Ryanair wie, jak uniknąć powtórki kłopotów na Lotnisku Chopina. „Będziemy mieć pełną kontrolę”
Pierwsze dni po powrocie na Lotnisko Chopina utwierdzają Ryanaira w tym, że była to dobra decyzja i z pewnością irlandzka linia będzie się dalej rozwijała w Warszawie. We wtorek pisaliśmy na naszych łamach o planach Ryanaira, który już zapowiada nowe kierunki ze stolicy i rozważa nawet podwojenie liczby lotów z Lotniska Chopina. Ale każdy, kto śledził w ostatnich latach branżę lotniczą, ten wie, że relacje między irlandzką linią i największym lotniskiem w Polsce nie zawsze były kolorowe, a Ryanair już kilka razy wylatywał stąd z hukiem, przy okazji głośno trzaskając drzwiami. Tak było w 2009 roku, gdy lotnisko zamknęło terminal Etiuda, co dla tanich linii oznaczało podwyżkę opłat. I choćby w 2018 roku, gdy irlandzka linia zawiesiła hitowe trasy krajowe do Gdańska i Wrocławia, przy okazji oskarżając Lotnisko Chopina o utrudnianie jej życia poprzez przesuwanie samolotów Ryanaira na stanowisko mocno oddalone od terminala. To zaś miało powodować trudności operacyjne, a cała sprawa skończyła się skargą Ryanaira na lotnisko do Komisji Europejskiej.
Kreta Wschodnia od 2789 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Side od 2165 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Złote Piaski od 1897 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Teraz, przy kolejnym podejściu, Ryanair próbuje więc nieco zminimalizować ryzyko kolejnego sporu z Lotniskiem Chopina. I stawia na sprawdzone w innych portach rozwiązanie, czyli self-handling. Oznacza to, że wszelką obsługę naziemną samolotów, a przede wszystkim kwestie związane z przeładunkiem bagaży, wezmą na siebie pracownicy Ryanaira. Do tej pracy irlandzka linia zatrudniła na Lotnisku Chopina ponad 50 osób, a jak w rozmowie z Fly4free.pl tłumaczy Michał Kaczmarzyk, dyrektor generalny linii Buzz, na podjęciu tej decyzji zaważyło kilka czynników. Przede wszystkim finansowych, choć nie tylko.
– Zdecydowaliśmy się na to rozwiązanie, ponieważ oferty państwowych agentów handlingowych zdecydowanie odbiegały od rynkowych stawek i były stanowczo zbyt wysokie. Ale powodów jest więcej: wiemy, że na Lotnisku Chopina zdarzają się duże opóźnienia, jeśli chodzi o obsługę bagażu, a dzięki temu rozwiązaniu mamy pełną kontrolę nad całym procesem i utrzymaniem wysokiej jakości handlingu – mówi Kaczmarzyk.
Warto dodać, że Lotnisko Chopina będzie już 4 polskim lotniskiem, na którym irlandzka linia sama będzie zajmowała się. Od 2019 roku Ryanair sam zajmuje się też handlingiem na lotniskach w Modlinie, Krakowie i Katowicach.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?