Zaczęło się! Ryanair odwołuje ponad 180 lotów w ten weekend, w tym z Polski
Odwołane loty przez Ryanaira to konsekwencja strajku załóg pokładowych Ryanaira, który w Belgii został zaplanowany na dni 24-26 czerwca. Początkowo Ryanair twierdził, że strajk nie będzie miał wpływu na loty irlandzkiego przewoźnika, jednak jak widzimy, wcale nie jest tak dobrze.
Jak czytamy w serwisie „Brussels Times”, Ryanair anulował już na najbliższy weekend ponad 180 lotów z i do Brukseli, które odbędą się od piątku do niedzieli.
Sharm El Sheikh od 2619 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Marrakesz od 2779 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Sharm El Sheikh od 2544 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Rzeszów)
Wydaje się jednak, że nie jest to ostateczna liczba. Dziennik „L’Echo”, powołując się na agencję Belga, informuje, że z lotniska Bruksela Charleroi odwołanych będzie w sumie 127 połączeń, a liczba poszkodowanych przez strajk pasażerów Ryanaira to przynajmniej 21 tysięcy osób (a do tego trzeba doliczyć anulowane loty z Zaventem). Na liście odwołanych lotów są na razie 2 połączenia z i do Polski. Są to:
– FR1057 Bruksela Charleroi-Modlin
– FR1058 Modlin-Bruksela Charleroi
Połączenia z Modlina do stolicy Belgii są odwołane zarówno w piątek jak i sobotę.
To dopiero początek
Tak naprawdę liczba odwołanych lotów może być jeszcze większa, bo na dniach strajk rozpoczną też pracownicy Ryanaira w Hiszpanii, we Włoszech (24-godzinny strajk planowany jest w sobotę 25 czerwca), Francji (25-26 czerwca) i Portugalii (od 24 do 26 czerwca).
Nie mamy na razie informacji, czy i które loty będą odwołane w tych krajach. Pewne jest jednak, że mnóstwo połączeń irlandzkiej linii w weekend jest zagrożonych. Z wyliczeń firmy analitycznej Mabrian wynika, że w najgorszym scenariuszu Ryanair może w czerwcu i lipcu anulować z powodu strajków nawet 3000 lotów, w wyniku czego nie poleci prawie 600 tysięcy pasażerów. Najbardziej „poszkodowanym” krajem w tym scenariuszu będzie Hiszpania, której może dotyczyć nawet połowa rejsów zagrożonych odwołaniem.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?