Kolejne problemy Boeinga znów kulą u nogi Ryanaira. Mogą dostać znacznie mniej samolotów niż zamówili!
12 września tego roku rozpoczął się strajk ponad 30 tysięcy pracowników Boeinga, co poważnie wpływa na produkcję nowych samolotów. Jak ostrzega Michael O’Leary, prezes Ryanaira, opóźnienia mogą odbić się na dostawach nowych maszyn, które są kluczowe dla dalszego rozwoju irlandzkiego przewoźnika. Ryanair liczył na dostarczenie 25 nowych Boeingów 737 MAX do lata 2025, ale jeśli strajk potrwa dłużej, liczba ta może spaść do 20.
Majorka od 2137 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
Hammamet od 1958 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Hurghada od 2959 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Dla Ryanaira każde opóźnienie w dostawie nowych samolotów to potencjalny problem. Ma to znaczący wpływ na możliwości rozwoju linii, zwłaszcza w sezonie letnim, kiedy ruch turystyczny jest największy. O’Leary zapewnia jednak, że sytuacja jest pod kontrolą, a przewoźnik ma pewność, że Boeing wkrótce rozwiąże swoje problemy.
„Nie mam wątpliwości, że Boeing rozwiąże swoje problemy. Może to potrwać kilka tygodni” – wspomniał CEO Ryanaira w irlandzkim Newstalk Radio.
Niepewność w dostawach może również wpłynąć na polski rynek. Ryanair obsługuje wiele połączeń z polskich lotnisk, m.in. z Warszawy, Krakowa, Wrocławia i Gdańska. Każde opóźnienie dostawy nowych maszyn może ograniczyć plany rozwoju siatki połączeń z tych portów w przyszłym roku. Mniejsza liczba dostępnych samolotów oznacza potencjalnie mniej nowych tras i ograniczoną liczbę dodatkowych lotów w okresach szczytu.
Strajkują o lepsze warunki pracy
Główne żądania pracowników Boeinga obejmują wyższe wynagrodzenie oraz poprawę warunków pracy. Choć firma zaproponowała podwyżkę o 25%, wielu pracowników uznało to za niewystarczające i domaga się wzrostu o 40%, a pracownicy produkujący kluczowe modele Boeinga, takie jak 737 MAX, 767 i 777, wstrzymali pracę, co poważnie wpływa na tempo produkcji. Eksperci szacują, że jeśli strajk potrwa 50 dni, Boeing może stracić od 3 do 3,5 miliarda dolarów.
Jakie są prognozy na najbliższą przyszłość?
Dla Ryanaira i jego pasażerów kluczowe jest teraz, aby Boeing jak najszybciej zakończył strajk i powrócił do pełnowymiarowej produkcji. Każde opóźnienie w dostawach może ograniczyć rozwój siatki połączeń i wpłynąć na dostępność lotów, co odbije się zarówno na planach pasażerów, jak i operacjach lotniczych Ryanaira. Szczególnie dotknięte mogą być trasy z mniejszych europejskich portów lotniczych, takich jak te w Polsce, gdzie Ryanair intensywnie rozwija swoją obecność. Jeśli Boeing nie zdoła szybko zażegnać kryzysu, lato 2025 może okazać się prawdziwym testem dla irlandzkiego giganta, który zmuszony będzie radzić sobie z ograniczoną flotą i rosnącym popytem na przeloty. To wyzwanie nie tylko dla samej linii lotniczej, ale i dla pasażerów, którzy mogą napotkać trudności w znalezieniu dogodnych połączeń, zwłaszcza w wysokim okresie wakacji.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?