Ryanair mocno wchodzi na Bliski Wschód! Podpisał umowę do 2028 roku i obiecuje dużo nowych tras
Ryanair już od kilku lat oferuje tanie loty do Jordanii, o czym przekonało się już wielu podróżnych z naszego kraju: do Ammanu irlandzka linia lata z Modlina, Krakowa oraz Poznania. Kilka dni temu irlandzki przewoźnik potwierdził, że zamierza na dłużej związać się z Jordanią i podpisał nową, 5-letnią umowę z Jordańską Organizacją Turystyczną. Gwarantuje ona, że przynajmniej do 2028 roku irlandzka linia będzie mocniej rozwijała swoją siatkę połączeń do Jordanii.
Riwiera Albańska od 2318 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Majorka od 2978 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Alanya od 1984 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Pierwsze efekty już mamy: od jesieni przewoźnik uruchomi 4 nowe trasy do tego kraju (z Brukseli, Pizy i Marsylii do Amanu oraz z Madrytu do Akaby). W sumie więc siatka Ryanaira w Jordanii będzie wynosiła wtedy 25 połączeń. Ale Eddie Wilson, szef Ryanaira, przekonuje, że to nie koniec.
– Oferujemy bardzo niskie ceny, co oznacza, że ludzie przylatujący tu mogą przeznaczyć więcej pieniędzy na to, na co naprawdę chcą. W Jordanii obserwujemy duża trajektorię wzrostu. I mamy jeszcze kilka lat, by jeszcze mocniej rozbudować naszą siatkę połączeń – mówi Wilson w rozmowie z „Jordan Times”.
Tymczasem Jordania już teraz ma powody do zadowolenia. Z oficjalnych rządowych statystyk wynika, że w okresie od stycznia do końca lipca kraj ten odwiedziło już ponad 3 mln turystów, co oznacza wzrost aż o 50 procent w skali roku. W kolejnych miesiącach dane te z pewnością ulegną jeszcze większej poprawie. I trudno się dziwić, bo takie miejsca jak Petra czy pustynia Wadi Rum powinny być na liście każdego szacującego się turysty.
Przypomnijmy, że Ryanair planuje też ekspansję na innych egzotycznych kierunkach, m.in. w północnej Afryce. Kilka miesięcy temu na łamach Fly4free.pl Michael O’Leary mówił, że linia planuje mocniej pojawić się w takich krajach jak Egipt, Maroko czy Turcja. Nie wykluczył też uruchomienia połączeń z Polski do niektórych z tych krajów.