Rząd kupił 800 tys. biletów lotniczych. Odsprzeda je teraz za pół ceny
Australijczycy będą mogli skorzystać z puli 800 tys. biletów lotniczych za połowę ceny. Tamtejszy rząd kupił je, by ratować gospodarkę regionów zależnych od turystyki. A teraz zamierza odsprzedać obywatelom.
Australia – podobnie jak wiele innych krajów na świecie – jest obecnie zupełnie zamknięta dla turystów z zagranicy. W efekcie branża turystyczna tego kraju cierpi i liczy straty, a i sami Australijczycy są coraz bardziej spragnieni wojaży i przygód. Aby rozwiązać oba te problemy na raz, rząd postanowił… kupić tysiące biletów lotniczych.
Rząd Australii ogłosił kilka dni temu, że rozpoczyna nowy program wspierania branży turystycznej. W efekcie kupi aż 800 tys. biletów lotniczych za niebagatelną kwotę 1,2 mld AUD (czyli ok. 3,5 mld PLN). Nie będą to jednak przypadkowe bilety. Wszystkie obejmują trasy do 13 miast, które opierają swoją gospodarkę o turystykę – m.in. Gold Coast, Cairns, Alice Springs czy Launceston. Lokalne media już nazywają akcję „biletem do ozdrowienia” – gospodarki oczywiście.
Jak to ma działać? Rząd najpierw zainwestuje pieniądze w zakup biletów, a później odsprzeda je obywatelom w promocyjnej cenie. Na takim rozwiązaniu wygrywają wszyscy – linia lotnicza ma zysk, najbardziej dotknięte kryzysem regiony turystów, a sami turyści bilety za połowę ich wartości. De facto więc nie jest to rozdawanie biletów, a dotacja do wybranych połączeń lotniczych.
Rząd obrazuje bowiem, że każdy 1 AUD wydany na bilet lotniczy, to 0,10 AUD wydane już na ziemi w danym regionie. Kupowanie biletów będzie przebiegać stopniowo. Co tydzień do puli ma trafić 45 tysięcy z nich.
Co istotne, pomysł ten nie jest nowością. Już w kwietniu ubiegłego roku opisywaliśmy podobną sytuację w Hongkongu. Tamtejsze władze we współpracy z lotniskiem, wykupiły pół miliona biletów na połączenia czterech lokalnych przewoźników – Cathay Dragon, Cathay Pacific, Hong Kong Airlines oraz HK Express. I obiecały je rozdać zupełnie za darmo w drodze losowania. Wartość pakietu opiewała na 4,5 mld HKD, czyli ponad 1 mld PLN.
Takie rozwiązanie pochwala także IATA, czyli Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Lotniczych.
– Przestańcie udzielać liniom kredytów, zacznijcie stymulować rynek podróży – apelowała w grudniu organizacja do rządów krajów na całym świecie.