Kolejne państwo zmienia nazwę. Powód? Bo ludzie… mylą je ze Szwajcarią
Na pozór drobna zmiana, której wprowadzenie wiąże się jednak ze sporymi konsekwencjami.
Przyzwyczajenie do nazw państw (oraz ich granic) może być nieco zgubne. Spoglądając do atlasu sprzed 30-40 lat, możemy natknąć się na wiele nazw, które już nie są używane: dane państwo po prostu nie istnieje albo zmieniło nazwę.
Powody zmian są różne: niekiedy to względy polityczne, czasami religijne. Aktualnie mamy okazję doświadczyć takiego właśnie zjawiska – jeden z afrykańskich krajów będzie się nazywać inaczej niż do tej pory.
Koniec Suazi, witaj eSwatini
Przywódca małego afrykańskiego narodu oficjalnie zmienia nazwę swojego kraju, ponieważ ciągle… myli się ze Szwajcarią. Tak, to nie żart!
Król Mswati III ogłosił przedwczoraj niespodziankę: kraj, znany wcześniej jako Suazi (lub Swaziland) będzie odtąd znany jako „Królestwo eSwatini”.
Władca jest w stanie wydać taki dekret, ponieważ Suazi to dość specyficzny kraj – rządy monarchy (który posiada według niektórych źródeł 15 żon) są absolutne. Król ma więc całkowitą kontrolę nad sprawami swojego kraju.
Nowa nazwa ma dokładnie to samo znaczenie co stara (miejsce Swazis), ale jest w lokalnym języku.
– Kraje afrykańskie, które uzyskały niepodległość, powróciły do swych starożytnych nazw, zanim zostały skolonizowane. Od teraz kraj oficjalnie będzie znany jako Królestwo eSwatini – poinformował król.
Przy każdej tego typu zmianie należy pamiętać, że jest to mocno uciążliwe dla obywateli. Wymiana dokumentów tożsamości, zmiany nazw oficjalnych budynków, ministerstw a nawet (wymuszone) poprawki w nazwach firm i przedsiębiorstw.
Prawdopodobnie czeka to również narodowe linie lotnicze eSwatini, które do tej pory nazywały się Swaziland Airlink. Pewną pociechą może być fakt, że przemalowanie floty kraju, który dotychczas nazywał się Suazi, nie powinno być czasochłonne oraz kosztowne – przewoźnik operuje… jednym samolotem Embraer ERJ 135LR.