Ryanair skasuje kilka hitowych tras, z których od lat korzystały tłumy Polaków. Ucierpią zwłaszcza 2 lotniska
Ostatnia niedziela marca to jeden z najbardziej ekscytujących momentów dla większości podróżników, bo to tradycyjny początek letniego rozkładu lotów. Zazwyczaj oznacza on dużo nowych tras, zwłaszcza tych turystycznie atrakcyjnych, w ciekawe wyjazdowo miejsca. Ale czasem także znikanie niektórych kierunków, które były obecne w rozkładzie przez dłuższy czas. Są linie takie jak Wizz Air, które bez sentymentu po prostu zawieszają połączenia, gdy sprzedaż nie idzie po ich myśli, ale jest też Ryanair, który w tym roku wyjątkowo mocno uruchomił swoją siekierkię do cięcia połączeń. I choć Polska (wyłączając Modlin) nie znalazła się w głównym nurcie zamykania połączeń, to i tak kilka naszych lotnisk dostało rykoszetem w wyniku decyzji irlandzkiego przewoźnika w swojej siatce. Które trasy znikają? Sprawdźmy.
Costa Blanca od 2987 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Ayia Napa od 2769 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Majorka od 2499 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Najmocniej oberwał… Kraków
Największe zmiany dotyczą lotniska w Krakowie, czyli największego portu Ryanaira w Polsce. Niektóre znikające połączenia w sezonie letnim prawdopodobnie wrócą (tak jest choćby z lotami do Ammanu, które znikają z końcem marca, ale jest duża szansa, że ponownie pojawią się jesienią), ale są też takie, które do tej pory były realizowane przez cały rok.
Z perspektywy pasażerów z Krakowa największe straty to zawieszone połączenia do Niemiec: od 29 marca Ryanair przestanie latać ze stolicy Małopolski do Berlina (lata na tej trasie 2 razy w tygodniu) i Dortmundu (5 razy w tygodniu). Trasy znikają jako następstwo zbyt wysokich opłat i podatków federalnych, jakie według Ryanaira forsują nasi zachodni sąsiedzi. Także z powodu opłat zniknie też trasa z Krakowa do Billund – ostatni lot na tej do tej pory całorocznej trasie jest planowany na 28 marca.
Łatwa podróż do Legolandu? Ryanairem zapomnij, ale na szczęściej jest Wizz Air
Niestety, z Polski znika więcej połączeń do Billund, bo irlandzka linia z końcem marca zamyka wszystkie trasy z tego lotniska. Oznacza to, że oprócz Krakowa połączenie z miastem, w którym zlokalizowany jest słynny Legoland, straci też Gdańsk (ostatni lot 28 marca). Dodatkowo zaś nie wystartują planowane jeszcze kilka miesięcy temu sezonowe połączenia do Billund z Poznania i Wrocławia. Na szczęście na jego miejsce pojawi się Wizz Air, który w czerwcu uruchomi loty z Gdańska do Billund, a od końca października zacznie latać do duńskiego miasta z Pyrzowic.
Które trasy jeszcze znikną? Wizz Air zastępuje Ryanaira na jeszcze jednej trasie.
Spośród połączeń, które znikną, warto też zwrócić uwagę na połączenie z Pyrzowic do Dortmundu, które jest jedną z ważniejszych tras Ryanaira z Górnego Śląska. Ostatni lot na tej trasie zaplanowano 29 marca, a Ryanair lata na niej zimą aż 10 razy w tygodniu. Na szczęście dla Katowice Airport, popyt na loty na tej trasie zagospodaruje Wizz Air. „Landrynka” w sezonie letnim lata z Pyrzowic do Dortmundu 14 razy w tygodniu, ale od czerwca przewoźnik planuje mocno zwiększyć liczbę lotów. Węgierska linia będzie wykonywała na tej trasie aż 21 lotów tygodniowo, czyli aż 3 loty dziennie.
Ciąg dalszy cięć w Modlinie
Ryanair kontynuuje też cięcia w Modlinie, choć wbrew komunikatom irlandzkiego przewoźnika, nie będą one aż tak duże. Z końcem marca irlandzka linia przestanie latać z podwarszawskiego portu do Liverpoolu (ostatni lot 27 marca), Leeds/Bradford (ostatni lot 28 marca) i Wiednia (także 28 marca). Na tej ostatniej trasie Ryanair lata też z Lotniska Chopina – w sezonie letnim połączenia do stolicy Austrii są realizowane 4 razy w tygodniu.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?