Nowy program Ryanaira to klęska? Nawet O’Leary przyznaje: Niezbyt wierzę w ten produkt, może nie przetrwać

Po kilku miesiącach od startu nowego programu lojalnościowo-zniżkowego Ryanair Prime irlandzka linia skusiła na niego 40 tysięcy pasażerów. Czy nowa usługa się utrzyma? Wątpliwości ma nawet sam szef Ryanaira. – Nie do końca wierzę w ten produkt i nie jestem pewien czy Prime przetrwa do przyszłego roku – mówi Michael O’Leary w rozmowie z Fly4free.pl.

Znany z kontrowersyjnych poglądów szef Ryanaira nigdy nie był szczególnym fanem programów lojalnościowych. Gdy nieco ponad rok temu pytałem go o uruchomiony przez Wizz Aira program Multipass, nie mógł się powstrzymać od złośliwości.

– Jeśli chcesz lojalności, kup sobie psa – powiedział w sobie znanym stylu.

I tłumaczył dalej, że według niego najlepszą gwarancją lojalności pasażerów jest stałe oferowanie możliwie najniższych cen biletów, co sprawi, że pasażerowie będą wybierać twoją linią, a nie konkurentów.

Mimo to wiosną Ryanair zaskoczył i uruchomił własny program lojalnościowo-zniżkowy Prime. W teorii wygląda on dość ciekawie: za roczne członkostwo płacimy 79 euro, a w zamian dostajemy eksluzywny dostęp do przynajmniej 12 wyprzedaży biletów w cenach niedostępnych dla „zwykłych śmiertelników”. Do tego dochodzą inne bonusy, jak możliwość wyboru miejsca w samolocie czy ubezpieczenie podróżne.

Szybko jednak okazało się, że rzeczywistość nie jest taka kolorowa: testowaliśmy Ryanair Prime podczas pierwszej wyprzedaży i… nie zostawiliśmy na tym produkcie suchej nitki. Przy okazji wtorkowej konferencji prasowej Ryanaira zapytaliśmy Michaela O’Leary’ego, czy jest zadowolony ze startu Prime i dlaczego w ogóle linia zdecydowała się na ten krok, skoro wcześniej wyśmiewała się z Wizz Aira?

Nie nabijałem się z samego programu lojalnościowego Wizz Aira, tylko z jego założeń. Pomysł, że dostajesz 10 tanich lotów rocznie, ale możesz rezerwować miejsca tylko na 2 dni przed wylotem jest absurdalny, bo z tak krótkim wyprzedzeniem absolutnie nie ma już tanich biletów. Wygląda to więc na oszustwo. My stworzyliśmy zaś Ryanair Prime, który jest nie tyle programem lojalnościowym, ale zniżkowym. Nasz program jest prawdziwy – płacisz 79 euro rocznie, w ramach tego wybierasz sobie miejsce i masz inne bonusy, a jeśli wziąłeś udział we wszystkich 4 wyprzedażach, to mogłeś zaoszczędzić już 400 euro – mówi Michael O’Leary.

A jak podoba mu się sam Prime?

Ja nie do końca wierzę w ten produkt, nasi ludzie z marketingu chcieli to wypróbować, więc testujemy. Ale nie jestem pewien czy Prime przetrwa na kolejny rok. Jak dotąd mamy 40 tysięcy abonentów, czyli wygenerowaliśmy przychody na poziomie 3 mln euro, a daliśmy im zniżki na poziomie 6 mln euro. Będziemy to dalej testować w tym roku, ale nie jestem pewien czy program będzie kontynuowany – mówi O’Leary.

A jak wam się podoba Ryanair Prime? Skusiliście się na abonament w tym programie.

Sprawdź inne superokazje 🔥
Końcówka wakacji w stylu all inclusive 😎 Tydzień w 4* hotelu na Riwierze Tureckiej za 2077 PLN 🍹
Turcja z Katowic 2077 PLN

Zakończ wakacje w stylu all inclusive. Tydzień w 4* hotelu

Wybrzeże, które robi wrażenie 🤩 Wycieczka do Czarnogóry za 829 PLN 😎✨ Loty + hotel ze śniadaniami i samochód 🚗
Czarnogóra z Gdańska 829 PLN

Pięć dni w Czarnogórze w pełnym pakiecie. Loty + hotel i samochód

Kamienne uliczki i śródziemnomorski klimat 🌊 Malta za 779 PLN 😍🤯 Loty i ⭐️⭐️⭐️⭐️hotel 😎
Malta z Warszawy 779 PLN

Wypoczynek z klasą na śródziemnomorskiej wyspie. Loty + 4* hotel

Klasyk, który nigdy się nie nudzi 🥰🤌 Wycieczka do Rzymu za 589 PLN 😱✨
Rzym z Krakowa 589 PLN

Doskonały city break w Wiecznym Mieście w supercenie

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?