Ryanair: Paszporty szczepionkowe? Nie chcemy ich, ale…
W ostatnich 3 miesiącach minionego roku Ryanair zanotował aż 306 mln EUR straty netto, a w całym roku przewoźnik zanotuje do 950 mln EUR straty. Irlandzka linia apeluje jednocześnie do UE o przyspieszenie tempa szczepień, dzięki czemu branża turystyczna i lotnicza zaczną powoli wracać do normalności.
– To najbardziej burzliwy rok w całej 35-letniej historii Ryanaira – przyznał Michael O’Leary, przedstawiając wyniki finansowe linii za ostatni kwartał.
Nie są one szczególnie pozytywne: irlandzka linia przewiozła ledwie 8 mln pasażerów (rok temu o tej samej porze o 28 mln ludzi więcej), przychody skurczyły się o 82 procent, a strata netto wyniosła 306 mln EUR. Zmniejszył się też współczynnik wypełnienia samolotów – w III kwartale load factor Ryanaira wyniósł ledwie 70 procent, podczas gdy rok temu było to aż 96 procent. Linia szacuje teraz, że w całym roku fiskalnym (a więc w okresie do końca marca 2021 roku) przewiezie zaledwie 30 mln pasażerów. Dla porównania: rok temu o tej porze było to aż 152 mln pasażerów.
Gdzie w tej sytuacji szukać nadziei? Ryanair widzi ją w szybkim posuwaniu się programu szczepień w Wielkiej Brytanii oraz w Unii Europejskiej.
– Gdy pandemia zacznie się cofać, a z powodu akcji szczepień w UE tak się z pewnością stanie – Ryanair i jego partnerskie lotniska bardzo szybko zaczną przywracać zawieszone trasy, a ruch lotniczy zacznie szybko wzrastać do poziomu sprzed wybuchu pandemii – czytamy w komunikacie przewoźnika.
Aby jednak tak się stało, kraje UE muszą podgonić tempo szczepienia swoich obywateli na COVID-19, aby dorównać choćby Wielkiej Brytanii. Ryanair przypomina w swoim komunikacie, że Wielka Brytania planuje do końca marca zaszczepić przynajmniej 50 procent swojej populacji.
Paszporty szczepień? Nie popieramy, ale...
W rozmowie z Bloombergiem szef Ryanaira Michael O’Leary był pytany m.in. o to czy popiera wprowadzenie paszportów szczepionkowych na terenie UE.
– Moim zdaniem nie są one potrzebne, bo mam nadzieję, że kraje UE będą w stanie zaszczepić dużą część swojej populacji do końca czerwca, co oznacza, że restrykcje zaczną powoli znikać. Ale jeśli poszczególne rządy będą wprowadzać takie paszporty, to dostosujemy się do tych wymogów – powiedział O’Leary.
Jak dodał, niepokoi go powolne tempo szczepień w krajach UE, ale liczy na to, że sytuacja się poprawi.
– UE jest bardzo wolna. Ale z czasem zobaczymy szybsze tempo szczepień, a wtedy skończą się restrykcje – powiedział.
O’Leary jest umiarkowanym optymistą w sprawie skali działalności linii w sezonie letnim, ale nawet nie marzy o tym, że zbliży się ona do poziomu sprzed pandemii.
– Myślę, że w lipcu, sierpniu i wrześniu możemy zanotować od 50 do 70 procent ruchu, jaki notowaliśmy w tym okresie w latach przed pandemią – powiedział szef Ryanaira.