Ryanair idzie na wojnę z Booking.com! Rezerwujesz hotel? Część kasy możesz wydać na bilety lotnicze
Nowa usługa, czyli Kredyt Podróży Ryanair, jest dostępna dla wszystkich posiadaczy kont myRyanair. Irlandzki przewoźnik chce skusić pasażerów linii do rezerwowania noclegów za pomocą własnej platformy i oferuje im zwrot części gotówki do wykorzystania na bilety. Wynosi 10 proc. wartości transakcji.
Jak działa program? Posłużmy się przykładem. Jeśli ktoś wybiera się na 4 dni do Barcelony i za pobyt w hotelu zapłaci 400 EUR, to 40 EUR w ramach kredytu podróży dostanie na swoje konto MyRyanair. Zgromadzone w ten sposób środki można przeznaczać na zakup biletów.

Fot. Ryanair
Ryanair chwali się, że w sumie oferuje swoim klientom 1,2 miliona pokoi hotelowych i deklaruje, że dzięki wprowadzonej zniżce ceny rezerwacji będą znacznie niższe niż na innych serwisach rezerwacyjnych jak choćby Booking.com, który Ryanair stawia sobie jako główny cel w walce o portfele podróżnych. Czy Ryanair Rooms jest faktycznie tańszy? Pobieżnie porównaliśmy kilka obiektów w obu serwisach i z porównania wynika, że… nie jest to tak jednoznaczne, a wszystko zależy od obiektu i terminu rezerwacji. Ryanair słynie jednak z głośnych sloganów i krzykliwych haseł, więc taka retoryka nie może dziwić.
Jednocześnie irlandzka linia związuje ze sobą klientów, bo uzyskane ze zwrotów pieniądze można przeznaczyć tylko na bilety lotnicze.
To kolejna inicjatywa, która ma uczynić z Ryanaira „Amazona podróży”, jak sam przewoźnik nazwał swój projekt. Pamiętajmy jednak, że pierwotnie Ryanair był bardziej szczodry. Zapowiadał bowiem wprowadzenie programu lojalnościowego, w ramach którego dla pasażerów, którzy wylatają określoną liczbę lotów w ciągu roku, będą przewidziane darmowe bilety na dowolnej trasie. Ostatecznie ta propozycja nie ujrzała światła dziennego.