Fly4free.pl

Ryanair zawiesza mnóstwo tras nie tylko w Polsce! Straci na tym fortunę, ale… to nie koniec

ryanair
Foto: Dmitry Birin / Shutterstock
Restrykcje wprowadzane przez kraje UE w związku z nowym wariantem koronawirusa sprawiły, że w obliczu słabnącego popytu Ryanair zdecydował się ściąć liczbę tras w styczniu aż o 33 procent! – czytamy w komunikacie prasowym irlandzkiej linii. Będzie to miało ogromny wpływ na wyniki finansowe przewoźnika. A perspektywa na kolejne miesiące nie jest zbyt optymistyczna.

To najważniejsza wiadomość dnia – kilka godzin temu pisaliśmy na naszych łamach, że Ryanair od stycznia zawiesi na 3-4 tygodnie przynajmniej 70 tras z Polski w związku ze słabym popytem. Po kilku godzinach irlandzka linia potwierdziła te informacja i dodała, że ogromne cięcia są planowane w całej Europie – w sumie Ryanair planuje w styczniu zmniejszyć oferowanie aż o 33 procent względem pierwotnych planów. To kilkanaście tysięcy lotów. Ryanair tłumaczy, że nie ma innego wyjścia, a winne są restrykcje wprowadzane przez rządy poszczególnych krajów w związku z nowym wariantem koronawirusa.

W szczególności: zeszłotygodniowe zakazy wstępu dla obywateli Wielkiej Brytanii wprowadzone przez Niemcy i Francję, wcześniejszy zakaz lotów wprowadzony przez Maroko, ale nie tylko, bo dochodzi do tego choćby także obowiązek przedstawiania negatywnych wyników testu PCR na koronawirusa przez osoby zaszczepione, wprowadzony przez kilka krajów. W sumie Ryanair wskazuje na to, że omikron i rządowe obostrzenia wystraszyły pasażerów, a liczba rezerwacji na loty w okresie świąteczno-noworocznym oraz już w samym styczniu spadł dość drastycznie.

Podobnie jak projekcja dotycząca liczby pasażerów – obecnie Ryanair zakłada, że w styczniu przewiezie 6-7 mln pasażerów (pierwotnie planował 10 mln pasażerów). Jednocześnie oznacza to też, że w bieżącym roku fiskalnym (kończącym się pod koniec marca) Ryanair jednak nie przekroczy magicznej granicy 100 mln pasażerów rocznie i przewiezie ich mniej. Ilu dokładnie? Na snucie takich planów jest za wcześnie – sam Ryanair przyznaje, że z kolejnymi prognozami zaczeka do czasu, aż będzie wiedział więcej o rozwoju kolejne fali pandemii.

Pewne jest jednak, że ograniczenie liczby lotów będzie przewoźnika kosztowało fortunę. Jeszcze kilka dni temu szef Ryanaira Michael O’Leary przekonywał, że bilety sprzedają się świetnie, a linia zamknie rok fiskalny relatywnie niewielką stratą na poziomie 100-250 mln EUR. Obecnie przewoźnik mocno zweryfikował te plany – Ryanair szacuje, że strata może wynieść między 250 a 450 mln EUR, choć w komunikacie czytamy, że może ona jeszcze wzrosnąć, w zależności od rozwoju sytuacji.
 

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »