Samolot Ryanair do Krakowa opóźniony przez… Boba Budowniczego i wróżkę Dzwoneczek
Chcielibyśmy, aby była to wiadomość w Prima Aprilis. Niestety, kalendarz bezlitośnie pokazuje, że zdarzenie miało miejsce kilkadziesiąt godzin temu. I nie jest żartem.
…i kiedy myślicie, że już nic Was nie zdziwi, słyszycie o opóźnieniu samolotu Ryanair, który miał lecieć do Krakowa z Londynu. Powód? Dwie postacie z bajek, czyli Tinkerbell („Dzwoneczek”) oraz „Bob Budowniczy”, które… zagroziły bezpieczeństwu pasażerów na pokładzie. Przebranych w te stroje mężczyzn musiała wyprowadzić brytyjska policja.
Party w wersji hard
Jak podają brytyjskie media, piątkowy lot Ryanair z Wielkiej Brytanii do Polski został zakłócony jeszcze przed startem. Okazało się, że na pokładzie znalazło się dwóch mężczyzn, przebranych za postacie z bajek. Jeden z nich był „wróżką” z Piotrusia Pana, mając odpowiedni strój i skrzydła – jego towarzysz z kolei miał na sobie przebranie Boba Budowniczego.
Panowie planowali lot do Krakowa na wieczór kawalerski. Jak widać, imprezę zaczęli jeszcze w swojej ojczyźnie. Ponieważ nie dostosowali się do poleceń załogi, zdecydowano się wezwać policję. Po wejściu na pokład przedstawiciele organów porządkowych postanowili usunąć nietypowych pasażerów z samolotu. Całą sytuację na bieżąco komentowali inni pasażerowie, którzy w tym czasie oczekiwali na start maszyny Ryanair do Krakowa.
„Dzwoneczek” postanowił zdjąć swój strój, jednak takie działanie nie uchroniło go przed opuszczeniem pokładu. W efekcie imprezowi podróżni zostali postawieni przed wyborem: rezygnacja z wylotu do Polski lub szybkie doprowadzenie się do porządku i lot do Krakowa następnym samolotem.
Jak podaje Daily Mail, zarówno „Dzwoneczek” jak i „Bob Budowniczy” finalnie zarezerwowali sobie bilety na kolejny lot.
Co na to Ryanair?
– Nie będziemy tolerować niesfornych zachowań i przeszkadzania. Bezpieczeństwo i komfort naszych naszych klientów oraz załogi jest naszym priorytetem – poinformowały służby prasowe Ryanair.
Przedstawiciele przewoźnika dodają, że to na lotniskach ciąży obowiązek wprowadzenia takich środków zapobiegawczych, które przyczynią się do ograniczenia nadmiernego spożywania alkoholu jeszcze przed lotem, w porcie lotniczym – minimalizując ryzyko problemów, które później mogą nastąpić.
Rozwiązanie preferowane przez Ryanair? Ograniczenie sprzedaży alkoholu na lotniskach do dwóch drinków na pasażera oraz zakaz sprzedaży alkoholu przed godz. 10 rano.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?