Stereotypy podróżnicze

Przełam stereotypy! Miejsca, w których na turystę czeka coś zupełnie innego, niż się spodziewał

Plaża w Dubaju? Pseudo-egzotyka w Azji? Kilimandżaro dla każdego? Obalamy mity.

– Ale numer z tym Dubajem!
– Co się stało?
– Polecieliśmy tam z dziewczyną, nasłuchaliśmy się opowieści, że to arabski kraj, restrykcje wobec kobiet, zakazy kąpania w morzu, problem z alkoholem, generalnie tak słabo…
– Faktycznie tak było na miejscu?
– A skąd! Kraj jak każdy inny, mnóstwo turystów, moja dziewczyna bez żadnych problemów opalała się i kapała na publicznej plaży, a alkohol jest dostępny w wielu miejscach.

Jak często zdarzało Ci się, drogi czytelniku, podejmować decyzję, dotyczącą planów wyjazdowych – kierując się uprzedzeniami i stereotypami? Do Afryki nie polecisz, bo za gorąco. Nowa Zelandia jest krainą rodem z Władcy Pierścieni. Grenlandię zamieszkują Eskimosi, którzy chodzą w skórach upolowanych zwierząt – a wyprawa tam jest poza zasięgiem finansowym przeciętnego Polaka.

Karmimy się stereotypami, powielanymi informacjami, które docierają do nas zniekształcone, wypaczone przez media społecznościowe, obarczone subiektywizmem odczuć osoby opowiadającej. W efekcie wpadamy niekiedy w zamknięty krąg: zamiast empirycznie poznawać świat, dokładamy swoja cegiełkę do bzdurnych opinii.

Podróże kształcą

Do dziś pamiętam, jak zareagował mój znajomy (dla porządku: osoba w miarę obyta podróżniczo, aczkolwiek raczej podczas wyjazdów w ramach kontynentu europejskiego), gdy powiedziałem mu, że wybieram się do Kirgistanu. W jego oczach była to dzika kraina, gdzie przysłowiowy (kłaniają się książki Ryszarda Kapuścińskiego) Kirgiz zamiast autem gna tylko na koniu, owce na drogach, lud dziki i niespokojny.

Realia? Jest pięknie i dziko… ale jest też normalnie. Miasta, sklepy, stacje benzynowe. A nawet sztuczne lodowisko w jednym z centrów handlowych w stolicy Kirgistanu, Biszkeku. Pokazując po powrocie zdjęcia, wiele osób nie było w stanie uwierzyć, że i tam „zachód” zawitał.

Patrząc na globus, od ręki możemy wymienić państwa, które zmagają się z krzywdzącą opinią na swój temat. Przykład pierwszy z brzegu? Iran.

O co chodzi z tym Iranem?

– Cudowny kraj, genialne jedzenie, otwarci i ciekawi świata młodzi ludzie. Zero oznak wrogości wobec naszej grupy z Polski, a podróżowaliśmy w Iranie w 5 osób – opowiada Marcin, nasz forumowicz. – Rodzina chciała mnie z domu wypisać, jak poinformowałem ich o celu podróży. Wujek stwierdził, że na pewno nas tam zabiją, kuzynka zaraz zaczęła szukać informacji o bezpieczeństwie w Iranie, usłyszałem klasyczną śpiewkę o terrorystach, broni nuklearnej i kobietach, które nie mają tam absolutnie żadnych praw – dodaje.

Patrząc na relacje z Iranu, które pojawiają się na naszym forum, trudno w takie stereotypy uwierzyć. Większość z naszych czytelników wraca z tego „niebezpiecznego” kraju zachwycona. Skąd się bierze taka a nie inna opinia na temat Iranu?

– To pokłosie bańki informacyjnej, w której żyjemy. Karmieni jesteśmy papką medialną, docierają do nas tylko strzępki informacji na temat Iranu… a dodatkowo osoby w wieku powyżej 45 lat są mniej skłonne do zmiany swojej opinii – mówi Jacek Trzyski, psycholog. – Mówiąc wprost: jeżeli ktoś z pokolenia pamiętającego wojnę między Iranem i Irakiem, wdrukował sobie w głowę pewną opinię, to się jej trzyma. I nieważne jest to, że od tego czasu kraj się mocno zmienił – dorzuca psycholog.

Moc stereotypów

Niekiedy przybiera to zabawne formy. Afryka kojarzy się powszechnie z pewnym zacofaniem i upałami – mówiąc komuś, że na pustyni w nocy było potwornie zimno, napotkacie niekiedy zdziwione spojrzenia. Tak, tam także możesz zmarznąć i nabawić się przeziębienia. I zobaczyć śnieg – najwyższy szczyt kontynentu afrykańskiego wznosi się blisko 6000 m n.p.m.

Z Kilimandżaro, bo o nim piszę, wiąże się również wiele opinii, które po zweryfikowaniu mogą być srogim rozczarowaniem. Lecisz do Afryki, w głowie mając plan samotnego wejścia na szczyt, tak jak to robisz w Tatrach? Szybko zostaniesz sprowadzony na ziemię.

Wejście wymaga specjalnego pozwolenia, opieki przewodnika, tragarzy… a wszystko jest sporym drenażem dla Twojej kieszeni – zdobycie „Dachu Afryki” do najtańszych nie należy. Dla miłośników podania wszystkiego na tacy, pakiety oferowane przez polskie specjalistyczne biura podróży potrafią kosztować ponad 10 tys. PLN.

Pokazanie zdjęć z Grenlandii (z Ilulissat, Kangerlussuaq czy Asiaat), wykonanych w lipcu, podczas grenlandzkiego lata, skutecznie burzy stereotyp wyspy skutej lodem. Wędrując Arctic Circle Trail, większą część trasy pokonałem w… t-shircie, odnotowując temperatury zbliżające się do 20 stopni Celsjusza. Na fotografiach krajobrazy przypominają bardziej Korsykę niż typową Grenlandię. „Naprawdę tak to wygląda na żywo”? – słyszę często, z nutką czegoś na kształt rozczarowania.

A mit, że to miejsce tylko dla tych naprawdę zamożnych turystów? Cóż, nawet na naszych łamach zdarzają się oferty, które pozwolą „złożyć” wyjazd na Grenlandię w rozsądnych kwotach (przelot z Polski w dwie strony poniżej 2000 PLN). Czy to kwota totalnie poza zasięgiem finansowym?

Warto weryfikować

Nie musimy szukać aż tak daleko. Mój redakcyjny kolega, Mariusz Piotrowski, zwrócił mi uwagę na stereotypy i natłok fałszywych informacji, dotyczących naszego najbliższego sąsiada, czyli Ukrainy. Bo skoro trwa konflikt z Rosją na wschodzie Ukrainy – to zapewne cały kraj jest niebezpieczny dla turystów. Czy tak jest naprawdę?

– Bzdura! Co ma wschód Ukrainy do takiego Lwowa?! – denerwuje się Olaf, który regularnie odwiedza Kijów i Lwów. – To jakaś paranoja. Rozmawiam ostatnio ze znajomym Norwegiem, który słysząc, że jeżdżę na Ukrainę, z troską w głosie zapytał się, czy nie mam obaw przed podróżami do kraju, w którym trwa wojna. Nie, nie mam żadnych obaw – dodaje Olaf.

Gdyby ów Norweg pojawił się na lwowskim Rynku, zapewne byłby zaskoczony tym, że centrum jest dosłownie zalane turystami z całego świata. Język polski słychać tu wszędzie. Wojna? Tutaj wszyscy się bawią, wojna toczy się kilkaset kilometrów dalej.

– My tu po prostu cieszymy się życiem – opowiadała mi ostatnio ukraińska farmaceutka, którą spotkałem na zachodzie Ukrainy. – Jesteś z Polski. Czy gdyby trwał konflikt w Tatrach, miałbyś obiekcje, aby pojechać na urlop do Gdańska? – retorycznie dodała.

Autentyczność

Opinie to broń obosieczna. Bo poleganie tylko na obcych impresjach (nawet pozbawionych obiegowego punktu widzenia), bywa złudne. Ktoś może polecać autentyczną wioskę Papuasów, która odwiedził kilka lat temu. Żyją na uboczu cywilizacji, są odcięci od informacji i zdobyczy techniki.

A Ty, szanowny czytelniku, polecisz na drugi koniec świata, dotrzesz do tej wioski… i okaże się, że Papuasi owszem, dalej mieszkają w wiosce – ale chodzą w koszulkach z napisem „Leo Messi” na plecach, używają komórek i zapraszają na swój występ słowami: ten dollar my friend.

Nie wierzmy stereotypom. Odkrywajmy świat na własną rękę, nie sugerując się jakimikolwiek uprzedzeniami.

 

Sprawdź inne superokazje 🔥
Kierunek: Costa Brava ☀️🥘 Tydzień w 4* hotelu z wyżywieniem na hiszpańskim wybrzeżu od 2168 PLN 😎
Hiszpania z Krakowa lub Warszawy od 2168 PLN

Costa Brava z widokiem na morze. Tydzień w 4* hotelu z wyżywieniem

❗OKAZJA ❗Nowy Jork na tydzień za 2989 PLN🗽 😱 Loty i hotel Marriot z widokiem na Manhattan 🏙️ 🤯
Nowy Jork z Berlina 2989 PLN

Amerykański komfort: Loty i 4* hotel Marriott z widokiem na Manhattan

✨ Włoskie dolce vita bez brania urlopu 😎 Weekend w Bolonii za 680 PLN 🤌🤌✨
Bolonia z Warszawy 680 PLN

Luksusowy city break we Włoszech bez brania urlopu. Loty i 4* hotel

Bałkańska majówka pełna słońca☀️😍 Tydzień w Chorwacji w 4⭐ hotelu z wyżywieniem od 2629 PLN 😎
Chorwacja z 3 miast od 2630 PLN

Majówka nad Adriatykiem. Tydzień w 4* hotelu z wyżywieniem

Zasmakuj historii starożytnej Grecji 🏺Loty i 4⭐ hotel w centrum Aten za 🔥639 PLN🔥
Ateny z Warszawy 639 PLN

Przywitaj wiosnę w stolicy Grecji. Loty i 4* hotel w centrum miasta

Poczuj wakacje już w czerwcu ☀️ Tydzień w ⭐⭐⭐⭐ hotelu na Riwierze Tureckiej od 2509 PLN🍹🏄‍♂️
Turcja z 4 miast 2539 PLN

Riwiera Turecka na czerwcowy tydzień. 4* hotel z all inclusive

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Avatar użytkownika
A w Polsce wódka na śniadanie i zima 10 miesięcy i brak autostrad a czasami papieru toaletowego to ostatnie to polscy amerykanie
noyle, 13 kwietnia 2018, 19:45 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Podobnie jest z Koreą Północną.
Skorp88, 17 kwietnia 2018, 13:18 | odpowiedz