26.07.2024

Afera na Santorynie. Mieszkańcy mieli zostać w domach, żeby… dogodzić turystom?

Apel władz Santorynu wywołał prawdziwą burzę wśród mieszkańców. Jeden z radnych poprosił, aby ograniczyli oni wychodzenie z domu, bo na wyspę przybędzie naprawdę wielu turystów. Absurdalny komunikat ponownie zainicjował gorącą dyskusję na temat nadmiernej turystyki na wyspie.

Kto miał okazję być na Santorynie w szczycie sezonu, ten wie, że nie jest to łatwe przeżycie. Niewielka wyspa jest przepełniona do granic możliwości, ale trudno się dziwić – urokliwe budynki, wąskie klimatyczne uliczki, fenomenalne zachody słońca, romantyczna atmosfera i instagramowe kadry, sprawiają, że wyspa jest podróżniczym marzeniem turystów z całego świata.

Tym bardziej nie jest to łatwy czas dla mieszkańców, którzy próbują pośród tych tłumów normalnie funkcjonować. Nic więc dziwnego, że gdy przeczytali apel jednego z radnych – wielu z nich nie dowiedziało w to, co przeczytali.

– Nadzwyczajne ogłoszenie! Dziś kolejny trudny dzień dla naszego miasta i wyspy. Przybędzie 17 tysięcy gości ze statków wycieczkowych. Prosimy o zachowanie ostrożności i ograniczenie przemieszczania się, jak tylko możemy – napisał Panos Kavalaris.

Kavalaris podkreślił też, że poza pasażerami ze statków wycieczkowych, na wyspie jest też naprawdę wielu turystów, bo hotele mają pełne obłożenie. Ogłoszenie opublikowane w mediach społecznościowych ekspresowo obiegło greckie i światowe media. Odbiór mieszkańców z kolei nie zostawił na władzach suchej nitki. Ci nie mogli uwierzyć, że mają ograniczyć swoje działania, by… dogodzić turystom.

Post po kilku godzinach zniknął, ale długo nie zostanie zapomniany przez lokalną społeczność. Zwłaszcza, że w efekcie ponownie rozgorzała dyskusja na temat znacznego ograniczenia liczby turystów, którzy mogą przebywać na wyspie w jednym czasie.

Zdaniem Nikosa Zorzosa, burmistrza wyspy – maksymalna liczba turystów ze statków wycieczkowych powinna wynosić 8 tysięcy dziennie. Zapowiedział też, że już w przyszłym roku Santorynie oficjalnie wprowadzi taki limit.

Skala problemu jest gigantyczna. Na wyspie mieszka bowiem ok. 15 tysięcy osób, a w ubiegłym roku odwiedziło ją 5 mln turystów. Tylko w trakcie tegorocznego lata szacuje się, że dotrze tu 3,5 mln gości. Niejednokrotnie – tak jak w apelu radnego – liczba samych pasażerów statków z jednego dnia przekracza liczbę mieszkańców.

– Na Santorynie nawet turyści narzekają na dużą liczbę turystów – alarmował w swoim zeszłorocznym raporcie grecki Rzecznik Praw Obywatelskich.

Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Dodaj jako źródło w Google
Sprawdź inne superokazje 🔥
Wypoczynek nad Adriatykiem w niskiej cenie 😊👏 Loty do Czarnogóry, noclegi i auto za 319 PLN ☀️🏖️
Czarnogóra z Wrocławia 319 PLN

Wypoczynek nad Adriatykiem w niskiej cenie 😊👏 Loty do Czarnogóry, noclegi i auto za 319 PLN ☀️🏖️

💎 Zanzibar na luksusowe all inclusive 💎😍 Loty z 4 miast + 5* SBH Kilindini Resort przy plaży od 4999 zł 🏝️🌅
Tanzania z 4 miast 4999 PLN

💎 Zanzibar na luksusowe all inclusive 💎😍 Loty z 4 miast + 5* SBH Kilindini Resort przy plaży od 4999 zł 🏝️🌅

Tajlandia mniej znana 🛕🐘 Wycieczka do Chiang Mai w świetnej cenie 2493 PLN (loty + 4* hotel) 🌾
Tajlandia z Pragi 2493 PLN

Tajlandia mniej znana 🛕🐘 Wycieczka do Chiang Mai w świetnej cenie 2493 PLN (loty + 4* hotel) 🌾

Tydzień all inclusive w Tunezji 🌴🍹 4* hotel Paradis Palace tuż przy plaży za 2416 PLN
Tunezja z Wrocławia 2416 PLN

Tydzień all inclusive w Tunezji 🌴🍹 4* hotel Paradis Palace tuż przy plaży za 2416 PLN

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?