Ryanair chce zacząć latać do miejsca, które w PRL było turystycznym marzeniem Twoich rodziców i dziadków!
Ogłoszona we wtorek nowa trasa z Katowic do Budapesztu, o której pisaliśmy na łamach Fly4free.pl, to nie jedyna nowość Ryanaira ze stolicy Węgier. Irlandzka linia zapowiedziała jeszcze uruchomienie połączeń z Budapesztu do Castellon, Liverpoolu i Tuluzy, a przedstawiciele irlandzkiego przewoźnika przyjechali tu, by zachęcać Madziarów swoimi ambitnymi planami rozwoju w tym kraju.
Jak czytamy w komunikacie prasowym, zwiększenie oferty Ryanair to efekt decyzji węgierskiego rządu o zniesieniu podatku lotniczego, która pozwoliła Irlandczykom na dalsze wzrosty w tym kraju. Przewoźnik stawia Węgry w jednym rzędzie z takimi krajami jak Włochy, Szwecja, Słowacja czy Albania, które w ostatnim czasie znacząco obniżyły poziom obciążeń ponoszonych przez przewoźników i teraz mogą się cieszyć większym wzrostem.
Hurghada od 2840 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Rzeszów)
Kusadasi od 2021 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Hammamet od 2535 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Zielona Góra)
Jest super? Zawsze można coś zrobić lepiej
Oczywiście, Ryanair nie byłby sobą, gdyby trochę nie ponarzekał. Na co? Na „oportunistyczny” wzrost opłat na lotnisku w Budapeszcie, co według Ryanair może zniweczyć prowzrostową politykę rządu Węgier. Dlatego Irlandczycy apelują do rządu, aby ten „przekonał” lotnisko do trzymania opłat w ryzach. I obiecują, że jeśli spowoduje to dalszy spadek kosztów, to Ryanair zrealizuje swój ambitny plan wzrostu. Zakłada on „inwestycję” o wartość 1,6 mld euro. W jej ramach irlandzka linia mogłaby zbazować na Węgrzech 16 samolotów (obecnie ma ich 10) i przewozić 9 mln pasażerów rocznie (obecnie na ten rok planuje 5,6 mln podróżnych). Najciekawszym elementem nowej oferty Ryanaira wydaje się jednak obietnica, że przewoźnik nie będzie skupiał się tylko na Budapeszcie, ale otworzy też nowe trasy z dwóch innych lotnisk: Debreczyna oraz Heviz, zlokalizowanego nieopodal słynnego jeziora Balaton.
Ryanair przyciągnie tłumy nad „węgierskie morze”?
Słynne jezioro Balaton to miejsce, któremu szczególnie nie trzeba nikomu w Polsce przedstawiać. Największe jezioro w Europie Środkowej, baseny i jeziora termalne (w tym unikatowe naturalne jezioro we wspomnianym Heviz) oraz wspaniała przyroda to atuty, które od lat przyciągają tu rzesze turystów. Szczególnie rzewnie „węgierskie morze” mogą wspominać pokolenia naszych rodziców i dziadków, bo w czasach PRL Balaton był turystycznym marzeniem dla wielu mieszkańców naszego kraju. Przy czym jeżdżono tam zarówno na wypoczynek jak i… handel. Balaton wciąż cieszy się jednak sporą popularnością wśród turystów z Polski. A ewentualne uruchomienie rejsów przez Ryanaira z naszego kraju mogłoby tylko ten popyt zwielokrotnić.
Miejscowe lotnisko Heviz-Balaton to niewielki port, który obsługuje przede wszystkim ruch czarterowy i sezonowe trasy, nie mając specjalnie szczęścia do regularnych przewoźników. Latać stąd próbował m.in. Wizz Air, uruchamiając latem 2022 roku sezonowe połączenie do Dortmundu. Trasa ta została jednak zawieszona przez przewoźnika po kilku miesiącach.
***
Czy Ryanair spełni swoje obietnice? Jak to zwykle bywa w przypadku Irlandczyków – musimy uzbroić się w cierpliwość. I pamiętać, że takie same obietnice jak na Węgrzech składają też w innych krajach. A liczba samolotów i flota Ryanair jest ostatecznie dość mocno ograniczona.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?