Ceny biletów Ryanaira podrożały w rok o prawie 1/4! Mimo to pasażerowie wciąż je kupują – linia idzie na rekord
Jak wynika z oficjalnego komunikatu Ryanaira, jego zysk po opodatkowaniu za półroczny okres do końca września wyniósł 2,2 mld euro (1,3 mld euro w ubiegłym roku), co zdaniem szefa linii Michaela O’Leary’ego jest w dużej mierze zasługą „udanego okresu Wielkanocy„. Liczba obsłużonych pasażerów w tym okresie wzrosła natomiast z 95,1 mln przed rokiem do 105,4 mln w tym roku.
O’Leary nie wyklucza jednak, że ostatni kwartał roku obrotowego przyniesie „skromne straty” w okresie zimowym. Jego zdaniem odpowiadać mają za to „znacznie wyższe całoroczne koszty paliwa i ryzyko niższych wydatków konsumenckich w nadchodzących miesiącach„. Po raz kolejny wspomniał też o Boeingu i potencjalnych kolejnych opóźnieniach w dostawach samolotów, co może mieć konsekwencje w wynikach finansowych Ryanaira.
Kreta Wschodnia od 2103 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
Pafos od 2769 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Dalmacja Południowa od 2478 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Komentując wyniki finansowe linii, dyrektor finansowy Neil Sorahan uznał, że „są one mocnym wotum zaufania dla firmy„. Zwrócił także uwagę, że „stosunkowo dobre” wyniki Ryanaira w trzecim kwartale są wynikiem między innymi wzrostem cen biletów, które w porównaniu z ubiegłym rokiem są wyższe o „kilkunastoprocentową marżę„. Odnosząc się natomiast do prognoz na czwarty kwartał i złagodzenia inflacji w Europie przyznał, że wierzy w to, iż „konsumenci w dalszym ciągu będą wydawać pieniądze„.
W oficjalnym komunikacie przewoźnik dokładnie jednak wyjaśnił, z czego wynikały podwyżki cen biletów. W analizowanym półroczu doszło do 24-procentowego wzrostu kosztów operacyjnych (do 6,2 mld euro), czego powodem były wyższe koszty paliwa, które z kolei w skali roku wzrosły o prawie 30 proc. Ryanair wskazał ponadto na wyższe koszty personelu czy opłaty lotniskowe, ale w ich przypadku nie podał konkretnych wartości.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?