Piloci Ryanaira znowu strajkują. Loty z Polski mogą zostać odwołane?
Jak informuje agencja prasowa Belga, głównym powodem strajków w Charleroi, który ma dotknąć 16 samolotów Ryanaira jest „brak szacunku, ustępstw i dumping socjalny”. Pierwszy z tych powodów wynika z faktu, że irlandzka linia zamierza anulować tamtejszy układ zbiorowy pracy. Do tego po wybuchu pandemii koronawirusa linia zażądała obniżenia wynagrodzeń pilotów o 20 proc., które finalnie weszło w życie.
Belgijskie związki zawodowe CNE i ACV Puls oraz związek pilotów Beca w oficjalnym komunikacie przekazały, że pomimo osiągnięcia niemal rekordowego zysku w wysokości 1,43 mld euro w 2022 roku, Ryanair nie zamierza przywracać pilotom poprzednich stawek. Taki stan rzeczy ma trwać do momentu wygaśnięcia układu zbiorowego, czyli do października 2024 roku.
Sharm El Sheikh od 2629 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Majorka od 2283 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Ayia Napa od 2239 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Radom)
Kilka tygodni temu cytowany przez agencję Belga Didier Lebbe ze związku zawodowego CNE otwarcie skrytykował działania Ryanaira. – Na ten moment nawet nie ma pola do negocjacji. Prawo należy szanować. Zastanawiam się, dlaczego w państwie konstytucyjnym pozwalamy międzynarodowej korporacji, takiej jak Ryanair, lekceważyć prawo. Nie chodzi przecież nawet o negocjowanie nowych korzyści – grzmiał.
Hans Elsen ze związku ACV Puls z kolei narzekał na praktykę Ryanaira, polegającą na informowaniu o odwołaniu lotach z wyprzedzeniem wynoszącym maksymalnie 48 godzin. W dniach 15-16 lipca piloci z Charleroi przeprowadzili już podobną akcję strajkową, na skutek czego 120 lotów nie doszło do skutku, a poszkodowanych zostało łącznie 38 proc. pasażerów.
Trzeci wątek strajku do dumping socjalny. Aspekt ten sięga marca 2019 roku, kiedy to związki zawodowe zorganizowały na ulicach Charleroi kilka akcji protestacyjnych. Powodem jest złość, że wszystkie umowy Ryanaira dotyczące jego działalności w Belgii podlegają prawu irlandzkiemu, a nie belgijskiemu. Dumping socjalny oznaczałby również umożliwienie pracodawcom obniżenia wynagrodzeń i świadczeń poniżej norm prawnych i/lub rynkowych, co wydaje się mieć miejsce w przypadku Ryanaira.
Póki co nie jest jasne, jak strajki pilotów wpłyną na loty z Polski. Przy okazji poprzedniego strajku odwołane zostały m.in. połączenia z Łodzi, Warszawy czy Krakowa. Nie można wykluczyć, że tym razem będzie podobnie.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?