Ryanair chce wrócić na jedno z największych lotnisk w Europie! Ale dopiero za 3 lata
Pojawienie się Ryanaira na lotnisku we Frankfurcie było szokiem. Gdy irlandzka linia pojawiła się tu w 2017 roku, wielu było przekonanych, że to historyczna zmiana w polityce Ryanaira, który teraz będzie chętniej korzystał z dużych lotnisk. Nie obyło się oczywiście bez kontrowersji: pojawienie się Ryanaira we Frankfurcie wkurzyło Lufthansę, która miała pretensje do władz lotniska o preferencyjne zniżki, jakie otrzymała irlandzka linia. Sam Ryanair też nigdy jakoś szczególnie nie rozwinął skrzydeł we Frankfurcie, a w marcu 2022 roku zamknął swoją bazę operacyjną na tym lotnisku i wszystkie realizowane stąd loty (w tym połączenie z Krakowa). Powód? Doskonale znacie tę śpiewkę.
„Zamiast oferować zachęty, władze lotniska we Frankfurcie zdecydowały się jeszcze mocniej podnieść opłaty, sprawiając, że lotnisko to nie jest konkurencyjne w stosunku do innych portów” – mogliśmy przeczytać w komunikacie prasowym.
Teraz jednak Ryanair znów puszcza oko do Frankfurtu i robi to sam szef irlandzkiej linii, czyli Michael O’Leary. Kilka dni temu w rozmowie z „Manager Magazin” O’Leary powiedział, że powrót Ryanaira jest jak najbardziej możliwy, ale nie wcześniej niż w 2026 roku.
Dahab od 2215 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Rzeszów)
Thassos od 2572 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Kreta Zachodnia od 2956 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
– Fraport mówił nam że Lufthansa nakładała na nich dużą presję. Z tego powodu nie mogli przedłużyć z nami umowy na dobrych warunkach dla obu stron. Obecnie planujemy większą ekspansję na takich lotniskach jak Hahn, Norymberga czy Berlin. A do Frankfurtu wrócimy, ale tylko wtedy, gdy będzie tu gotowy terminal dla tanich linii lotniczych – mówi O’Leary.
Szefowi Ryanaira chodzi o Pirs G, który według strategii lotniska we Frankfurcie ma oferować niższe koszty i być przeznaczony właśnie dla low-costów. Obiekt jest już zresztą ukończony, ale zostanie oddany do użytku dopiero w 2026 roku, gdy zakończona zostanie budowa Terminalu 3 lotniska we Frankfurcie. Szef lotniska Stefan Schulte mówił kilka dni temu, że nowy terminal cieszy się dużym zainteresowaniem linii lotniczych, które chcą się tu przenieść.
Ryanair odwraca się od Niemiec
Nie da się ukryć, że Ryanair w ostatnim czasie odwrócił się od naszych zachodnich sąsiadów.
– Wysokie koszty sprawiają, że Niemcy nie są dla nas bardzo atrakcyjnym linkiem. Wolimy więc bazować nasze samoloty we Włoszech, Hiszpanii lub innych lokalizacjach, gdzie koszty są znacząco niższe – mówi w rozmowie z agencją dpa Anna Ledeboer, dyrektor Ryanaira na rynku niemieckim.
Efekty widać gołym okiem. W roku fiskalnym 2023/24 Ryanair chce przewieźć z i do NIemiec około 16 mln pasażerów. Dla porównania: rok wcześniej było to 14,3 miliona, a tuż przed wybuchem pandemii zdarzało się, że Ryanair przewoził na tym rynku nawet 21 mln podróżnych.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?