Ryanair poleci z Krakowa do Belfastu. Szykuje się wojenka z easyJet!
Nową trasę ogłosił w czwartek szef Ryanaira Michael O’Leary przy okazji otwarcia nowej bazy linii w Belfaście. Oprócz Krakowa Ryanair poleci też z Belfastu do Alicante, Berlina, Malagi, Mediolanu oraz na Lanzarote i Teneryfę.
Pierwszy lot z Belfastu zaplanowany jest na niedzielę 30 października. Loty na tej trasie będą się odbywały 3 razy w tygodniu – we wtorki, czwartki i niedziele. Czas lotu to 2 godziny 55 minut. Bilety są już dostępne w sprzedaży – na start Ryanair oferuje ceny biletów zaczynające się od 79 zł w jedną stronę.

Co ciekawe, na tej samej trasie lata już z Krakowa easyJet. A żeby było jeszcze zabawniej, loty też odbywają się we wtorki, czwartki i niedziele.
Taka taktyka nie jest nowością dla Ryanaira na polskim rynku. Gdy w połowie lutego Wizzair ogłosił loty z Warszawy do Porto, Ryanair tydzień później ogłosił start tej samej trasy z lotniska w Modlinie.
Belfast i Ryanair – trudna miłość
Ryanair wraca na lotnisko w Belfaście po 6 latach przerwy, gdy opuścił je z wielkim hukiem z powodu braku decyzji o rozbudowie pasa startowego.
– Jeśli Belfast nie chce, abyśmy się tu rozwijali, to nie będziemy bili głową w mur po ponad trzech latach rozmów. Idźcie do diabła. Dziś zabieramy nasze samoloty i pasażerów, ale wrócimy tutaj, jeśli ktoś kiedyś podejmie pieprzoną decyzję w sprawie małej rozbudowy pasa startowego – komentował w swoim stylu O’Leary.
To tylko jeden z przykładów negocjacyjnych technik Ryanaira. Więcej przeczytacie w tekście: „Wyzwiska, szantaże i straszenie sądem. Tak Ryanair negocjuje z lotniskami w Europie”.