Ryanair przyznał, że rozdziela ludzi w samolocie specjalnie. I zarobił fortunę na dodatkowych opłatach!

Ryanair przyznaje, że zazwyczaj stara się zachować miejsca przy oknie i przejściu dla tych, którzy za nie zapłacą. A pasażerowie, choć mocno narzekali na nową politykę irlandzkiego low-costa, masowo zaczęli wykupywać miejsca, byle siedzieć razem z bliskimi.

Nie od dziś trzeba zapłacić za wybór konkretnego miejsca w samolocie. Do tego większość z nas przyzwyczaiła się już dawno. Jednak jeszcze do niedawna osoby, które kupowały bilety razem, mogły liczyć na to, że będą siedzieć obok siebie, jeśli ich bilety będą na jednej rezerwacji. Choć oczywiście nie  będziemy mieć wpływu na to, w której części samolotu wylądujemy.

Tak było, bo system przydzielał miejsca według kolejności kupowania biletów. Dlatego znajomi z łatwością mogli zdobyć miejsca obok siebie. W maju tego roku zasady się zmieniły, a miejsca zaczęły być przydzielane losowo. Najczęściej z dala od siebie.

Trudno się dziwić, bo jeśli tanie linie mogą na czymś zarobić, to prędzej czy później starają się to robić. Choć wielu osobom będzie obojętnie koło kogo siedzą, to duża część na pewno zdecyduje się dla własnego komfortu psychicznego wykupić miejsca blisko znajomych czy rodziny.

Eksperci zwracają jednak uwagę, że „losowe miejsce” wcale nie jest aż tak przypadkowe, jak mogłoby się wydawać. Jeniffer Rogers, dyrektor doradztwa statystycznego na Uniwersytecie w Oxfordzie, na zlecenie Watchdog postanowiła policzyć, jakie jest prawdopodobieństwo zdobycia takich miejsc bez dodatkowej opłaty. Wszystko dlatego, że Ryanair notorycznie zaprzeczał, że celowo rozdziela grupy.

Odkryła na przykład, że pasażerowie z jednej rezerwacji są lokowani średnio 10 rzędów od siebie. Jednak to nie wszystko.

Cztery różne loty i cztery osoby razem – takie były wstępne założenia badaczki. Udało jej się załatwić dostęp do danych na temat liczby bezpłatnych miejsc w samolocie w momencie odprawy. To miało pomóc wyliczyć szanse przeciętnego pasażera.

Podczas lotu z Manchesteru do Dublina wolnych było 65 miejsc, 15 z nich to miejsca środkowe.  Po dokonaniu obliczeń Rogers przekonuje, że szansa na wspólne miejsce trafia się raz na…  543 094 880 sytuacji. Dla porównania prawdopodobieństwo trafienia „szóstki” w Lotto wynosi 1 do 13 983 816.

Ale Ryanair nie zgadza się z tymi liczbami.

– To twierdzenie nie jest prawdą – przekonuje Kenny Jacobs, szef marketingu Ryanair w rozmowie z The Telegraph. – Gdy klient nie płaci za wybrane miejsce, fotel jest losowo przydzielany. Algorytm zmienia się na każdym locie i na każdej trasie. Wszystko zależy od obłożenia i potrzeb związanych z obłożeniem – dodał.

Jednocześnie przyznał jednak, że darmowe są głównie miejsca na środku.

– Nasz aktualny współczynnik obłożenia wynosi 97 proc., dlatego zachowujemy miejsca przy oknie i przejściu dla tych, którzy są gotowi za nie zapłacić – tłumaczy. Czasem pasażerowie są zdezorientowani, gdy widzą puste miejsca obok nich. Jeśli odprawiają się kilka dni przed lotem, nie ma w tym nic dziwnego. Nie mogą za darmo wybrać tych siedzeń właśnie dlatego, że jest duże prawdopodobieństwo wybrania ich przez osoby z wykupionym miejscem – wyjaśnił.

Poszczególni pasażerowie są więc rozdzielani celowo, by oddalone od siebie fotele stały się bodźcem do wykupienia dodatkowej usługi. Jednak Jacobs ubiera to w zupełnie inne słowa.

– Szanse rozdzielenia są wysokie, bo wiele osób decyduje się wykupić konkretne miejsce. To wybór klienta. Chcemy ułatwić lot każdemu klientowi. Zarówno tym, którzy chcą mieć darmowe miejsce, jak i tym, którzy chcą za nie zapłacić – przekonuje.

Tak czy inaczej, trudno nie nazwać tego przyznaniem się do zmian, które i tak już dawno zostały dostrzeżone przez pasażerów.

Pasażerowie… chcą płacić

W rozmowie z „Telegraph” Jacobs przyznał jednak, że obecnie pasażerowie znacznie chętniej dokonują rezerwacji wybranego miejsca niż jeszcze kilka miesięcy temu. Liczba pasażerów, którzy płacą od kilkunastu do kilkudziesięciu PLN za miejsce wzrosła w tym roku z 40 do 50 proc. Wynika z tego, że miejsce rezerwuje już co drugi pasażer. Co to oznacza dla firmy? Jeśli w okresie od stycznia do końca lipca z usług Ryanaira skorzystało 73,87 mln pasażerów, to oznacza to, że dodatkowe opłaty wnosi 7,4 mln pasażerów. A jak wyliczył „Telegraph” – zwiększa to przychody Ryanaira o co najmniej 15 mln GBP.

Sprawdź inne superokazje 🔥
Wiosna na Cyprze 🇨🇾 Tydzień w 4⭐️ hotelu z wyżywieniem za 2279 PLN 👙✨
Cypr z Warszawy-Radomia 2279 PLN

kwietniowy urlop na Cyprze z biurem podróży

Luksusowy urlop w tropikach 🌴 Loty Emirates na Mauritius + 5* hotel z basenem i prywatną plażą za 6700 PLN 😎
Mauritius z Warszawy 6700 PLN

Królewski wyjazd na rajską wyspę

City break w Tbilisi za 954 PLN 🇬🇪⛰️ Bezpośrednio PLL LOT + ⭐⭐⭐⭐ hotel ze śniadaniami 😍
Tbilisi z Warszawy 954 PLN

Przedłużony weekend w stolicy Gruzji

Kwietniowy city break na Majorce 🤩Loty i 3 noce 4⭐️ hotelu ze śniadaniami za 979 PLN 🏖️
Hiszpania z Krakowa 979 PLN

Odkryj Baleary w okołoweekendowym terminie

Grecka wyspa, które nie znasz 😯😍 Wycieczka na Eubeę w supercenie 396 PLN (✈️+🏠+🚗)
Eubea z Warszawy 396 PLN

Piękna grecka wyspa, której nie znasz

Wycieczka na Sycylię w supercenie 399 PLN 🔥😍 Loty do Palermo + hotel w San Vito Lo Capo (ze śniadaniami) 🍊🌊
Włochy z Warszawy 399 PLN

Kilka dni na Sycylii w supercenie!

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Avatar użytkownika
LOT nie jest lowcostem, a robi to samo...
bartekz, 7 września 2017, 16:13 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Dlaczego tekst: "By looking at the amount of window, aisle and middle seating available on each flight, at the time of check-in, Dr Rogers, calculated the chances of all four people being randomly given middle seats on each of the flights, to be around 1:540,000,000." Przetłumaczyliście jako: "Po dokonaniu obliczeń Rogers przekonuje, że szansa na wspólne miejsce trafia się raz na… 543 094 880 sytuacji."? Tam nie ma mowy o żadnym siedzeniu razem, tylko o przydzielaniu losowym środkowych miejsc. Jak rozumiem chodziło u ukazanie, że statystycznie nieprawdopodobne jest żeby tak duża ilość środkowych miejsc była przydzielona przypadkowo.
mikerus, 7 września 2017, 17:11 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Nie rozumiem po cholere te wyliczenia, gdybanie, gadanie. Od zawsze przydzielanie miejsc obok siebie bylo tylko i wyłącznie dobrą wolą, Ryana. Lecisz tanio to godzisz sie na pewne niedogodnosci, chcesz leciec obok drugiej polowy to wykupujesz miejsca i lecisz troche drożej ale i tak tanio. Wiecznie jakis problem.
tybul, 7 września 2017, 17:56 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Nigdy nie płaciłem za miejsce, zawsze wchodzimy ostatni do samolotu, i zawsze znalazły się wolne miejsca obok siebie. proste a tak trudne
Jar3c, 8 września 2017, 8:16 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Właśnie wracamy Do Londynu . Losowo przyznane miejsca to miejsca środkowe jedno za drugim . Odnosząc się do lotto to jak bym trafił czwórkę. Lecąc do Polski byliśmy rozdzieleni o 20 miejsc ale dzięki współpracy między pasaźerskiej /zamiany/ siedzieliśmy razem. Dlatego walczmy z nimi poprzez uprzejmość międzypasaźerską .
Waldi Pie, 8 września 2017, 10:51 | odpowiedz