REKLAMA

Ryanair wprowadza małą, ale ważną zmianę na paru nowych trasach z Polski! Już od lutego

Foto: Dziurek / Shutterstock

Ktokolwiek korzystał z usług Ryanaira na trasie z Odessy, ten przyzna, że wyloty z tego lotniska przypominają koszmar. Wszystko dlatego, że irlandzka linia korzysta ze starego terminala, w którym poziom obsługi i czas oczekiwania na kontrole bezpieczeństwa woła o pomstę do nieba. Na szczęście już niedługo się to zmieni.

Odessa jest jedną z najbardziej ekscytujących nowości z polskich lotnisk w ostatnich miesiącach, na którą rzuciły się zarówno Ryanair jak i Wizz Air. Irlandczycy latają nad Morze Czarne z Krakowa (loty wystartowały 16 czerwca ubiegłego roku), a od końca października także z Katowic, Poznania, Wrocławia i Gdańska.

Z kolei Wizz Air lata do Odessy z Gdańska, Katowic i Wrocławia (swoją drogą, w dość zbliżonych godzinach do Ryanaira), także amatorzy tanich lotów mają w czym wybierać. Niestety, nie wszystko, jeśli chodzi o te loty działa jak należy. Szczególnie dotyczy to Ryanaira, o czym kilkanaście dni temu miałem okazję przekonać się osobiście. Na czym polega problem?

Foto: Wikipedia

Terminal jak stary dworzec PKS

Lotnisko w Odessie na pierwszy rzut oka niczym nie różni się od polskich portów lotniczych: nowoczesny, oddany do użytku w 2017 roku terminal jest czysty, przestronny i wygodny – podczas przylotów korzystają z niego wszystkie główne linie, w tym Ryanair. Problem zaczyna się jednak przy odlotach – aby go zilustrować posłużę się własnym przykładem.

Wylot z Odessy mieliśmy zaplanowany w sobotę – według rozkładu samolot Ryanaira do Katowic miał wystartować o godz. 10.25. Aby nie narażać się na stresy, w terminalu znaleźliśmy się już około godz. 8 rano i karnie stanęliśmy do kontroli bezpieczeństwa, razem z pasażerami lotów Turkish Airlines i Wizz Air. Na szczęście nie było dużej kolejki, bo za chwilę dowiedzieliśmy się, że nasz wylot jest… z innego terminala. Ale jak to? Gdzie tu jest drugi terminal? No, trzeba przejść przez ulicę. Ale dlaczego nie ma żadnej informacji? Głucha cisza.

Foto: Wikipedia

Trudno, wychodzimy z terminala i widzimy budynek przypominający stary dworzec PKS. No nic, nie z takich lotnisk się odlatywało – na szczęście mamy jeszcze 2 godziny do planowanego odlotu, więc spokojnie wchodzimy do środka. A tam… kolejka na grubo ponad 300 osób! Nie mam niestety zdjęć, ale wyglądało to doprawdy niesamowicie. Powód chaosu? Zapewne fakt, że w odstępie 10 minut odlatują samoloty Ryanaira do Katowic i Poznania.

Niestety, nie mam zdjęć starego terminala, ale znalazłem jedno w sieci – proszę więc sobie zwizualizować 300 osób czekających do białych drzwiczek z lewej strony, gdzie znajduje się jedyne stanowisko kontroli bezpieczeństwa.

Foto: Odessa Airport Taxi

Jak wyglądała odprawa? Przez pierwsze 40 minut czekania przesunęliśmy się w kolejce o dobre 10 metrów, bo odprawa była prowadzona w takim tempie… jakiego można się spodziewać. Jedno stanowisko – do tego zawsze znajdzie się jakiś pasażer z większym od dopuszczalnego płynem lub nie zdający sobie sprawy z konieczności wyjęcia laptopa z torby. Albo: i to też niestety dość powszechna historia – nabijesz się na problem z mobilną kartą pokładową, która na starym terminalu w Odessie nie jest obsługiwana. Nas oczywiście też tak cofnięto przy kontroli i musieliśmy (na szczęście bezpłatnie) wydrukować karty pokładowe. Myślę sobie – trudno, pewnie czegoś nie doczytałem. Ale zaraz potem odkopuję maila i widzę, że nie – Ryanair twierdzi, że mogą korzystać z karty w telefonie.

Odessy nie ma też zresztą na liście lotnisk, gdzie mobilne karty pokładowe nie są obsługiwane…

Ostatecznie docieramy na nasz samolot mocno spóźnieni, ale lecimy – to najważniejsze. Natomiast co się przy tym najedliśmy stresu, to nasze.

Foto: Ryanair

Ryanair widzi problem

W nieoficjalnych rozmowach przedstawiciele Ryanaira dostrzegają problem: loty z Odessy notują co prawda wysokie wskaźniki wypełnienia samolotów, ale jest poważny problem z punktualnością. Gdy pytam o to Ryanaira oficjalnie dostaję krótką, ale wiele znaczącą odpowiedź.

– Przenosiny na nowy terminal zaplanowane są na luty – mówi Olga Pawlonka z Ryanaira.

I fajnie, bo dzięki temu z pewnością zwiększy się komfort podróży pasażerów. Tylko jednocześnie trochę szkoda, że najpierw Ryanair musiał trochę “poeksperymentować”, właśnie kosztem pasażerów. Nie wiemy bowiem do końca, jaka była motywacja irlandzkiej linii – być może chodziło o oszczędności i niższe opłaty lotniskowe. Ale w tym przypadku okazuje się, że chyba nie było warto.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Ryanair. Low Standards. Made Common.
Marek Skuciński, 24 stycznia 2020, 8:19 | odpowiedz
w pażdzierniku ubiegłego roku wracalismy z Odessy , jakoś nie miałem problemów , trzeba czytać chociazby forum F4F , tam wszystko jest opisane  i nie ma zaskoczenia 
pikksel, 24 stycznia 2020, 11:56 | odpowiedz
lataj LOT em :) 
Marek Skuciński Ryanair. Low Standards. Made Common.
pikksel, 24 stycznia 2020, 11:57 | odpowiedz

Najlepsza oferta
REKLAMA
porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.