Tanie loty? To nie teraz. Ceny biletów w Ryanair wzrosły aż o 13 procent!
Jakie wyniki finansowe zanotował Ryanair w ostatnim półroczu?
Opublikowane w poniedziałek wyniki finansowe Ryanaira (za okres od końca marca do końca września) jasno pokazują, że minione półrocze było bardzo dobre dla taniego przewoźnika. Z lektury wyników wyraźnie widać, że Ryanair ma same powody do zadowolenia. Irlandzka linia przewiozła w tym okresie aż 119 mln pasażerów (wzrost o 3 procent w skali roku), zanotowała wzrost przychodów o 13 procent i zarobiła na czysto aż 2,54 mld euro – co oznacza wzrost zysku netto aż o 42 procent w skali roku.
Skąd tak dobry wynik? Irlandzka linia chwali się dużą dyscypliną kosztową i wskazuje na ostatnie zmiany w swojej siatce połączeń. W ich ramach przewoźnik dość mocno ciął siatkę połączeń na lotniskach i w krajach, gdzie poziom opłat był dla przewoźnika zbyt wysoki i przenosił się do miejsc, które oferują mu bardziej konkurencyjne warunki. Ryanair ciął więc swoją ofertę w Niemczech, Austrii i regionalnej Hiszpanii, a zamiast tego zwiększał ofertę lotów z takich krajów jak Szwecja, Słowacja, Włochy, Albania czy Maroko. Dobrym przykładem tej strategii Ryanaira jest też lotnisko w Modlinie, gdzie po podpisaniu nowej wieloletniej umowy przewoźnik już zapowiedział duże wzrosty.
Costa Brava od 2996 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Ayia Napa od 2050 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Alanya od 2531 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Czy Ryanair wciąż ma problemy z opóźnieniami dostaw samolotów Boeinga?
Pierwszy raz od niepamiętnych czasów Irlandczycy są zadowoleni ze współpracy z amerykańskim producentem samolotów, którego opóźnienia często skłaniały ostatnio Irlandczyków do zmiany planów.
– Zespół Boeinga dokonał całkowitej transformacji tego miejsca w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Po raz pierwszy od lat będziemy dysponować pełną flotą zgodną z zamówieniem w letnim rozkładzie lotów. I myślę, że dzięki temu uda nam się zanotować w całym roku 4-procentowy wzrost liczby pasażerów do poziomu 215 mln ludzi – mówił podczas prezentacji wynikow szef Ryanaira Michael O’Leary.
Irlandzka linia oczekuje, że ostatnie 6 Boeingów 737 MAX 8 z obecnie realizowanego zamówienia otrzyma do końca roku. Potem nastąpi przerwa w dostawach, prawdopodobnie do wiosny 2027 roku. Wtedy Ryanair ma otrzymać pierwsze ze 150 zamówionych Boeingów 737 MAX 10. Ten temat też długo był dużym bólem głowy dla Irlandczyków, jednak teraz wydają się spokojniejsi – w komunikacie czytamy, że Boeing jest spokojny o certyfikację samolotu, która powinna nastąpić w 2026 roku.
Dlaczego ceny biletów Ryanaira tak mocno wzrosły?
Z punktu widzenia Ryanaira najważniejsza jest informacja o dość dużym wzroście cen biletów. Z komunikatu wynika, że średnia cena biletu wzrosła o 13 procent – z 52 do 58 euro (z 221 do 246,7 zł). To duży skok, tym bardziej, że w zeszłym roku irlandzka linia notowała w analogicznym okresie ok. 7 procentowy spadek średniej ceny biletów. Jakie są powody tak dużej podwyżki? Ryanair wskazuje przede wszystkim na późno obchodzoną w tym roku Wielkanoc (która załapała się na ten okres rozliczeniowy) oraz zwiększony popyt. Wynikający w dużej mierze z tego, że więcej Europejczyków zdecydowało się na wakacje w Europie, a nie na przykład w USA.
👍 Średnia cena biletu wzrosła o 13% – z 52 do 58 euro – co przewoźnik tłumaczy większym popytem i terminem Wielkanocy przypadającym w okresie rozliczeniowym.
👍 Linia przewiozła 119 mln pasażerów (o 3% więcej niż rok wcześniej) i zwiększyła przychody o 13%.
👍 Ryanair ogranicza operacje w drogich portach lotniczych (np. Niemcy, Austria), rozwijając się w tańszych lokalizacjach jak Włochy, Albania czy Maroko, oraz oczekuje pełnej floty Boeingów 737 MAX w letnim rozkładzie lotów.