Ryanair wznowi 3 trasy z Polski na Bliski Wschód! Ale nawet lotnisko nie wie czy te loty faktycznie wystartują…
Połączenia do Izraela i Jordanii od czasu eskalacji konfliktu Hamasu z Izraelem przypominają sinusoidę – co jakiś czas pojawiają się zapowiedzi ich przywrócenia, czasem na jakiś czas nawet wracają, by po chwili, wraz z kolejnym zagrożeniem, ponownie zniknąć. Teraz, gdy sytuacja teoretycznie się uspokoiła, przewoźnicy powoli wracają do latania na tych trasach. LOT przywrócił rejsy z Warszawy do Tel Awiwu w połowie grudnia, a od końca marca planuje ponownie latać do Tel Awiwu także z Krakowa. Z kolei Wizz Air lata z Polski do Izraela od połowy stycznia – obecnie przewoźnik lata do Tel Awiwu z Krakowa (obecnie 4 razy w tygodniu, od polowy czerwca dojdzie jeszcze jedna rotacja w tygodniu) i Warszawy (obecnie 3 razy w tygodniu, od kwietnia codziennie).
Ostatnią linią, która wznowi loty z Polski na Bliski Wschód jest Ryanair. Od 31 marca irlandzka linia planuje uruchomić loty z do Tel Awiwu z Krakowa i Poznania (w obu przypadkach po 2 połączenia w tygodniu), a od 30 marca z Poznania do Ammanu. W tym ostatnim przypadku loty na razie będą realizowane tylko raz w tygodniu, czyli w niedziele.
Kefalonia od 2760 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Alanya od 1995 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Hurghada od 1642 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
Co ciekawe, samo lotnisko w Poznaniu zastanawia się w swoich mediach społecznościowych czy oba połączenia wystartują czy jednak nie. Przypomnijmy, że trasa do Ammanu miała wystartować już w zimowym rozkładzie lotów, a powrót Jordanii był zaplanowany na koniec października. Ostatecznie jednak Ryanair zdecydował się wówczas przesunąć przywrócenie tej trasy o pół roku. Jedyną trasą irlandzkiej linii zimą do Jordanii było połączenie z Krakowa, które jest obecnie realizowane 2 razy w tygodniu, jednak teraz zabraknie go w letnim rozkładzie lotów od końca marca.
Czy faktycznie istnieje ryzyko, że loty zostaną odwołane? Wszystko zależy od rozwoju sytuacji. Do 1 marca obowiązywała pierwsza faza zawieszenia broni w wojnie Izraela z Hamasem. Walki nie zostały na razie wznowione, ale obie strony nie mogą dojść do porozumienia w sprawie przedłużenia rozejmu. Jak czytamy w depeszy PAP – według przyjętego wcześniej planu, 2 marca miał rozpocząć się drugi etap porozumienia, zakładający nie tylko wypuszczenie wszystkich zakładników, ale też trwały rozejm oraz całkowite wycofanie się Izraelczyków ze Strefy Gazy.
Przypomnijmy też, że Jordania to jeden z tych krajów, gdzie Ryanair planuje dużą ekspansję, gdy tylko sytuacja uspokoi się na dłużej. Przewoźnik planuje przy tym uruchomienie nowych tras z Polski do tego kraju. Nie tylko zresztą tam: drugą „egzotyczną” destynacją, którą mocniej planuje połączyć Ryanair z naszym krajem, jest Maroko.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?