„Samorządy i lotniska, drżyjcie!” Ta decyzja Ryanaira może mieć złe konsekwencje dla Polski

Uznanie przez Ryanaira związków zawodowych i rozpoczęcie z nimi negocjacji może wywołać niespodziewane turbulencje na polskim rynku lotniczym.

Za wcześnie jeszcze wyrokować czy tegoroczne Boże Narodzenie będzie w Polsce białe, ale z wysokim prawdopodobieństwem możemy sądzić, że piekło zamarzło. Tak przynajmniej można wnioskować ze słów Michaela O’Leary’ego, który stwierdził, że prędzej piekło zamarznie niż Ryanair uzna związki zawodowe i usiądzie z nimi do rozmów. Tymczasem wystarczyła groźba strajku ze strony części pilotów z Irlandii, Włoch, Portugalii, Niemiec i Hiszpanii, by szef Ryanaira wywiesił białą flagę i zaproponował rozmowy. I choć nie jest jeszcze przesądzone, że strajk przed Świętami się nie odbędzie (związkowcy dali Ryanairowi czas do czwartku w południe na wysłanie propozycji zmian warunków zatrudnienia), to sytuacja wydaje się opanowana. A deklaracja MOLa to chyba najważniejsza zmiana w ponad 30-letniej historii firmy.

Zmiana, która potencjalnie może mieć daleko idące konsekwencje, zwłaszcza dla Polski i naszych lotnisk.

Francja i Skandynawia mocno skorzystają?

Choć szef Ryanaira z pewnością musiał przełknąć gorzką pigułkę, to stara się szukać pozytywów. We wtorek w rozmowie z Reutersem stwierdził, że uznanie związków zawodowych otwiera przed Ryanairem szanse na szybki rozwój i otwarcie baz we Francji oraz krajach skandynawskich.

– Do tej pory te kraje były dla nas zamknięte, ponieważ czuliśmy, że będziemy tam mieli problemy z powodu nieuznawania związków – mówi szef Ryanaira.

Po chwili O’Leary rzuca w swoim stylu kosmiczną liczbą – w najbliższych latach Ryanair byłby w stanie zbazować we Francji aż 50 samolotów. Podobnie w Danii, gdzie już prowadzi rozmowy ze związkami pilotów.

Bo choć Ryanair lata na grubo ponad 30 francuskich lotnisk, to nie ma w tym kraju żadnej bazy operacyjnej. Podobnie jest w Danii, gdzie irlandzka linia mocno walczyła ze związkami zawodowami w sprawie formy zatrudnienia. O sprawie pisaliśmy na Fly4free.pl – chodziło w niej o to, że Ryanair zatrudniał pracowników w Danii na podstawie irlandzkich przepisów, znacznie mniej korzystnych od duńskich. Przeciw temu wystąpiły duńskie związki zawodowe. Dodatkowo wsparł ich sąd pracy, który ogłosił, że związki mogą zastrajkować, aby zmusić przewoźnika do podpisania nowych umów z pracownikami.

Ale Ryanair nie chciał negocjować i błyskawicznie zamknął w lipcu 2015 roku obie swoje bazy w Danii: w Billund i Kopenhadze oraz zlikwidował kilkanaście połączeń.

A czemu mocne wejście Ryanaira do obu tych krajów to problem dla Polski? Bo te samoloty Ryanair będzie musiał „wyciąć” z tortu, przeznaczonego na rozwój taniej linii w innych krajach. A jeden nowy samolot przekłada się na kilka dodatkowych, atrakcyjnych połączeń przewoźnika.

Samorządy, bójcie się

Jest też drugi problem, na który zwraca uwagę Adrian Furgalski, ekspert lotniczy i dyrektor ZDG TOR. Według niego w Ryanairze nastąpił moment przesilenia, który może wpłynąć na finanse przewoźnika.

– Ryanair przekonał się na własnej skórze, że nie da się pójść na rynek i podkupić pilotów innej linii, bo w Europie jest spory deficyt w tym zakresie. Natomiast piloci i załogi Ryanaira wykorzystał idealnie moment, by poprawić swoje warunki pracy. Może to wpłynąć na wynik finansowy przewoźnika, który będzie szukał dodatkowych źródeł przychodu – uważa Furgalski.

Według niego, nie ma co się spodziewać podwyżek cen biletów, bo konkurencja w branży lotniczej jest bardzo duża.

– Jest natomiast bardzo możliwe, że znów samorządy i małe porty regionalne powinny zacząć drżeć o swoje skarbonki. Może się zdarzyć tak, że Ryanair znów będzie chciał wycisnąć regiony przy okazji negocjacji nowych umów marketingowych i będzie stosował presję na lotniska – mówi Furgalski.

Sprawdź inne superokazje 🔥
Odkryj Hiszpanię 🇪🇸😎 Loty z Polski od 199 PLN ✈️
Zbiór lotów na wakacje z Polski 199 PLN

Zaplanuj swój jesienny wyjazd do Hiszpanii

Podróż do USA 🦅🤩 Nowy Jork i Miami w jednej podróży za 2920 PLN 🌤️👙👣
Nowy Jork i Miami z Warszawy 2920 PLN

Kierunek USA: Nowy Jork i Miami w jednej podróży

Wycieczka do Alicante za 706 PLN 🌤️😎 Loty (piątek-poniedziałek) i noclegi w hotelu
Alicante z Katowic 706 PLN

Wycieczka w terminie obejmującym weekend

Agadir bez przepłacania 🌴🇲🇦 4 dni w Maroku ze śniadaniami za 939 PLN
Maroko z Krakowa 939 PLN

Słoneczna Afryka bez przepłacania

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Avatar użytkownika
Początek końca Ryana jakiego znamy...
namteH, 20 grudnia 2017, 21:17 | odpowiedz