Przymusowe lądowanie samolotu Ryanaira. Powód? Awantura z udziałem ośmiu Polaków!
Jak informują portugalskie media, do zdarzenia miała dojść w piątek. Wkrótce po starcie samolotu Ryanaira z lotniska Luton agresywna grupa ośmiu pasażerów z Polski w wieku 27-46 lat miała mocno uprzykrzać lot innym pasażerom. Mieli oni m.in. zaczepiać innych pasażerów, nie stosować się do poleceń załogi, uderzać w drzwiczki luków bagażowych i pić alkohol zakupiony na lotnisku. Czarę goryczy przelało zaś, gdy jeden z awanturujących się pasażerów miał odepchnąć stewardesę.
Majorka od 2202 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Wyspa Malta od 2569 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Kemer od 1434 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Rzeszów)
Właśnie dlatego załoga poinformowała wieżę kontroli lotów, że z powodu złego zachowania grupy pasażerów konieczne jest lądowanie na portugalskim lotnisku w Faro.
Od razu po wylądowaniu na pokład samolotu weszła policja. Jak czytamy, siedmiu z pasażerów wyszło dobrowolnie z samolotu, ale najbardziej agresywny podróżny z grupy miał rzucić się na portugalskich funkcjonariuszy. Jak poinformował komendant policji na lotnisku w Faro Bruno Mora, podczas interwencji policji agresywny pasażer uderzył dwóch policjantów. Dodał, że konieczne było wyprowadzenie go siłą z pokładu.
Mężczyzna miał pierwotnie zastosować się do polecenia policji, by opuścić pokład, jednak po chwili rozmyślił się i zawrócił.
Został obezwładniony, zakuty w kajdanki i umieszczony w areszcie. W poniedziałek ma stanąć przed sądem.