Fly4free.pl

Przyznali ci odszkodowanie za opóźniony lot? To może być początek… drogi przez mękę

Foto: Wikimedia Commons
Co zrobić, gdy zamiast tradycyjnego przelewu na konto Ryanair przyśle ci... czek? Przede wszystkim uzbroić się w cierpliwość, nie przeklinać i godnie znosić przekleństwa pani z okienka w twoim banku.

W branży lotniczej dawno nie było tak dużego kryzysu, jak chaos, który we wrześniu miał miejsce w Ryanairze. Tysiące odwołanych lotów, setki tysięcy pasażerów na lodzie, 34 trasy zawieszone na stałe (w tym 7 z i do Polski) – dla przewoźnika oznacza to ogromne straty wizerunkowe i finansowe. A w samym środku kryzysu ja… i przynajmniej jeszcze kilku czytelników Fly4free.pl, jeśli weźmiemy pod uwagę wiadomości przychodzące do redakcji.

Na czym polega problem? Ano na tym, że przewoźnik miał dużo pracy z wysyłaniem voucherów na loty. Do tego doszły zaś „tradycyjne” odszkodowania za opóźnione loty (mój przypadek) i w efekcie wielu pasażerów zamiast „tradycyjnego” przelewu na konto bankowe otrzymało… czek. Czyli sposób płatności w Polsce praktycznie nieużywany, z którego realizacją możemy mieć nad Wisłą spory kłopot. W gronie tych „szczęśliwców” są też m.in. czytelnicy forum, którzy także narzekają na problemy z otrzymaniem pieniędzy.

Początkowo nic nie zapowiadało kłopotów. Mój lot z Warszawy („krajówka” do Gdańska) był opóźniony dokładnie o 3 godziny. Miało to miejsce pod koniec sierpnia. Po kilku dniach wypełniłem formularz reklamacyjny (podałem w nim m.in. numer konta) i przygotowałem się na długie oczekiwanie.

Jakież było moje zdziwienie, gdy wniosek trafił do rozpatrzenia już po 2 dniach, a po około tygodniu otrzymałem odpowiedź, że moje pismo zostało rozpatrzone pozytywnie i otrzymam 250 EUR odszkodowania. Jedyną niepokojącą informacją była forma płatności wymieniona w mailu, czyli „compensation cheque”. Na mojego maila oraz pytania na infolinii o możliwość zmiany formy płatności nie otrzymałem odpowiedzi.

Być może był to już początkowy efekt chaosu jaki stanie się dziełem Ryanaira, bo wiadomość była datowana na 11 września, czyli… kilka dni przed wybuchem afery z odwołanymi lotami z powodu zaległych urlopów pilotów irlandzkiej taniej linii. Czyli początku okresu, gdy podobnych odszkodowań i voucherów Ryanair będzie wysyłał znacznie więcej.

O kwestię wypłaty odszkodowania pytam Olgę Pawlonkę z Ryanaira.

– Jeśli klienci podadzą numer konta bankowego, składając reklamację lub wnosząc o roszczenia, to Ryanair w miarę możliwości może wypłacić odszkodowanie bezpośrednio na konto. Nie zwlekamy jednak z płatnością, pytając każdego indywidualnie o numer rachunku i w przypadku, gdy go nie znamy, wysyłamy czek – mówi Pawlonka.

Daję za wygraną. Po kilkunastu dniach czek czeka w mojej skrzynce na listy i postanawiam sprawdzić, czy i jak szybko uda mi się go zrealizować. Nie przewidziałem trudności, jakie mnie spotkają.

„Proszę pana… nie da się”

Po kilku dniach uzbrojony w czek, ruszam do „mojego” mBanku. Pierwsze podejście i od razu skucha.

– Proszę pana… – pracownica oddziału patrzy na mnie z politowaniem. – Nie realizowaliśmy, nie realizujemy i nie będziemy realizować – szybko ucina w zarodku wszystkie moje nadzieje.

Podobne komentarze słyszę w kilku innych placówkach, które odwiedzam tego dnia.

– My realizujemy czeki… – słyszę w końcu w placówce BNP Paribas.

– Hurra! – wyrywa mi się, ale moja radość jest przedwczesna.

– …ale tylko klientom, którzy mają konta walutowe… – kontynuuje miła pani.

– No dobrze, założę! – jestem już lekko zdesperowany.

– …przynajmniej od 12 miesięcy – kończy pani, zabijając przedwcześnie moje nadzieje na zostanie klientem tej szacownej instytucji.

W końcu okazuje się, że jest bank, który realizuje czeki. I to nie byle jaki – to PKO BP (z informacji z forum Fly4free.pl wynika, że drugim bankiem, który realizuje czeki Ryanaira jest Pekao SA).

Mimo to, gdy pojawiam się w oddziale PKO, mina obsługującej mnie pani nie jest godna pozazdroszczenia.

– Czek? Eee… No tak… proszę pokazać.

Mina pani, gdy otrzymuje ode mnie czek jest bezcenna. Ale co robić – po 3 minutach przy jej stanowisku pojawia się tłumek koleżanek i kolegów, którzy próbują jej pomóc z uporaniem się z tym niepozornym świstkiem papieru. Nie dają rady. Pani, która przyjęła mój czeka jest wyraźnie niezadowolona i pewnie żałuje, że podszedłem właśnie do niej. Pod nosem ciska słowa, które raczej nie nadają się do przytoczenia w tej relacji. W końcu dzwoni do bratniego oddziału na Mokotów i konsultuje się z koleżanką. Potem do kolejnego. Kątem oka widzę, że kolejka ludzi za mną zaczyna gęstnieć.

– Eh, w tych bankach to zawsze się tak grzebią – narzeka starsza pani.

Co trzeba zrobić?

Realizacja czeku zajmuje w sumie dobrze ponad 40 minut. Nie jest to jedna łatwa sprawa. Najpierw muszę założyć (na szczęście bezpłatne) konto walutowe, potem uiścić opłatę (32 PLN), a następnie… uzbroić się w cierpliwość, bo Ryanair ma 60 dni na weryfikację czeku.

Do oddziału „mojego” nowego banku wracam na początku grudnia, zaniepokojony opieszałością w realizacji zlecenia, choć od naszego ostatniego spotkania minęły prawie 2 miesiące.

– Aaaaa, to pan… Dzień dobry – wita mnie od progu miła pani i widzę, że uśmiech jakby delikatnie znika z jej twarzy.

Sprawdza stan operacji. Tak, Ryanair potwierdził czek po 45 dniach i przygotowuje się do wypłaty. Ma na to… 50 dni.

– Proszę zajrzeć po Nowym Roku – radzi miła pani.

A ja myślę sobie, że już lepiej było chyba powisieć na infolinii Ryanaira i spróbować wyprostować pomyłkę. Co i wam radzę. Jednocześnie pamiętajcie – jeśli już zdarzy się tak, że otrzymacie nieszczęsny czek, to nie odkładajcie go na półkę. Czas realizacji jest bowiem ograniczony.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Jestem świeżo po akcji "realizacja czeku Ryanair w PKO BP". To był mój bank pierwszego wyboru ponieważ mam tam konto w PLN, zawędrowałem do oddziału i podobnie jak w artykule z pomocą połowy składu oddziału na Złotej w Warszawie już po 2 godzinach wyszedłem z banku uboższy o 8 EUR z tytułu nowego konta walutowego i prowizji za realizację czeku z nadzieją na uzyskanie pieniędzy za "do 6 tygodni". Przez te 2 godziny załoga oddziału posiadła unikalną wiedzę z zakładania sobie profilu w systemie, jego instalacji i procesu realizacji czeków zagranicznych. Już po tygodniu kazano pojawić mi się w oddziale w celu uzupełnienia brakującego podpisu na czeku. Minęło kolejnych 6 tygodni, odbieram telefon z banku i pani, która przyjęła mój czek informuje mnie ciepłym głosem, że otrzymała właśnie informacje zwrotną, że Bank PKO BP NIE REALIZUJE CZEKÓW O WARTOŚCI PONIŻEJ 500 EUR!!!!!! WTF??? W oddziale dowiedziałem się, że "pośrednik w Niemczech od 1 grudnia nie realizuje czeków o wartości mniejszej niż 500 EUR" no i że mnie przepraszają itp. Po ochłonięciu zdecydowałem się odwiedzić drugi z w/w banków czyli PEKAO i już po 20 minutach z kolejnym kontem walutowym i kolejną obietnicą uzyskania pieniędzy "za 4 tygodnie" opuściłem bank. Czekam. Czek wystawiono na początku października, lot odwołano 18 września. Więc, jeśli macie czek o wartości poniżej 500 EUR wizyta w PKO BP nie ma sensu.
calif2, 21 grudnia 2017, 13:34 | odpowiedz
Avatar użytkownika
a Bank Handlowy nie realizuje czeków?
wilczagorka, 21 grudnia 2017, 14:00 | odpowiedz
Avatar użytkownika
chyba najlepiej zaznajomionego Amerykanina poprosić o wymianę ;)
amon34, 21 grudnia 2017, 14:52 | odpowiedz
Avatar użytkownika
W moim przypadku w PKO BP powiedzieli, ze nie realizują czeków od irlandzkich firm poniżej 250 euro. Po pytaniach w wielu bankach jedyny, który powiedział, ze realizuje, to Pekao SA. Założyłem konto bezpłatne konto złotówkowe i walutowe z jedna karta do obu i zapłaciłem 20 zł + 0,5 centa (dobrze, ze przeliczyła na złotówki bo nie byłem przygotowany na euro). To tak informacyjnie gdyby ktoś miał tez problem. Żaden inny nie chciał realizować, City Handlowy również
kampaw333, 21 grudnia 2017, 15:06 | odpowiedz
Avatar użytkownika
ja realizowałem czek od Ryanair w Lloyds ? w UK - tutaj to bezproblemowe - pracownik przepuszcza czek przez specjalną maszynkę i kasiora za chwilę jest na koncie ;-)
radzio666, 21 grudnia 2017, 15:14 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Po powrocie z Work&Travel i zwrocie podatku oczywiscie w formie czeku udałem się do BZWBK i nie pamietam żebym musiał zakładać jakiekolwiek konta. Nie miałem też takich problemów jak opisujecie. Spróbowałbym więc jeszcze w WBK. Było to z 4 lata temu więc też mogło się coś zmienić.
rkr1989, 21 grudnia 2017, 15:15 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Mialam taką sytuację ponad rok temu, 4 osoby, czyli 4 x 250eur za opozniony rejs. 2 czeki dostałam na podany adres -bieglam do banku, zalozylam konto, czekalam na ten caly cyrk. Ale dwóch czekow nie dostalam pocztą - napisałam do nich - i UWAGA - za 5 dni miałam środki na koncie! Wiec moga zrobic przelew - polecam takie rozwiązenie! bo wysyłają czeki zwyklym liestem, nikt nie sprawdzi czy zostały odebrane!!!!!!!
veri, 21 grudnia 2017, 15:41 | odpowiedz
Avatar użytkownika
veri Mialam taką sytuację ponad rok temu, 4 osoby, czyli 4 x 250eur za opozniony rejs. 2 czeki dostałam na podany adres -bieglam do banku, zalozylam konto, czekalam na ten caly cyrk. Ale dwóch czekow nie dostalam pocztą – napisałam do nich – i UWAGA – za 5 dni miałam środki na koncie! Wiec moga zrobic przelew – polecam takie rozwiązenie! bo wysyłają czeki zwyklym liestem, nikt nie sprawdzi czy zostały odebrane!!!!!!!
Byłem w BZ WBK 2 dni temu i niestety nie realizują
calif2, 21 grudnia 2017, 15:59 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Ja zrealizowałam czek otrzymany z AirAsia za uszkodzony bagaż (oczywiście przez przypadek wykupiłam dodatkowe ubezpieczenie ale się przydało...). Czek był chyba bagatela na 25 EUR... A udało mi się tego dokonać w Deutsche Banku. Tyle, że mam tam konto w PLN. TO wystarczyło. Trochę to trwało, ale ogólnie i tak jestem zadowolona, zwróciła mi się chociaż równowartość samej torby.
Ildis, 21 grudnia 2017, 17:57 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Po prostu polskie systemy bankowe wyprzedzają o dziesięciolecia to archaiczne, zachodnioeuropejskie. To tylko i wyłącznie wina tego zapóźnienia, a nie polskich, nowoczesnych banków.
Marek Marszolik, 21 grudnia 2017, 18:49 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Millennium realizowal czeki swego czasu, moze tam warto spytac
Pawel_T, 21 grudnia 2017, 21:15 | odpowiedz
Avatar użytkownika
calif2
veri Mialam taką sytuację ponad rok temu, 4 osoby, czyli 4 x 250eur za opozniony rejs. 2 czeki dostałam na podany adres -bieglam do banku, zalozylam konto, czekalam na ten caly cyrk. Ale dwóch czekow nie dostalam pocztą – napisałam do nich – i UWAGA – za 5 dni miałam środki na koncie! Wiec moga zrobic przelew – polecam takie rozwiązenie! bo wysyłają czeki zwyklym liestem, nikt nie sprawdzi czy zostały odebrane!!!!!!!
Byłem w BZ WBK 2 dni temu i niestety nie realizują
Nie chodzi o Bank a wysklanie do RYANAIR info ze nie dostales/dostalas czeku. Wtedy robią przelew.
veri, 22 grudnia 2017, 7:30 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Dla rozjasnienia, pekao s.a. przyjelo mi czek bez problemu. Prowizja od realizacji wynosi 1%, ale nie mniej niz 20pln. Dokladnie tak jak ktos to opisal. Czas na druczku to 21 od uzyskania potwierdzenia od wystawcy czeku. Z tym ze sama pracownica banku powiedziala o 7 tygodniach oczekiwania. Czek oddany do realizacji wczoraj, wiec info dosc swieze. ?
przemekp89, 22 grudnia 2017, 22:28 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »