Amerykańska turystka postanowiła upozorować własne porwanie, po tym jak w trakcie podróży… skończyły jej się pieniądze. Zamiast poprosić kogoś z rodziny czy znajomych o pożyczkę lub wsparcie, wymyśliła sprytny sposób na szybkie uzupełnienie budżetu. Ale mocno się przeliczyła.
Bycie rozrzutnym w podróży może skończyć się naprawdę kłopotliwie – o czym przekonała się pewna amerykańska turystka w Indiach.
Dziewczyna od dłuższego czasu dzieliła podróż z poznanym w internecie mężczyzną. Poznali się w maju i postanowili razem zamieszkać. Okazało się jednak, że budżet, który przeznaczyła na podróż zaczyna znacząco się kurczyć, a ona ani myślała wracać do domu. Oczywiście mogła spróbować zarobić, mogła poprosić o pożyczkę rodzinę lub znajomych, ale… postanowiła wszystkich przechytrzyć.
27-latka wymyśliła, że sfinguje własne porwanie. Wszystko dobrze przygotowała. Najpierw wysłała do swoich rodziców e-mail z informacją o porwaniu i okupie. Po kilku dniach zorganizowała wideorozmowę, w której udaje, że prosi o pieniądze pod przymusem. Rodzice, choć kochający, postanowili jednak obrać nieco inną ścieżkę pomocy.
Skontaktowali się z ambasadą i policją, a ci szybko ustalili adres IP, z którego były wysyłane wiadomości. Gdy dotarli na miejsce, okazało się, że niczym niezagrożona dziewczyna mieszka z partnerem na obrzeżach New Delhi.
Przy okazji okazało się, że zarówno ona jak i on mają już nieważne wizy. Ostatecznie dziewczyna została aresztowana i za swoją próbę szantażu odpowie teraz przed sądem.
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
od 2017 roku redaktorka działu publicystyki i content creatorka w Fly4free.pl. Ekspertka ds. bagażu podręcznego, specjalistka gastroturystyki i autorytet w kwestii zasypiania gdzie popadnie. Autorka e-booka „ABC Podróżowania” i żywy dowód na to, że da się połączyć niskobudżetowe podróże z drogimi doświadczeniami, kierując się dewizą: „nie po to oszczędzam na podróże, żeby oszczędzać w podróży”. Rocznie spędza ponad 120 dni poza domem, a jej notatnik pęka w szwach od ciekawostek, anegdot i planów na kolejne eskapady. Znana z lekkiego pióra, celnych obserwacji i umiejętności zorganizowania sobie biura wszędzie - od schroniska w Karkonoszach po dach hostelu w Bangkoku. W wolnych chwilach testuje górskie szarlotki i z uporem maniaka udowadnia, że hotel office > home office.
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?