Fly4free.pl

Sprawdź, jaki aparat powinieneś zabrać w podróż

Jaki sprzęt zabrać na wyjazd? To pytanie, które bardzo często pada na warsztatach czy foto-wyprawach które prowadzę. Nie ma, nie było i nigdy nie będzie uniwersalnej odpowiedzi. Podobnie, jak nie ma uniwersalnego aparatu.

Coś, co będzie doskonałym narzędziem dla jednego, niekoniecznie będzie dobre dla innego użytkownika. Postaram się podzielić swoimi przemyśleniami z punktu widzenia osoby, która zajmuje się fotografią podróżniczą, i która większość czasu spędza w podróży. Fakt, że zawodowo zajmuję się fotografią, nie powinien za bardzo przeszkadzać, bo pewne problemy dotyczą każdego.

Fot. Marcin Dobas

Foto. Marcin Dobas, Olympus OM-D E-M5 + Zuiko 60 Lis polarny ( vulpes lagopus), jeden z charakterystycznych mieszkańców Islandii

Zacznijmy od tego, że aparat to narzędzie – podobnie jak pędzel lub dłuto. To nie narzędzie odpowiada za wygląd fotografii, ale osoba, która nim się posługuje. Od nas natomiast zależy, na ile wygodnie będzie nam się takim narzędziem pracowało i na ile będzie ono dopasowane do naszych potrzeb. Zatem jaki aparat wybrać ? Mniejsza o markę, bo najpierw należy zdecydować się na daną grupę aparatów spośród, których będziemy wybierać. Do niedawna na rynku podział był prosty – były kompakty – powszechnie zwane głupawkami i lustrzanki – aparaty skierowane dla osób poważniej myślących o fotografii. Na przestrzeni lat trochę się pozmieniało, bo pojawiła się nowa grupa aparatów zwana bezlusterkowcami. Ponadto miejsce kompaktów zaczęły dość skutecznie zajmować telefony komórkowe.

Fot. Marcin Dobas

Foto. Marcin Dobas, OM-D EM-1 i Zuiko 9-18 Namiot w bazie pod Annapurną, Himalaje, Nepal

Mało kto z nas ma ochotę kupować kompakt, bo przecież niemal cały czas nosimy ze sobą smartfon. To właśnie jeden z głównych powodów, dla którego ta gałąź aparatów fotograficznych trafia do lamusa.
Zatem, czy pozostać przy telefonie, czy kupić lustrzankę, czy bezlusterkowca. To już trochę zależy od was i waszych potrzeb.

Telefon mi wystarczy
Jeśli zadowalająca jest dla was jakość zdjęć z telefonu, jesteście w stanie wykonać je dostatecznie szybko znaczy to tylko, że macie sprzęt, który w zupełności wam wystarczy. Aparaty telefoniczne oferują coraz większe możliwości. Oczywiście nie da się zmienić obiektywów, a korzystanie z zooma powoduje drastyczny spadek jakości, ale jeśli te ograniczenia wam nie przeszkadzają, po co coś zmieniać? Wadą telefonów na pewno jest czas pracy baterii, jednak można temu spokojnie zaradzić, kupując dodatkowe baterie. Oczywiście są firmy, które nie udostępniają możliwości wymiany akumulatora. Jeśli wasz telefon oferuje taką opcję, warto przed wyjazdem kupić kilka dodatkowych baterii.

Fot. Marcin Dobas

Foto. Marcin Dobas, Olympus OM-D E-M1 + Zuiko 50-200 Gorące źródła termalne na terenie wygasłego wulkanu Kerlingarfjöll, Islandia

Telefon to za mało – potrzebuję czegoś lepszego
Jeżeli należycie do grupy osób bardziej ambitnie podchodzących do fotografii i oczekujecie od aparatu więcej niż oferuje telefon komórkowy (bo zależy wam na jakości zdjęcia, liczbie megapikseli, szybkości pracy aparatu, możliwości zmiany obiektywów czy wykonywania zdjęć w formacie RAW ), musicie wybrać inny aparat.
Kiedyś pewne było, że w takiej sytuacji powinniście sięgnąć po lustrzankę. Dziś, gdy myślimy nie tylko o umieszczaniu zdjęć w internecie, ale o wykonaniu większych odbitek, czy możliwości pełnej kontroli nad wykonaniem zdjęcia, stoimy przed wyborem czy lustrzanka czy bezlusterkowiec.

Fot. Marcin Dobas

Foto. Marcin Dobas, OM-D EM-1 i Zuiko 9-18 Rezus, makak rezus (Macaca mulatta) Mimo iż w pewnych kulturach wykorzystywane do badań i testów na zwierzętach w wielu miejscach czczone jako święte zwierze. Jednym z takich miejsc jest Swayambunath Monkey Temple w Kathmandu w Nepalu.

Jakie są różnice między tymi dwiema grupami aparatów? Z punktu widzenia obsługi, w zasadzie, niewielkie. Każdy z nich oferuje zdjęcia w bardzo wysokiej jakości, każdy daje możliwość wymiany obiektywów. Możemy działać w trybie automatycznym i to aparat za nas zrobi zdjęcia albo możemy sami wszystko ustawiać ręcznie. Zarówno lustrzanka, jak i bezlusterkowiec zaoferują nam możliwość wykonywania szybkich zdjęć seryjnych oraz zapewnią szybką pracę autofocusa ( automatyczne ustawianie ostrości ). Podstawowa różnica między nimi niejako wynika z nazwy. Lustrzanka ma wewnątrz lustro, pryzmat i matówkę – bezlusterkowiec zamiast tych elementów ma elektroniczny wizjer, który – w moim odczuciu – jest dużo lepszym rozwiązaniem, bo daje nam dużo więcej informacji niż matówka. Jednak podstawowa różnica to waga i gabaryty – bezlusterkowce są dużo mniejsze niż lustrzanki.

Fot. Marcin Dobas

Foto. Marcin Dobas, OM-D EM-1 i Zuiko 9-18 Równia pływowa w okolicach Lindisfarne – miejsca pierwszego najazdu wojowników ze Skandynawii otwierającego epokę Wikingów

Osobiście kilka lat temu przesiadłem się z lustrzanek, z których dotychczas korzystałem, tak więc łatwiej mi będzie napisać co mną kierowało i czy żałuję takiej zmiany, czy nie. Większość moich fotografii powstaje podczas dalekich podróży. Zajmuję się fotografią podróżniczą, krajobrazową i podwodną. To powoduje, że od sprzętu wymagam zupełnie czego innego niż osoby fotografujące np. śluby albo wydarzenia sportowe. Oprócz jakości zdjęcia – bo to oczywiste – interesuje mnie mała waga i niewielkie gabaryty aparatu, szczelność, pancerność, możliwość wykonywania zdjęć w RAW-ach, wymienne obiektywy i pełna kontrola nad sprzętem. To wszystko oferują mi bezlusterkowce, zaś mała waga i gabaryty, które do niedawna były domeną kompaktów, teraz są właśnie przewagą bezlusterkowców. Stwierdziłem, że bezluterkowce oferują wszystko to co dobre w lustrzankach, zaś rezygnują z tego, co w lustrzankach już jest archaizmem. Przede wszystkim są małe i lekkie.

Olympus PEN E-PL1 + Zuiko 14-42Tybetańskie flagi w obozie pod Annapurną na wysokości 4200m n.p.m. (Himalaje, Nepal)

Foto. Marcin Dobas, Olympus PEN E-PL1 + Zuiko 14-42 Tybetańskie flagi w obozie pod Annapurną na wysokości 4200m n.p.m. (Himalaje, Nepal)

Ma to kolosalne znaczenie wszędzie tam, gdzie musimy nasz sprzęt nosić i dźwigać. Podczas podróży, wakacji, wspinaczki, trekkingów itp. Do niedawna fotografowałem tylko lustrzankami, jednak rzeczą, która mi zdecydowanie przeszkadzała podczas podróży, była właśnie waga sprzętu. Często, gdzieś wyjeżdżając, musiałem rezygnować z zabrania części obiektywów. Czasem, jadąc w jakieś miejsca, nie mogłem pozwolić sobie na zabranie obudowy podwodnej. Innym razem po prostu nie chciało mi się wyciągać i chować ciężkiego aparatu. Odkąd fotografuję bezlusterkowcami, mój sprzęt waży zdecydowanie mniej. Jestem bardziej mobilny, a zdjęcia przywożę tej samej jakości co dotychczas. Do tego stopnia polubiłem te aparaty, że sprzedałem wszystkie swoje lustrzanki i z cała pewnością nie mam zamiaru wracać do tego typu aparatów.

Olympus-banner

Autor: Marcin Dobas www.dobas.art.plfotograf National Geographic Polska specjalizujący się w fotografii podróżniczej, krajobrazowej, przyrodniczej oraz podwodnej. Publikował m.in. w magazynach: „National Geographic” ( zarówno w polskiej jak i w ogólnoświatowej edycji) , „Traveler”, „Focus”, „Foto”, „Podróże”, „Jachting”, „Poznaj Świat”, „Witaj w podróży”.  Laureat prestiżowych konkursów m.in.: „European Wildlife Photographer of the Year”, „Memorial Maria Luisa”, „Grand Press Photo” czy „Wielki Konkurs National Geographic”. Chętnie dzieli się swoją pasją i wiedzą z innymi w ramach warsztatów i plenerów fotograficznych, które prowadzi. Jest Ambasadorem marki Olympus oraz członkiem międzynarodowego teamu fotografów Olympus Visionaries. Prowadzi warsztaty i wyprawy fotograficzne

 OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Też jestem zwolennikiem bezlusterkowców i porzuciłem ciężkie lustrzanki. Co prawda nie ma porządnych obiektywów do bezlusterkowców, a ceny tych istniejących często przekraczają ceny obiektywów pod FF, ale to tylko kasa. Gorzej z noszeniem kompletu zapasowych akumulatorków i baterii słonecznych. Razem co prawda zajmują więcej miejsca niż moja dawna lustrzanka, ale sam aparat jest mniejszy. To dla mnie najważniejsze, cenię sobie minimalizm bardziej niż jakość zdjęć. Pozdrawiam wszystkich profesjonalnych fotografów.
kilas88, 1 lipca 2015, 17:50 | odpowiedz
sprawdziłem...wezmę aparat na zęby
huwu, 1 lipca 2015, 18:29 | odpowiedz
Avatar użytkownika
najważniejszy jest aparat ortodontyczny reszta sie nie liczy
becek, 1 lipca 2015, 18:59 | odpowiedz
Szybki autofocus w bezlusterkowcach? Wolne (!) żarty.
Dandre, 1 lipca 2015, 20:06 | odpowiedz
Jakiś tendencyjny ten "poradnik"...
Piotr, 1 lipca 2015, 21:28 | odpowiedz
kilas88Też jestem zwolennikiem bezlusterkowców i porzuciłem ciężkie lustrzanki. Co prawda nie ma porządnych obiektywów do bezlusterkowców, a ceny tych istniejących często przekraczają ceny obiektywów pod FF, ale to tylko kasa.Gorzej z noszeniem kompletu zapasowych akumulatorków i baterii słonecznych. Razem co prawda zajmują więcej miejsca niż moja dawna lustrzanka, ale sam aparat jest mniejszy. To dla mnie najważniejsze, cenię sobie minimalizm bardziej niż jakość zdjęć.Pozdrawiam wszystkich profesjonalnych fotografów.
Olympus ma dużo jasnych stałek i dodatkowo świętą trójce zoomow z serii PRO o jasności f/2:8
OlympusOMD, 1 lipca 2015, 23:17 | odpowiedz
DandreSzybki autofocus w bezlusterkowcach? Wolne (!) żarty.
Wolny to raczej nie jest.. https://www.youtube.com/watch?v=YkUlquj2Kss https://www.youtube.com/watch?v=pE_w0u1AtgI https://www.youtube.com/watch?v=69NjvuenFYE https://www.youtube.com/watch?v=vqD_rPdaCEA https://www.youtube.com/watch?v=pE_w0u1AtgI
aleks, 2 lipca 2015, 0:34 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Już myślałem, że to koniec slajdów. Niestety to tekst reklamowy... Własne są slajdowane.
kosa, 2 lipca 2015, 2:08 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Eos 5Dmk2 + EF 28-300 (+opcjonalnie grip) optymalnie szeroki i tele w jednym, tyle że suma summarum 3kg! noszenia extra!
CamilosSmith, 2 lipca 2015, 7:27 | odpowiedz
Ja też sprzedałem lustrzanki i nie żałuję. Obiektywy zostawiłem i teraz mam to wszystko w bezlusterkowcu.
rem1, 2 lipca 2015, 8:30 | odpowiedz
W ubiegłym roku też przesiadłem się z FF lustrzanki na bezlusterkowca i absolutnie nie żałuję. Zmniejszyłem ciężar fotowyposażenia o 2/3, dzięki znikomej wadze i wbudowanej stabilizacji mogę robić zdjęcia z ręki nawet teleobiektywami (Olympus i Panasonic mają niesamowicie bogatą ofertę obiektywów). Do tego takie bajery niedostępne dla zwykłych lustrzanek, jak zaawansowane warianty długiego naświetlania lub duży wizjer elektroniczny, na którym mogę na żywo wyświetlać dowolne dane (celowniki, formaty zdjęć, histogram, poziom naświetlenia). Podsumowując - uważam, że dla fotografii podróżniczej nie ma lepszej opcji.
Darek - Przedeptane.pl, 2 lipca 2015, 12:54 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »