UOKiK zabiera się za Ryanaira. Chodzi o stosowanie overbookingu i działanie na szkodę pasażerów
Nie jest tajemnicą, że linie lotnicze dość powszechnie sprzedają więcej biletów niż realnie mają miejsc w samolocie. Wynika to z prostej kalkulacji, bowiem właściwie zawsze część pasażerów nie stawia się na lot. Linia zyskuje, pasażer nie traci. Gorzej, gdy jednak wszyscy pojawia się na lotnisku – wtedy mamy tzw. overbooking.
Słoneczny Brzeg od 2327 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Sycylia od 2968 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Pafos od 2392 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Dla jednych to okazja na dodatkowe pieniądze (bowiem przysługuje za to odszkodowanie, a i linie lotnicze często proponują dodatkowe pieniądze), które zwrócą część kosztów podróży – zwłaszcza wtedy, gdy nie śpieszy nam się z dotarciem do celu. Niejednokrotnie bywa jednak tak, że gdzieś po prostu musimy dotrzeć na czas i informacja, że „nie ma dla pana miejsca w samolocie” kompletnie rujnuje nasze plany czy obowiązki. Dlatego praktyce overbookingu wreszcie sprzeciwił się Rzecznik Praw Obywatelskich, a teraz sprawę zamierza kontynuować UOKiK.
Urząd wziął na tapet overbooking stosowany w Ryanairze, a konkretniej sytuację, która dotyka pasażera już po tym, jak zostanie nim objęty.
– Prezes UOKiK postanowił o wszczęciu postępowania wyjaśniającego mającego na celu wstępne ustalenie, czy w związku z praktykami przewoźnika lotniczego Ryanair stosowanymi wobec pasażerów, którym odmówiono przyjęcia na pokład, nastąpiło naruszenie uzasadniające wszczęcie postępowania w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów – czytamy w piśmie UOKiK, cytowanym przez Polską Agencję Prasową.
Chodzi przede wszystkim o brak możliwości reklamowania takiej sytuacji, bowiem formularze Ryanaira obejmują tylko sytuacje odwołania lub opóźnienia lotu. Pasażerowie nie mogą więc złożyć wniosku o odszkodowanie standardową drogą i napotykają znacznie utrudnienia w uzyskaniu pieniędzy, które im się należą.
Wcześniej podobne postępowanie wszczęto w sprawie Wizz Aira, ale nie zostało jeszcze zakończone. Chociaż na razie UOKiK zajął się tylko tymi przewoźnikami, to takie postępowanie otwiera też drzwi do takich samych działań wobec innych przewoźników.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?