Ryanair zostawił wczoraj na lodzie 40 tys. pasażerów! O’Leary wściekły, a winni nabrali wody w usta: „To niedopuszczalne”
– Ta sytuacja jest absolutnie niedopuszczalna. W dalszym ciągu nikt nie poinformował nas, co było przyczyną awarii i dlaczego nie ma żadnych alternatywnych rozwiązań. Jak to jest możliwe, że NATS pozwala na tak dużą awarię ich systemu i nagle wszystkie loty są anulowane – mówił w poniedziałek szef Ryanaira Michael O’Leary w nagraniu wideo na Twitterze, w którym tłumaczył się z problemów irlandzkiego przewoźnika w związku z awarią systemu kontroli ruchu powietrznego w Wielkiej Brytanii.
Te zaś są poważne. Ryanair w poniedziałek odwołał ponad 250 lotów z i do Wielkiej Brytanii, a ok. 20 samolotów irlandzkiej linii nie było w stanie wrócić do swoich baz operacyjnych, co z kolei doprowadziło do kolejnych odwołań we wtorek. Odwołane przez Irlandczyków loty uziemiły w sumie w poniedziałek 40 tysięcy pasażerów.
Costa Brava od 2150 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Słoneczny Brzeg od 2169 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Teneryfa od 2699 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
– Dzisiaj będziemy zmuszeni odwołać kolejne 70 lotów. Może to nie jest dużo na 3200 lotów, ale sytuacja jest trudna, a my robimy wszystko, aby zminimalizować wpływ tej awarii na nasze operacje i pasażerów – mówił O’Leary.
Co się właściwie stało? No właśnie… trudno powiedzieć. Wiadomo tyle, że w poniedziałek brytyjskie krajowe służby ruchu lotnicze NATS poinformowały w poniedziałek, że zmagają się z „problemami technicznymi”, co sprawiło, że kontrolerzy lotów zostali zmuszeni do zmniejszenia częstotliwości startów i lądowań samolotów.
Efekt to ogromne opóźnienia i odwołane loty. W sumie szacuje się, że tylko w poniedziałek odwołano ponad 1500 lotów z i do Wielkiej Brytanii, którymi miało lecieć ponad 250 tysięcy pasażerów. Loty odwoływały także m.in. British Airways, easyJet oraz Jet2.com.
Brytyjski sekretarz transportu Mark Harper poinformował jedynie, że należy oczekiwać dalszych komplikacji przez najbliższe kilka dni. Dodał przy tym, że przyczyny awarii będą dokładnie badane, wykluczył jednak, że doszło do cyberataku.
– Tego typu wydarzenia nie miały miejsca od prawie dekady. W normalnych okolicznościach system działa sprawnie – powiedział Harper w rozmowie ze Sky News.