykonano ich 36,6 tysiąca, czyli o 24 procent mniej niż w analogicznym okresie 2019 roku.
Lotnisko Chopina zakłada, że w tym roku odprawi ponad 20,5 mln podróżnych.
Szef PPL zapowiada rozbudowę Modlina
Jednocześnie nowy prezes PPL zapowiada większe wykorzystanie potencjału pozostałych mazowieckich portów.
– Pasażerowie chcą podróżować – najchętniej z przewoźnikami niskokosztowymi i czarterowymi na wyjazdy wypoczynkowe. Będziemy wykorzystywać potencjał lotnisk regionalnych i wspierać ich rozwój, aby zapewnić dywersyfikację ruchu i zachować jego dotychczasową strukturę. Zaniechanie inwestycji w tym obszarze skutkowałoby wykluczeniem ruchu niskokosztowego i odebraniem możliwości podróżowania pasażerom wrażliwym cenowo. W Modlinie konieczne są inwestycje m.in. w infrastrukturę lotniskową – płyty postojowe czy terminal. W Radomiu z kolei, gdzie jest nowa infrastruktura i terminal, będziemy szukać rozwiązań, które zachęcą przewoźników do operowania z tego portu. Zwiększenie przepustowości mazowieckich portów lotniczych pozwoli obsłużyć nawet blisko 40 mln pasażerów – podsumowuje Andrzej Ilków.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?