Silne trzęsienie ziemi w Grecji i Turcji. Poszkodowani turyści w Bodrum i na wyspie Kos
Trzęsienie ziemi największe zniszczenia wyrządziło w centrum miasta Kos, gdzie znajduje się wiele restauracji, barów i hoteli. Według wstępnych szacunków, w wyniku wstrząsów zginęło 2 turystów (to obywatele Turcji i Szwecji), którzy zmarli w wyniku zawalenia się dachu lokalnego baru, a ponad 120 osób jest rannych. Zdaniem świadków, trzęsienie ziemi miało spowodować tsunami, w wyniku którego woda wdarła się do portowej dzielnicy miasta. Trzęsienie ziemi miało miejsce o ok. 1.30 w nocy lokalnego czasu.

Epicentrum trzęsienia ziemi miało miejsce 16 kilometrów od wyspy Kos i 10,3 kilometra od znanego tureckiego resortu Bodrum. Ze wstępnych danych wynika, że prawie 4,3 mln ludzi odczuło trzęsienie ziemi, a ponad 900 tys. osób znajdowało się w strefie największego oddziaływania.

Fot. Daily Mail
Z kolei w Bodrum ponad 70 osób trafiło do szpitala. Według relacji świadków ludzie w panice opuszczali hotele, wielu turystów spędziło noc na powietrzu.
Co z Polakami?
W greckich i tureckich kurortach, których dotknął kataklizm, znajduje się kilkuset turystów z Polski. Na razie nie ma informacji, aby którykolwiek z naszych rodaków odniósł poważne obrażenia.

– Na miejscu jest kilkudziesięciu naszych turystów. Już w nocy byliśmy w kontakcie z miejscowym serwisem i wiemy, że hotele, w których mieszkają Polacy, zostały nienaruszone. Nasi turyści kontynuują wypoczynek w tych hotelach. I na tę chwilę wygląda na to, że zaplanowane kolejne loty do Grecji i Turcji się odbędą – mówi Magdalena Plutecka-Dydoń, rzecznik prasowy Neckermann Polska.
Nie znaczy to jednak, że turyści nie najedli się strachu.

– Obudziło nas trzęsienie łóżek ok. 1.40. Ludzie krzyczeli, żeby opuścić pokoje – mówi w rozmowie z portalem Gazeta.pl Iwona Głowacka-Ptak, polska turystka, która jest na wakacjach z rodziną 20 km od Bodrum.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?