Fly4free.pl

W przyszłym roku znów będzie mnóstwo lotów-widmo? Od wiosny zmiana przepisów

Foto: vanderWolfImages / Shutterstock

Już w przyszłym roku przepisy dotyczące utrzymania slotów na lotniskach mogą znów obowiązywać. A to oznacza, że jeśli ruch lotniczy nie wróci do normy, to przewoźnicy będą zmuszeni do wykonywania lotów-widmo. Zupełnie bezsensownych, a już na pewno niezbyt przyjaznych środowisku.

Sloty lotniskowe, czyli mówiąc w uproszczeniu, prawo do startu i lądowania z danego lotniska, to w wielu portach lotniczych absolutnie bezcenna rzecz. Liczne lotniska mają bowiem ograniczoną przepustowość i wiele z nich nie może już przyjmować więcej połączeń. Problem polega jednak na tym, że zgodnie z przepisami, aby utrzymać slot trzeba wykonać aż 80 proc. lotów z i do danego miejsca. W normalnych czasach nie była to szczególna przeszkoda. Natomiast w czasie pandemii, gdy wiele połączeń jest zawieszanych, przepisy doprowadziły do tego, że linie lotnicze wykonywały tzw. loty-widmo, czyli połączenia bez pasażerów, byle tylko utrzymać cenne sloty.

Takie decyzje, choć dobre dla przewoźnika, wydają się być bezsensowne – zwłaszcza w kontekście ochrony środowiska. Dlatego w marcu tego roku Unia Europejska zdecydowała, że chwilowo zawiesi te przepisy, a linie lotnicze będą mogły utrzymać sloty, nawet jeśli lotów nie wykonają.

Ale dobre czasy mogą za chwilę odejść do historii. Zgodnie z najnowszymi informacjami, Unia Europejska już wiosną 2021 roku może częściowo przywrócić stare zasady. Z tą różnicą, że przewoźnicy będą musieli wykonać 40 proc. zaplanowanych operacji, żeby utrzymać swoje miejsce.

– W dzisiejszym wniosku dążymy do znalezienia równowagi między potrzebą udzielenia pomocy liniom lotniczym, które nadal cierpią z powodu znacznego spadku liczby podróży lotniczych, a koniecznością umożliwienia konkurencji na rynku, zapewnienia wydajnego działania portów lotniczych i unikania lotów – widmo – powiedziała Adina Valean, europejska komisarz ds. transportu, cytowana przez The Independent.

Warto jednak zaznaczyć, że nie wszystkie linie lotnicze uważają, że zawieszenie przepisów powinno trwać dłużej. W przeciwieństwie do tradycyjnych linii, niskobudżetowi przewoźnicy chętnie skorzystaliby z okazji, żeby wskoczyć na miejsce tych, którzy swoich lotów nie wykonują.

Wzywanie do przedłużenia nowych zasad aż do marca 2021 roku jest sprzeczne z zasadami wolnego rynku i chroni przestarzałe linie lotnicze o słabych modelach biznesowych – komentował już kilka miesięcy temu József Váradi, prezes Wizz Aira.

Odmienne zdanie mają jednak inni przedstawiciele branży, jak chociażby szefostwo IATA, czyli Międzynarodowego Stowarzyszenia Przewoźników Lotniczych.

Tylko całkowite zwolnienie z przydziałów czasu na start lub lądowanie zapewni uniknięcie latania pustymi samolotami i umożliwi wykonywanie lotów w możliwie najbardziej zrównoważony sposób. Linie lotnicze i porty lotnicze w Europie są gotowe do zastosowania uzgodnionych warunków (…) i wzywają Komisję Europejską do zatwierdzenia tej umowy i natychmiastowego jej autoryzacji – komentował dla odmiany Rafael Schwartzman, regionalny wiceprezes IATA na Europę.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »