Fly4free.pl

Ryanair będzie musiał zrobić tysiące dodatkowych zwrotów? Ruszyło śledztwo

ryanair
Foto: Lucas Davies / Unsplash

Dwie wielkie linie lotnicze w Wielkiej Brytanii – Ryanair i British Airways mogą być zmuszone do dokonania wielu tysięcy dodatkowych zwrotów za loty, które się nie odbyły. Brytyjski Urząd ds. Konkurencji i Rynków (CMA) wszczyna w tej sprawie dochodzenie, mimo że w teorii obaj przewoźnicy działali zgodnie z prawem.

Niewykluczone, że Ryanair i British Airways będą musiały oddać pieniądze ludziom, którym – według dotychczasowych przepisów – zwrot się nie należał. Chodzi o czas, gdy brytyjski rząd zabronił ludziom podróży zagranicznych i tym samym kompletnie zablokował branżę lotniczą. Wtedy też wielu pasażerów mogło stracić swoje pieniądze, bowiem przewoźnicy nie byli zobowiązania do dokonania zwrotów.

– W okresach blokady w Wielkiej Brytanii, British Airways i Ryanair odmówiły zwrotu pieniędzy osobom, które zgodnie z prawem, nie mogły nigdzie polecieć. British Airways oferował vouchery lub zmianę rezerwacji, a Ryanair zapewniało opcję zmiany daty podróży – powiedział Andrea Coscelli, dyrektor generalny Urzędu ds. Konkurencji i Rynków.

Linie nie złamały prawa, ale…

Jest to o tyle ciekawe, że brytyjskie prawo pozwalało na takie zachowanie linii lotniczych i obie z nich działały zgodnie z obowiązującymi zasadami. A nawet zrobiły więcej niż musiały, bowiem nie miały obowiązku oferować zmiany rezerwacji ani voucherów. Jednak urząd uważa, że ponieważ była to nietypowa sytuacja, przewoźnicy powinni zachować się inaczej i po prostu oddawać im pieniądze.

Ludzie nie powinni być pozostawieni z pustą kieszenią, tylko dlatego że przestrzegali prawa – dodał Coscelli. – Chociaż rozumiemy, że linie lotnicze miały ciężki okres podczas pandemii, ludzie nie powinni być niesprawiedliwie traktowani za trzymanie się zasad. Klienci zarezerwowali te loty w dobrej wierze i nie mogli ich odbyć ze względu na okoliczności zupełnie od nich niezależne. Powinni otrzymać zwrot pieniędzy.

Zdaniem urzędu, decyzje rządu sprawiły, że wszystkie umowy z przewoźnikami należało potraktować jako „udaremnione”. Jednocześnie jednak podkreślono, że urząd zdaje sobie sprawę, że żadna z linii nie złamała prawa.

Wcześniej kary się już sypały

To nie jedyny problem Ryanaira i innych linii związany ze zwrotami pieniędzy. Kilka tygodni temu włoski Urząd Lotnictwa Cywilnego nałożył na irlandzkiego przewoźnika 4,2 mln EUR kary za nieuczciwe praktyki konsumenckie. Wcześniej karę otrzymała też m.in. Volotea (1,4 mln EUR) i easyJet (2,8 mln).

– Konsumentom dostarczano wprowadzające w błąd i wymijające informacje o ich prawach, a uznanie zwrotu pieniędzy zostało utrudnione i opóźnione za pomocą metod i procedur mających na celu skłonienie, a w niektórych przypadkach nawet zmuszenie konsumenta do wyboru i / lub zaakceptowania voucherów zamiast zwrotu pieniędzy – podsumował urząd.

W kontekście wszystkich firm wzięto również pod uwagę inne uchybienia – np. brak zapewnienia posiłku pasażerom opóźnionych i odwołanych lotów czy tworzenie trudności w wykorzystaniu voucherów.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
BA dawało vouchery każdemu, kto nie chciał lecieć, więc uważam, ze zachowali się w porządku. Natomiast Ryanair mówił: "lot się odbywa, nie lecisz, Twoj problem". Nie fair, ze te dwie firmy wrzucają do jednego wora.
Aga_podrozniczka, 9 czerwca 2021, 14:44 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »