Choć oferta amerykańskiej agencji brzmi naprawdę niesamowicie, to w rzeczywistości sprawa jest całkiem przyziemna. NASA szuka bowiem ochotników, których nazwiska zostaną wysłane w komos w trakcie „najgorętszej misji na świecie”.
Sonda Parker Solar Probe zostanie wystrzelona pod koniec lipca. W trakcie swojej podróży ma w miarę możliwości maksymalnie zbliżyć się do Słońca i dostarczyć informację o strukturze jego korony. Przez ten element centralnej gwiazdy Układu Słonecznego przeleci aż 24 razy – za każdym razem nieco bardziej zbliżając się do niego.
– Naszą sondę można nazwać najszybszą, najgorętszą i najwspanialszą, w bezpośrednim znaczeniu tego słowa, misją na świecie — powiedziała Nicola Fox, kierownik misji. – Pomoże nam w rozwiązaniu wielu tajemnic Słońca – dodała.
NASA postanowiła, że w pewnym sensie zabierze wszystkich chętnych w tę podróż. Nazwiska entuzjastów zostaną wysłane razem z sondą na maleńkim chipie silikonowym.
– Bądź częścią pierwszej misji, która dotknie Słońca. Prześlij swoje nazwisko, a ono zostanie wpisane w kartę pamięci latającej na pokładzie sondy – zachęca amerykańska agencja kosmiczna. – Bądź z nami, gdy wejdziemy w atmosferę Słońca i będziemy bliżej jego powierzchni niż jakikolwiek statek kosmiczny wcześniej.
Pierwotnie Parker Solar Probe miała znaleźć się w kosmosie już w 2015 roku, ale ze względów finansowych projekt został odsunięty w czasie. Zgłaszać swoją „kandydaturę” można na stronie misji. Lista zostanie zamknięta 27 kwietnia.
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
od 2017 roku redaktorka działu publicystyki i content creatorka w Fly4free.pl. Ekspertka ds. bagażu podręcznego, specjalistka gastroturystyki i autorytet w kwestii zasypiania gdzie popadnie. Autorka e-booka „ABC Podróżowania” i żywy dowód na to, że da się połączyć niskobudżetowe podróże z drogimi doświadczeniami, kierując się dewizą: „nie po to oszczędzam na podróże, żeby oszczędzać w podróży”. Rocznie spędza ponad 120 dni poza domem, a jej notatnik pęka w szwach od ciekawostek, anegdot i planów na kolejne eskapady. Znana z lekkiego pióra, celnych obserwacji i umiejętności zorganizowania sobie biura wszędzie - od schroniska w Karkonoszach po dach hostelu w Bangkoku. W wolnych chwilach testuje górskie szarlotki i z uporem maniaka udowadnia, że hotel office > home office.
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
jezu, po polsku "silicon" oznacza krzem, nie ma "chipów silikonowych", chodziło o krzemowe (czyli po prostu najzwyklejsze w świecie układy scalone zwane też czipami).