Sardynia za 104 zł (duży wybór miast)

Dziś propozycja na loty do Sardynii, a dokładniej do Alghero. Korzystamy z połączenia lotów w Wizz Air i Ryanair. Dzięki temu już za około 104 zł można polecieć nad Morze Śródziemne. Poniżej prezentujemy możliwe loty kombinowane z Polski na Sardynię z dogodnymi przesiadkami (tego samego dnia) w październiku i listopadzie.Loty tam:Wyloty z Gdańska: 20 X Wizz Air: Gdansk (GDN) - Stockholm (Skavsta) (NYO) 11:40-12:45, 30 zł 20 X Ryanair: Stockholm (Skavsta) (NYO) - Alghero (AHO) 16:00-19:10 , 74 sek (32zł)

Wyloty z Katowic:

10 XI Wizz Air: Katowice (KTW) – Milan (Bergamo) (BGY) 06:00-07:55, 50 zł
10 XI Ryanair: Milan (Bergamo) (BGY) – Alghero (AHO) 10:20-11:40, 5 euro

Wyloty z Wrocławia:

27 X Ryanair:Wroclaw (WRO) – Frankfurt (Hahn) (HHN) 08:25-10:00, 32 zł
27 X Ryanair: Frankfurt (Hahn) (HHN) – Alghero (AHO) 15:00-16:45, 8 euro

Wyloty z Poznania:

20 X Wizz Air: Poznan (POZ) – Stockholm (Skavsta) (NYO) 11:40 -13:10, 50 zł
20 X Ryanair: Stockholm (Skavsta) (NYO) – Alghero (AHO) 16:00-19:10, 74 sek (32zł)

Wyloty z Warszawy 9 XI i 13 XI:

Wizz Air: Warsaw (WAW) – Milan (Bergamo) (BGY) 06:30-08:40, 80 zł
Ryanair: Milan (Bergamo) (BGY) – Alghero (AHO) 10:20 -11:40, 5 euro

Loty powrotne:

Do Katowic:

21 XI Ryanair: Alghero (AHO) – Frankfurt (Hahn) (HHN) 10:35-12:45, 18.50 euro
21 XI Wizz Air: Frankfurt (Hahn) (HHN) – Katowice (KTW) 17:30-19:10, 7.5 euro

Do Wrocławia 12, 19, 26, 29 XI oraz 3, 10, 13 XII

Ryanair: Alghero (AHO) – Düsseldorf (Weeze) (NRN) 10:40-12:55, 5 euro
Ryanair: Düsseldorf (Weeze) (NRN) – Wroclaw (WRO) 15:50-17:15, 5 euro

Do Gdańska :

25 XI: Ryanair: Alghero (AHO)- Frankfurt (Hahn) (HHN) 10:35-12:45, 5 euro
25 XI: Ryanair: Frankfurt (Hahn) (HHN) – Gdansk (GDN) 16:25-18:10, 5 euro

Sprawdź inne superokazje 🔥
All inclusive na Rodos 🏖️☀️ Wczasy w 4* Evita Resort z Krakowa za 2357 PLN
Grecja z Krakowa 2357 PLN

All inclusive na Rodos: wczasy w 4* Evita Resort z Krakowa

Czarnogóra na lato za 974 PLN ✨🤯 Loty + ⭐️⭐️⭐️⭐️hotel i samochód 🚘
Czarnogóra z Gdańska 849 PLN

Lato nad Adriatykiem w pełnym pakiecie. Loty + 4* hotel i samochód

Malta tylko dla dorosłych 🧖🌊 Tydzień w 4* Riviera Spa Resort za 2699 PLN
Malta z Warszawy 2699 PLN

Malta tylko dla dorosłych: tydzień w 4* Riviera Spa Resort

Grecki relaks na Riwierze Olimpijskiej 🏛️🌊 Tydzień all inclusive w 4* hotelu za 2515 PLN
Grecja z 5 miast 2515 PLN

Grecki relaks na Riwierze Olimpijskiej: tydzień all inclusive w 4* hotelu

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Dzięki, skorzystałem i zarezerwowałem :)
Maniek, 2 października 2010, 10:36 | odpowiedz
Nie wiem czy to dobry watek, ale warto uprzedzic przyszle osoby, ktore chca skorzystac z takich form "zaoszczedzenia" na podrozy, ze moga sie nie milo rozczarowac. Wczoraj mialem dawno juz zaplanowana podroz z Gdanska do Berlina poprzez lot Z GD -> Bremen, Bremen -> Berlin. Mielismy czekac na lotnisku w bremen ponad 3h na kolejny lot, wiec czas na przesiadek byl bardzo dlugi. Okazalo sie, ze lot z Gdanska do Bremy opozni sie... 3h, wiec przylatujac do Bremen pomachalibysmy z okna samolotowi odlatujacemu do Berlina. W takich wypadkach Ryanair umywa rece (nie jest to lot laczony, bo takie nie istnieja, chyba wlasnie dla takich sytuacji), nastepny lot do Berlina z Bremy bylby na nastepny dzien w cenie 10krotnie wiekszej niz zaplacilismy teraz. Pociag kosztowal natomiast 8krotnie wiecej niz zaplacilismy teraz, wiec koszty wzrosly by diametralnie. Mnozac to razy 4 osoby mamy pokaźna sume. Stracilismy pieniadze wydane na bilet (tam i spowrotem), oraz zaliczki za noclegi. Ostatecznie taniej bylo by nam kupic bez przesiadek u jakiegos pozadniejszego przewoznika. Zatem warto pamietac, ze nie ma nic za darmo, w razie problemow tracimy cala kase i "zyskujemy" nieudany urlop.
nobody, 2 października 2010, 15:38 | odpowiedz
Normalna rzecz, przecież to żadna nowość że lot jest p2p i linia nie odpowiada za dalszą część podróży, jednak należy nadmienić że takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko... Ja mimo wszystko jestem wyznawcą zasady kto nie ryzykuje ten nie je... proste...
m4g1k, 2 października 2010, 15:45 | odpowiedz
Jedyne pocieszenie ze 'nikomu' to sie tylko zdarza ;]
witek, 3 października 2010, 15:54 | odpowiedz
Mi też się do zdarzyło do Szkocji. Samolot opóźniony z powodu warunków atmosferycznych i lipa zostałem na lotnisku, oddali mi tylko za 1 część podróży natomiast za 2 nie, straciłem kasę na noclegi zaliczkę za wynajęcie samochodu. Niestety wiedziałem że jest takie ryzyko także trudno. Tyle że byłem koło 1000 zł w plecy no i urlop w domu. Dwa razy mi się tak zdażyło tyle ze drugim razem tylko 100 straciłem. Niestety takie sa uroki taniego latania zwłaszcza jesienią i wiosną gdzie pogoda bywa kapryśna.
Adam, 4 października 2010, 9:17 | odpowiedz
m4g1k: zdefiniuj proszę (konkretnie w liczbach, procentach) co znaczy "takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko…" ;p i czy w tej bajce były królewny, rycerze i smoki hehee Żeby nie być gołosłownym, przykład z końca września... podliczono efekt strajku kontrolerów (o którym pisał 21.09 mleko na swojej stronce - jako jeden z niewielu serwisów 'z promocjami' piszący także o tej ciemnej stronie LCC... ) lotu we Francji, Belgii i Hiszpanii: sam Ryanair miał 1 400 odwołanych lotów, a 12 000 opóźnionych. "Bardzo rzadko" tak... Zgodzę się, że słowo 'rzadko' (sformułowanie 'bardzo rzadko' - nie ma zastosowania o żadnej porze roku, szczególnie gdy większość osób rezerwuje bilety byle taniej, jak leci, a później jest płacz i lament... ) może mieć zastosowanie, ale tylko w dwóch okresach: połowa kwietnia - czerwiec, wrzesień - połowa października. Dlaczego? W sezonie letnim i w Boże Narodzenie, lotniska pękają w szwach i łatwo o opóźnienia. O tym podobnie jak o wulkanie czy strajkach informują media, bo to nośny news. Już nie tak często piszą o tym, że przez większą część dni w okresie listopad - marzec, lotniska w PL są we mgle - piszą o mgłach, czy śnieżycach (w UK) jak cała Polska tonie welonie pary wodnej, a że wieczorny lot z Londynu do Łodzi nawet nie krążył nad LCJ, a poleciał prosto na Okęcie. Ląduje, wyładunek ludzi, tankowanie i po 30min. jest w powietrzu. Jak nie trudno zgadnąć wraca pusty ;) Nie jest, to lot opóźniony czy odwołany. Nazywa się to diverted (przekierowany). Przyczyna: mgła, czyli siła wyższa! :D Poza nielicznymi sytuacjami, w większości przypadków LCC z segmentu hiper-tanich tj. Wizzair i Ryanair nie czekają (powinny, ale w praktyce nie muszą - siła wyższa) lecą puste. Dlatego jak Ryanair pertraktuje z jakim lotniskiem regionalnym nad utworzeniem bazy w PL, wymaga od władz zainstalowania ILS kat.II, by samoloty mogły lądować nawet przy dużym zamgleniu. Oczywiście zarządy portów regionalnych głównie chcą liczyć zyski, a nie inwestować kilka mln zł w system naprowadzania samolotów. O Łodzi i przekierowaniu lotu (diverted zdarzają się nie tylko z powodu mgły) 16.08.2010 z WRO do NRN na lotnisko HHN, można sobie poczytać po wy-googl'owaniu słów: Nerwowo na lotnisku weeze Tak jak to opisał Adam: przez kaprysy pogody zostajesz w domu ze stratami. To jeszcze nic, bo jak zdarzy się, to zagranicą to jak powalczysz, to może po kilku miesiacach zwrócą kasę za ten pechowy lot (reszta oczywiste, że przepada), ale tracisz jeszcze na tym, że jakoś musisz wrócić do PL, a nowy bilet kupiony z 1 czy 2 dniowym wyprzedzeniem, to dla większości popularnych tras, to wydatek 400-600zł osoba. Ja też latam LCC, ale rezerwować trzeba z głową, a nie że ludzie zrzucają się na wszystko bez zastanawiania, bo cena niska - NAJWAŻNIEJSZE jest wybrać w dobrej cenie stabilne i pewne połączenie, bo inaczej można się nieźle przejechać. Zasada w lataniu LCC jest prosta: jak jest dobrze, to jest dobrze, jak coś idzie nie tak - radź sobie sam hehee. Ja nawet jak zarezerwowałem połączenie, które Nie-Ma-Bata by nie doszło do skutku, nawet wtedy... zawsze jestem przygotowany na komplikacje, a Ty podróżniku ;)
Tomek, 7 października 2010, 14:14 | odpowiedz