REKLAMA

O’Leary: czeka nas zalew tanich biletów. Linie wywołają wojnę cenową

linie lotnicze
Foto: vanDerWolf Images / Shutterstock

Nadal będziemy oferować najtańsze bilety w Europie i to właśnie dzięki temu przetrwamy kryzys – zapewnia odważnie Micheal O’Leary, szef Ryanaira. Linia podzieliła się dzisiaj wynikami finansowymi za pierwszy kwartał i choć odnotowuje gigantyczną stratę, to zapewnia, że jest to… optymistyczna wiadomość.

Ryanair, który niedawno zakończył pierwszy kwartał swojego roku rozliczeniowego, zdradził dzisiaj wiele planów i przewidywań na najbliższe miesiące. I choć niektóre z nich są słodko-gorzkie, a powrót do poziomu sprzed pandemii koronawirusa, przyjdzie nam jeszcze długo poczekać, to niektóre wiadomości mogą was bardzo ucieszyć.

Czeka nas zalew tanich biletów

Najważniejszą informacją z perspektywy niskobudżetowych podróżników jest jednak zapowiedz wojny cenowej, w której Ryanair ma zamiar wziąć udział – i to mimo tego, że szef grupy uważa ją za nieuczciwą.

Jego niezadowolenie wynika z faktu, że wielu narodowych przewoźników w Europie otrzymało sporą rządową pomoc finansową. W efekcie, zdaniem szefa Ryanaira, linie będą mogły sobie pozwolić na zalanie rynku tanimi biletami. I choć jest do dobra wiadomość, dla osób takich jak my, to już niekoniecznie dla tanich przewoźników. Michael O’Leary chce zresztą walczyć z tą praktyką w sądzie, zarzucając rządom państw stwarzanie nieuczciwej konkurencji.

– Dyrektor generalny Lufthansy, Carsten Spohr nie spodziewał się, źle otrzyma tak dużą pomoc państwa. Dostał więcej, niż faktycznie potrzebował, co samo w sobie stanowi naruszenie zasad pomocy oferowanej przez rząd. Jesteśmy prawie pewni, że odniesiemy sukces w walce z takimi praktykami – przyznał O’Leary cytowany przez portal Skift.

Jego zdaniem w wojnę cenową, a właściwie – jak to nazwał „niskokosztową sprzedaż biletów” – zaangażuje się m.in. Lufthansa, Alitalia, Air France i KLM. Mimo tego O’Leary przekonuje, że Ryanair będzie oferował najtańsze bilety w Europie i przekonuje, że dzięki temu odbuduje nadszarpnięty budżet, a przede wszystkim – przetrwa kryzys.

Strata 185 mln EUR to… dobra wiadomość

Nie wszystkie wiadomości od Ryanaira są jednak tak optymistyczne dla pasażerów. Ryanair podzielił się wynikami za pierwszy kwartał roku rozliczeniowego. Wynika z niego, że irlandzka linia straciła 185 mln EUR. Co ciekawe, przewoźnik ma się z czego cieszyć, bo eksperci szacowali stratę na poziomie 232 mln EUR. Mimo tego Ryanair przyznał, że miniony kwartał był największym wyzwaniem w 35-letniej historii firmy.

Ryanair musiał bowiem zawiesić 99 proc. swoich połączeń i uziemić niemal całą flotę. Co istotne, równocześnie w pierwszym kwartale udało się zredukować koszty o 85 proc., co jednak nie zrównoważyło strat. Ryanair obniżył przychód w tym okresie o 95 proc. Wyniósł on bowiem zaledwie 125 mln EUR w porównaniu do 2,32 mld EUR w tym samym czasie rok wcześniej.

Irlandzka linia zdecydowała się też nieco ograniczyć oczekiwania dotyczące przyszłości. Ryanair obniżył prognozy i oszacował, że do końca swojego roku rozliczeniowego (czyli do marca 2022 roku) przewiezie 60 mln pasażerów – w porównaniu do zakładanych wcześniej 80 mln i do 149 mln, jakie osiągnął w zeszłym roku. W ten sposób linia chce się zabezpieczyć na wypadek nadejścia drugiej fali pandemii koronawirusa.

W planach rozwój i obniżanie kosztów

Mimo tego Ryanair nie zamierza odpuścić i zapewnia, że ma już plan na dalszy rozwój. Według wstępnych zapowiedzi możemy spodziewać się regularnego powiększania siatki połączeń, kolejnych samolotów we flocie – czyli Boeingów 737 MAX, dzięki którym Ryanair będzie wydawał mniej na opłaty lotniskowe. Nowe samoloty to też mniejsze spalanie paliwa i więcej miejsc dla pasażerów.

Niestety irlandzka linia zamknie też część swoich baz – tych, w których nie udało się wynegocjować obniżenia stawek z pracownikami, a co za tym idzie generują zbyt duże koszty. Już wiadomo, że pod nóż na pewno pójdzie baza w Dusseldorfie oraz te na lotniskach Berlin Tegel i Frankfurt Hahn. Podobny los może spotkać niektóre bazy we Włoszech i Hiszpanii.

– Obniżamy koszty, w nadchodzących latach będziemy musieli stawić czoła niższym zyskom, ale mamy model biznesowy, który pozwoli nam utrzymać niskie ceny – powiedział O’Leary. – Tzw. przywództwo kosztowe jest tym, na czym skupialiśmy naszą energię przez ostatni kwartał i to ono będzie kluczowe, jeśli nasze linie mają konkurować z dotowanymi przewoźnikami flagowymi – dodał.

Ryanair liczy też, że uda mu się korzystnie wybrnąć z problemów związanych z Brexitem.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


Do których krajów pojedziemy bez problemu? Wszystkie obostrzenia w jednym miejscu! »
REKLAMA
porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.