Ryanair wprowadził małą, ale bardzo potrzebną innowację. Wielu pasażerów…i tak jej nie zauważyło
Przyznamy szczerze, że nie do końca wiemy czy ta nowinka Ryanaira ma kilka dni czy kilka miesięcy, ale i tak zasługuje na kilka ciepłych słów. Bo miejsca przy oknie z brakiem dostępu do okna to jeden z najpopularniejszych powodów internetowych awantur w irlandzkiej linii. Zresztą nie tylko w niej, bo u innych przewoźników mają miejsc podobne sytuacje, jednak jakimś cudem to irlandzka linia wzbudza największe emocje. O co tak naprawdę chodzi?
Sycylia od 2434 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Słoneczny Brzeg od 2591 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Wyspa Malta od 2151 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
O słynne miejsca m.in. 11A i 11F (lub 12F, jeśli loty wykonują Boeingi 737-8200), które teoretycznie powinny pasażerom oferować dostęp do okna i możliwość rozkoszowania się widokami podczas lotu. Powinny, bo z powodu rozkładu foteli i okien są one umieszczone tak niefortunnie, że siedzący na nich pasażerowie mogą sobie co najwyżej popatrzeć w ścianę.
Oczywiście, temat ten był tematem wielu memów i złośliwości w internecie. Część pasażerów (całkiem słusznie zresztą) podnosiła, że płaci za możliwość oglądania widoków z okna w samolocie, a dostaje widok pustej ściany. Znany ze złośliwego humoru dział social media Ryanaira odpowiadał wówczas, że sprzedaje miejsca w samolocie, a nie okna. I tak to się kręciło.
Irlandzka linia postanowiła więc wprowadzić bardzo prosty manewr, by ukrócić te kontrowersje. Przewoźnik zwyczajnie… oznaczył w systemie rezerwacyjnym feralne miejsca, czyli te, gdzie zamiast dostępu do okna mamy tylko ścianę. W przypadku takich miejsc jak wspomniane wcześniej 11A pojawia się informacja o braku dostępu do okna.
I choć wydawało się, że wyeliminuje to potencjalne spory, to jednak nic bardziej mylnego. Cały czas zdarzają się bowiem pasażerowie, którzy nie zauważają informacji i mają pretensje do przewoźnika. Irlandzka linia nie patyczkuje się z takimi komentarzam, sugerując pasażerom, by dokładnie czytali to, co rezerwują, w procesie zakupu biletów.
https://t.co/fSE8kcRiTO pic.twitter.com/SnEbsWM5b2
— Ryanair (@Ryanair) July 5, 2023
Inna sprawa, że nie do końca rozumiemy, po co ludzie kupują miejsca w samolocie na tak dużą skalę przy krótkich, najczęściej wynoszących góra 2-3 godziny lotach? Jasne, kto bogatemu zabroni, rozumiemy też chęć uniknięcia znienawidzonego środkowego fotela, ale mimo wszystko…