Samolot Ryanaira uderzył w cysternę z paliwem. Pasażerowie ewakuowani
Maszyna irlandzkiego przewoźnika miała o 10:05 wystartować w kierunku Faro. W trakcie kołowania zahaczył jednak skrzydłem o znajdującą się nieopodal terminala cysternę z paliwem. Uderzenie na szczęście nie było mocne, dzięki czemu nie doszło do wycieku benzyny ani eksplozji.
– Samolot dopiero zaczynał się poruszać, gdy uderzył w cysternę z paliwem. To było przerażające. Pilot włączył interkom i próbował udawać, że nie jest tak poważnie, jak wyglądało. Maszyna nie nadaje się jednak do lotu – opowiada lokalnym mediom jeden z pasażerów.
Natychmiast po zdarzeniu załoga samolotu zarządziła ewakuację wszystkich pasażerów, którzy musieli wrócić do terminala. W podróż do Faro wyruszyli ostatecznie tuż przed 14:00 – z trzygodzinnym opóźnieniem.
Przedstawiciele portu lotniczego w Edynburgu potwierdzili, że faktycznie doszło do zdarzenia. Jak zaznaczają, nie miał on jednak “żadnego wpływu na funkcjonowanie lotniska”.
Oficjalne stanowisko Ryanaira: „Lot z Edynburga do Faro (22 grudnia) przygotowywał się do odlotu, gdy końcówka skrzydła uderzyła w kabinę cysterny z paliwem. Pasażerowie opuścili samolot normalnie, a do obsługi tego lotu do Faro zorganizowano samolot zastępczy”.
👉 Co się stało – podczas kołowania maszyna Ryanaira zahaczyła skrzydłem o stojącą w pobliżu terminala cysternę z paliwem.
👉 Zagrożenie – uderzenie nie było silne, nie doszło do wycieku paliwa ani eksplozji, choć sytuacja wywołała duże emocje wśród pasażerów.
👉 Reakcja załogi – samolot uznano za nienadający się do dalszego lotu, a wszystkich pasażerów ewakuowano i odesłano do terminala.
👉 Opóźnienie lotu – rejs do Faro wystartował ostatecznie tuż przed 14:00, z około trzygodzinnym opóźnieniem.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?