Pasażerowie Ryanaira jednak dostaną odszkodowanie za loty odwołane przez strajk. Ważny wyrok!
Tym orzeczeniem irlandzki low-cost raczej nie będzie się chwalił. Sąd w Luksemburgu zadecydował właśnie, że kilkoro pasażerów, których loty zostały odwołane z powodu strajku, będzie musiało otrzymać od linii odszkodowanie.
Jak czytamy w serwisie “Luxembourg Times”, miejscowy sąd w ostatnich dniach wydał pozytywne orzeczenia dla trójki pasażerów Ryanaira, którzy z powodu strajku pracowników tej linii mieli odwołane loty. Orzeczenia dotyczą pasażera, którego lot z Porto do Luksemburga został odwołany 25 lipca i kolejne dwójki, którzy 28 września nie polecieli planowo z Madrytu do Luksemburga.
To bardzo ważny wyrok, który docelowo może stanowić cios dla Ryanaira w jego krucjacie przeciw fali wniosków o odszkodowania. Irlandzka linia stoi bowiem na stanowisku, że pasażerom takich lotów rekompensata się nie należy, ponieważ wewnętrzne strajki pozostają poza kontrolą linii lotniczej.
Irlandzka linia bardzo aktywnie stara się zniechęcać pasażerów do składania wniosków o odszkodowania – sukcesywnie publikuje na swojej stronie informacje o pozytywnych dla siebie wyrokach sądów. Na przykład z Hiszpanii, gdzie wnioski pasażerów o odszkodowanie są notorycznie odrzucane przez sądy.
Ryanairowi trudno się dziwić – strajki spowodowały, że dziesiątki tysięcy pasażerów musiało zmieniać swoje podróżne plany. Gdyby ci ludzie masowo zaczęli zgłaszać się po odszkodowania, oznaczałoby to, że linia musiałaby wypłacać setki milionów EUR odszkodowań.
Wyrok z Luksemburga nie stanowi precedensu, ale pokazuje, że warto domagać się swoich praw – po odrzuceniu wniosków przez Ryanaira, pasażerowie poszli do sądu, a ten uznał, że każdemu z nich należy się po 250 EUR odszkodowania.
Sprawa nie jest jednak jednoznaczna. Na czym polega problem?
Ważne orzeczenie komplikuje sprawę
Zgodnie z przepisami, pasażerowi przysługuje odszkodowanie, gdy o odwołaniu lotu dowiedział się przynajmniej 14 dni przed planowanym wylotem lub w okresie krótszym, a przewoźnik zapewnił alternatywne połączenie umożliwiające dotarcie do miejsca docelowego.
Odszkodowanie nie przysługuje, gdy powodem odwołania lotu były nadzwyczajne okoliczności (np. złe warunki atmosferyczne, strajk mający wpływ na działalność przewoźnika, niestabilna sytuacja polityczna czy zderzenie samolotu z ptakiem).
Do tej pory strajki były zazwyczaj uznawane przez sądy za czynniki niezależne od linii – częściowo zmienił to jednak kwietniowy wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie linii TUIfly. Stwierdzono tam, że linie lotnicze mają obowiązek rekompensować swoim pasażerom opóźnienia bądź odwołania lotów, które powstały na skutek strajków personelu pokładowego. Sprawa nie jest jednak jednoznaczna – orzeczenie dotyczyło sytuacji, w której przewoźnik ogłosił plan restrukturyzacji, to zaś miało bezpośredni wpływ na zachowanie pracowników.
Z drugiej strony, można zauważyć, że związki zawodowe w Ryanairze zapowiadały strajki nawet z 3-tygodniowym wyprzedzeniem, więc przewoźnik miał czas, aby zająć się pasażerami. Wiemy jednak, że Ryanair do ostatnich chwil przeciągał decyzję o odwołaniu połączeń i liczył na to, że uda mu się dogadać ze związkowcami. Ostatecznie przewoźnik zaczął odwoływać loty na 2 dni przed rozpoczęciem strajku.
Jak dochodzić swoich praw w przypadku odwołanego lub opóźnionego lotu? Więcej na ten temat znajdziecie TUTAJ.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?