maya bay

Miało być super, a jest klapa. Najbardziej znane turystyczne miejsca, które kompletnie Was zawiodły!

Od wieży Eiffla przez Las Vegas i Kretę aż po Koloseum, Bali, a nawet Giewont – gdy zapytaliśmy Was, jakie atrakcje turystyczne solidnie was rozczarowały, nie mieliście litości. Zebraliśmy opinie, które sypały się w ekspresowym tempie i podpowiadamy, które miejsca nie zawsze są tak fajne jak mogłoby się wydawać!

Im większe oczekiwania wobec miasta, atrakcji turystycznej czy samego wyjazdu, tym zazwyczaj trudniej im sprostać. Ale jak tu nie mieć rozbuchanych wyobrażeń, gdy od lat widzicie niezwykłe zdjęcie danego miejsca, wszyscy mówią, że trzeba tam jechać koniecznie, a w dodatku znajdziecie je na wielu podróżniczych listach marzeń?

Kilkanaście dni temu zapytaliśmy was na naszym Facebooku o najbardziej przereklamowane atrakcje turystyczne świata. Chcieliśmy wiedzieć, jakie miejsca was rozczarowały? Które wprowadziły w konsternację zamkniętą w słowach „i o to tyle szumu?”? Gdzie zderzenie wyobrażeń z rzeczywistością było szalenie bolesne? Wiedzieliśmy, że temat może wzbudzić wiele emocji, ale nie spodziewaliśmy się, że przypadkiem otworzymy podróżniczą puszkę Pandory. Napisaliście ponad 1000 komentarzy, a teraz my spróbowaliśmy je nieco uporządkować. Zobaczcie, co z tego wyszło.

***

10 lat Fly4free.pl! Wygraj iPhona 11 lub hulajnogi Xiaomi. Odbierz kod rabatowy od Qatar Airways >>

***

Co Was rozczarowało najbardziej?

Po komentarzach można odnieść wrażenie, że im bardziej znana i kultowa atrakcja, tym trudniej jej zdobyć wasze serca. Na liście pojawiły się absolutne turystyczne klasyki, np. Koloseum.

– W wyobrażeniach i skojarzeniach ze zdjęć: wielkie, monumentalne, na odludziu i peryferiach. W rzeczywistości: dużo mniejsze i przy skrzyżowaniu w centrum miasta – napisała Maggie.

Podobnie było zresztą z piramidami w Gizie, Statuą Wolności, wodospadem Niagara, szklanym tarasem w Wielkim Kanionie i wieloma innymi miejscami, które wymienialiście. Po prostu miały być inne. Większe, bardziej odosobnione, bardziej spektakularne czy mniej zaniedbane.

Najczęściej jednak rozczarowanie nie wiąże się z samą atrakcją, a tłumem, który ją otacza. W tej kategorii pojawiły się m.in. Pompeje, balkon Julii w Weronie, Mona Lisa w Luwrze, Plitwickie Jeziora czy Muzea Watykańskie.  

– Mnie rozczarowały Similany w Tajlandii. Byliśmy już właściwie poza sezonem, a tu takie tłumy. Miało być rajsko, snorkeling, a nie było nawet gdzie ręcznika rozłożyć – opowiada Ola. – Dla mnie takim miejscem był Most Karola w Pradze. Wygląda, jakby go zbudowali od razu z tłumem ludzi – dodaje Sławomir.

Czasem jednak nie chodziło o jedną konkretną atrakcję, a całe miasto. Wśród najbardziej nielubianych pojawiły się m.in. Ateny, Hollywood, Londyn czy Las Vegas.

– Ateny, dla mnie kupa kamieni. Samo centrum miasta bardzo zaniedbane. Czułam się trochę jak na stadionie X-lecia, bazar bazarem poganiał – przyznaje Magdalena. – Jedyna rzecz ratującą to miejsce przed kompletną katastrofa to jedzenie – dodaje Monika. – Mam takie same odczucia. Jechałam tam ze wspaniałymi wyobrażeniami o metropolii, która była kolebką kultury europejskiej, a zastałam kamienie, brud i ogólny nieład – potwierdza także Marta.

Nie zabrakło też negatywnych opinii o Wenecji.

– Wenecja, a szczególnie stosunek Wenecjan do turystów – odpowiada na nasze pytanie Monika. – Moje wspomnienia to smród, smród i jeszcze raz smród – dodaje Justyna. – Zupełnie nie rozumiem zachwytu nad tym miejscem – wtóruje im Monika.

Co jeszcze wymienialiście? Hue w Wietnamie, Bali, opera w Sydney, słynna syrenka w Kopenhadze, Seszele, Betlejem, zachód słońca na Santorini, Big Ben, Pamukkale, a nawet… kolejkę do wejścia na Giewont 😉

wenecja
Foto: Bumble Dee / Shutterstock

Nie przerażajcie się, nie wszyscy uważają tak samo

Warto jednak zauważyć, że to, co dla jednych było okropnym rozczarowaniem, dla innych jest spełnieniem marzeń i wcale nie podzielają opinii, że nie warto zobaczyć danego miejsca. Wręcz przeciwnie, często uznawali je za jedno z fajniejszych, jakie odwiedzili.

Wśród takich miejsc znalazł się m.in. Mediolan. Gdy ktoś napisał, że poza katedrą „nie ma tam nic do zobaczenia”, nie wszyscy się zgadzali. Wielu jednak polecało wymienić Mediolan na Bergamo i taka opinia pojawiała się zdecydowanie częściej.

– W Mediolanie jest Ostatnia Wieczerza, Museum Novecento, La Scala… Nie jest to miasto idealne, ale zdecydowanie ma więcej rzeczy godnych uwagi niż katedra, trzeba się tylko trochę przygotować – oponowała Agnieszka.

Największe emocje wzbudziły jednak opinie o Paryżu. Wszak to miasto miłości, jedno z najczęściej odwiedzanych na świecie, uwielbiane przez tłumy. Tymczasem okazuje się, że wśród naszych czytelników nie brakuje też wiernych… antyfanów tej słynnej stolicy.

– Paryż? Próbowałam wielokrotnie i… no nie. Zupełnie nie czuję żadnego klimatu. Co innego małe francuskie miasteczka – napisała Krysia. – Nie będę oryginalna, jeśli powiem, że Paryż. Wszystko do bólu przereklamowane, no jak nic syndrom paryski – dodała Beata. – Ja zawsze mówiłam, że jak mi się ktoś oświadczy w Paryżu, to z nim zerwę – zażartowała nawet Krysia.

Na szczęście, jeśli marzycie o odwiedzeniu stolicy Francji, to nie nastawiajcie się negatywnie. Nie brakowało też głosów oponentów, którzy przyznali, że kochają Paryż, że chcą i lubią do niego wracać, a samo miasto jest dla nich naprawdę ciekawe i piękne.

Bitwa toczyła się też o Kretę. Gdy jedni mówili, że to okropne miejsce, do którego nie chcieliby wrócić, inni zapewniali, że to jedno z najpiękniejszych miejsc, jakie widzieli.

dubrownik
Foto: Andrew Balcombe / Shutterstock

Dobre nastawienie kluczem do sukcesu

Warto jednak zaznaczyć, że wszystkie opinie były bardzo subiektywne (i dobrze!), co zresztą podkreślało wielu komentujących. Często rozczarowanie nie ma nic wspólnego z samą atrakcją, a jest raczej sumą niefortunnych zdarzeń lub okoliczności. Wystarczy zła pogoda i piękny, wymarzony widok jest zakryty mgłą. Wystarczy zła pora dnia i zamiast kontemplowania zabytków, mamy przepychanki w tłumie. Jak słusznie zauważyła Anna: „Gdyby zsumować te wszystkie rozczarowania, to okaże się, że nie warto nigdzie jechać”. A przecież wszyscy wiemy, że to nie prawda!

Dlatego chyba warto dać wielu atrakcjom drugą szansę. I… nie nastawiać się na niezwykłe wrażenia.

– Im więcej człowiek zwiedza, tym mniej się nakręca, bo bardzo się łatwo rozczarować – podsumował Mirosław. – Jadąc w jakieś miejsce nie mam nierealnych oczekiwań. Udając się w mega turystyczne miejsca nie oczekuję, że nie będzie tam ludzi. To, jak odbieramy dane miejsce zależy od naszego nastawienia, towarzystwa i chęci poznania. Mnie żadne z miejsc, w których byłam, nie rozczarowało, bo zawsze staram się znaleźć dobre strony. Skoro już gdzieś jestem, dlaczego miałabym szukać negatywów? Wystarczy znaleźć dobrą knajpkę, napić się wina, pogawędzić z lokalsami i wszystkie niespełnione oczekiwania przestają być ważne – dodała Jola.

I trudno nie przyznać im racji. Im mniejsze oczekiwania, tym mniejsza szansa, że się rozczarujemy. I może to jedyna słuszna droga, żeby zawsze wracać ze zwiedzania w dobrym nastroju? Zresztą jak widać każdemu podoba się coś innego.

Nie miałeś okazji wziąć w dyskusji? Nic straconego! Wciąż możesz dołączyć do niej w odpowiednim poście na Facebooku albo napisać swoją opinię w komentarzu pod tym artykułem.

Sprawdź inne superokazje 🔥
Miasto, które nigdy nie śpi 🗽🏙️ Wakacyjne (i nie tylko) loty do Nowego Jorku od 1590 PLN 🍎🚕
USA z 2 miast 1590 PLN

Spełnij amerykański sen: loty do Nowego Jorku w wakacyjnym szczycie sezonu

Neapol na weekend bez urlopu za 599 PLN 🌋🍕 Loty + ⭐⭐⭐ hotel w centrum 🇮🇹🛵
Włochy z Katowic 599 PLN

Weekend w Neapolu (bez urlopu): loty + hotel w centrum

Cyklady latem na tydzień za 1426 PLN ☀️🌊 Loty na Santoryn + ⭐⭐⭐ hotel z basenem 🇬🇷👙
Grecja z Gdańska 1426 PLN

Lato na Cykladach: Santoryn na tydzień w atrakcyjnej cenie

🔥MEGA❗🔥 Rajski Mauritius na tydzień za 2670 PLN 🤯😍 W cenie loty + apartament ✈️🏡
Mauritius z Berlina 2670 PLN

Rajski Mauritius na tydzień w superniskiej cenie (loty + apartament)

Paryż (4 dni) w Belambra Clubs & Hôtels - Hôtel Le Magendie z Wrocławia
OD 1539 PLN

Paryż (4 dni) w Belambra Clubs & Hôtels - Hôtel Le Magendie z Wrocławia

Okazja od naszego partnera
Paryż (5 dni) w Belta Hotel z Gdańska
OD 1549 PLN

Paryż (5 dni) w Belta Hotel z Gdańska

Okazja od naszego partnera
Paryż (4 dni) w ibis Styles Paris Romainville z Wrocławia
OD 1219 PLN

Paryż (4 dni) w ibis Styles Paris Romainville z Wrocławia

Okazja od naszego partnera
Paryż (4 dni) w Hotel B55 z Gdańska
OD 1759 PLN

Paryż (4 dni) w Hotel B55 z Gdańska

Okazja od naszego partnera
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Hurrra, można ponarzekać. Narodowy sport. Tak, wiem, że to "zabawa", ale po co?  A może coś pozytywnego? Może miejsca, które są fajne i opinie o nich, może taka "zabawa"?
Picolo, 18 grudnia 2019, 21:21 | odpowiedz
Globtroterzy,  nigdy nie będą narzekać na tłum ludzi,  bo dla nas wszystkie miejsca są  piękne !!! Ponieważ każdy  wyjazdy do konkretnych miejsc rodziły się z NASZYCH marzeń.Mam też w swoich archiwach takie zdjęcia gdzie jestem sam min. Statuła  Wolności, Opera Haus , Maya Bay na Phi Phi ,  Mur Chiński , Accapulco , itp. Ale  kiedy  na wszystkie zdjęcia patrzę  nawet z tłumem , to ogarnia mnie  wielka przyjemnością i radość , że tam byłem,  zobaczyłem i  zwyciężyłem  !Jarosław Maciej Drożdżowski 
J.M.Drożdżowski, 19 grudnia 2019, 9:01 | odpowiedz
Zrobiliśmy i taką :) Nie cieszyła się jednak aż tak wielką popularnością. Można ją zobaczyć tutaj:  https://www.facebook.com/fly4free/photos/a.389154907717/10158053869682718/?type=3&theater Wielokrotnie też opowiadaliśmy o najpiękniejszych miejscach, jakie sami odwiedziliśmy. Na przykład tutaj: https://www.fly4free.pl/najciekawsze-kraje-swiata/
Picolo Hurrra, można ponarzekać. Narodowy sport. Tak, wiem, że to "zabawa", ale po co?  A może coś pozytywnego? Może miejsca, które są fajne i opinie o nich, może taka "zabawa"?
Aneta Zając, 19 grudnia 2019, 11:43 | odpowiedz
Nie każdy jest facebookowy. Ale też nie o to do końca chodzi czy była czy nie była. Po co pisać o negatywnych rzeczach. W sumie się nie dziwię, że nie cieszyła się powodzeniem, bo nie można było narzekać :) Jesteśmy narodem smutasów, tak nas postrzegają niestety za granicą. Nas pytano czy jesteśmy "from holland", na odpowiedź, że z "poland" robiono "wielkie oczy", bo niemożliwe, bo rzadko się spotyka kogoś pozytywnie nastawionego z Polski. Parę razy tego typu sytuacja nam się przytrafiła. Nic to :) Niech będzie mniej narzekań chociaż w tematach przyjemnych jakim są podróże.  Trochę mnie poniosło i się rozmarzyłem, zaraz artykuł z serii "Znowu zabrali darmowy bagaż, darmowe wifi, darmowe coś tam, coś tam......." No to zabrali, zlikwidowali, o co ten krzyk. Pozdrawiam świątecznie i radośnie :)
Aneta Zając Zrobiliśmy i taką :) Nie cieszyła się jednak aż tak wielką popularnością. Można ją zobaczyć tutaj:  https://www.facebook.com/fly4free/photos/a.389154907717/10158053869682718/?type=3&theater Wielokrotnie też opowiadaliśmy o najpiękniejszych miejscach, jakie sami odwiedziliśmy. Na przykład tutaj: https://www.fly4free.pl/najciekawsze-kraje-swiata/
Picolo Hurrra, można ponarzekać. Narodowy sport. Tak, wiem, że to "zabawa", ale po co?  A może coś pozytywnego? Może miejsca, które są fajne i opinie o nich, może taka "zabawa"?
Picolo, 19 grudnia 2019, 16:47 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Byłam we wszystkich miejscach, o których piszecie w artykule. Niektóre  nie spełniły moich podróżniczych oczekiwań, ale nigdy nie żałowałam, że do nich dotarłam. Każda podróż to nowe doświadczenie i  indywidualne przeżycie, które jest dla mnie bezcenne.  Zapewne dlatego w Paryżu byłam wiele razy, a na Bali tylko raz i nie mam potrzeby tam wracać.
bjurczyk, 19 grudnia 2019, 19:43 | odpowiedz
Niestety, ale to właśnie Ty jesteś smutasem i marudą.  Pozytywne jest to, że o tym nie wiesz.Rozczarowanie jest na dłuższą metę niemal nieodłącznym elementem zwiedzania/podróżowania/szukania. Gdyby wszystko nas olśniewało i było spełnieniem marzeń, to pewnie by nas zemdliło, a w najgorszym razie - przestalibyśmy szukać nowych wrażeń.Zaskoczyło mnie to Coloseum w Waszej sondzie.  Poważnie? "Kupę kamieni" w Pompejach raczej pominę milczeniem. No ale dobra, każdy ma swoje oczekiwania, radości i rozczarowania.
Picolo Nie każdy jest facebookowy. Ale też nie o to do końca chodzi czy była czy nie była. Po co pisać o negatywnych rzeczach. W sumie się nie dziwię, że nie cieszyła się powodzeniem, bo nie można było narzekać :) Jesteśmy narodem smutasów, tak nas postrzegają niestety za granicą. Nas pytano czy jesteśmy "from holland", na odpowiedź, że z "poland" robiono "wielkie oczy", bo niemożliwe, bo rzadko się spotyka kogoś pozytywnie nastawionego z Polski. Parę razy tego typu sytuacja nam się przytrafiła. Nic to :) Niech będzie mniej narzekań chociaż w tematach przyjemnych jakim są podróże.  Trochę mnie poniosło i się rozmarzyłem, zaraz artykuł z serii "Znowu zabrali darmowy bagaż, darmowe wifi, darmowe coś tam, coś tam......." No to zabrali, zlikwidowali, o co ten krzyk. Pozdrawiam świątecznie i radośnie :)
Aneta Zając Zrobiliśmy i taką :) Nie cieszyła się jednak aż tak wielką popularnością. Można ją zobaczyć tutaj:  https://www.facebook.com/fly4free/photos/a.389154907717/10158053869682718/?type=3&theater Wielokrotnie też opowiadaliśmy o najpiękniejszych miejscach, jakie sami odwiedziliśmy. Na przykład tutaj: https://www.fly4free.pl/najciekawsze-kraje-swiata/
Picolo Hurrra, można ponarzekać. Narodowy sport. Tak, wiem, że to "zabawa", ale po co?  A może coś pozytywnego? Może miejsca, które są fajne i opinie o nich, może taka "zabawa"?
Noitego, 20 grudnia 2019, 2:51 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Barcelona z zdjęć i pocztówek, to tylko jeden budynek i jedne schody. Reszta - zwykłe, wielkie miasto :(
Marcin Bielecki, 20 grudnia 2019, 9:38 | odpowiedz
Aż mnie korci żeby odpowiedzieć na taką zaczepkę.Jeśli Twoim zdaniem w Barcelonie nie ma nic do obejrzenia to albo masz pusto we łbie albo niepotrzebnie wyjechałeś na wycieczkę do miasta. Możesz teraz z pełnym przekonaniem opowiedzieć wszystkim znajomym w swoim grajdole, że w Barcelonie nie ma co oglądać bo ja tam byłem.  Ja byłem z kolei z kilkoma znajomymi przez tydzień w Rzymie (trzeci raz) i jeszcze mam niedosyt, że kilka interesujących rzeczy nie widziałem.  Ale w końcu mogę zrozumieć, że nie każdy ma ochotę wejść do muzeum, czy oglądać jakieś ruiny sprzed 2 tys. lat tylko po co wszystkich o tym informować. Możesz zamieścić takie informacje na swoim Facebooku i wystarczy. A dla złagodzenia wypowiedzi proponuję obejrzeć kultowy skecz Gajosa o kulturze.
Marcin Bielecki Barcelona z zdjęć i pocztówek, to tylko jeden budynek i jedne schody. Reszta - zwykłe, wielkie miasto :(
mbrszy, 20 grudnia 2019, 14:51 | odpowiedz
Dziękuję za portret psychologiczny, oszczędzę na "kozetce". Nigdzie nie napisałem, że wszystko jest tak piękne i słodkie, że aż cukier mi skacze. Reasumując, wolę szklankę do połowy pełną.
Picolo Nie każdy jest facebookowy. Ale też nie o to do końca chodzi czy była czy nie była. Po co pisać o negatywnych rzeczach. W sumie się nie dziwię, że nie cieszyła się powodzeniem, bo nie można było narzekać :) Jesteśmy narodem smutasów, tak nas postrzegają niestety za granicą. Nas pytano czy jesteśmy "from holland", na odpowiedź, że z "poland" robiono "wielkie oczy", bo niemożliwe, bo rzadko się spotyka kogoś pozytywnie nastawionego z Polski. Parę razy tego typu sytuacja nam się przytrafiła. Nic to :) Niech będzie mniej narzekań chociaż w tematach przyjemnych jakim są podróże.  Trochę mnie poniosło i się rozmarzyłem, zaraz artykuł z serii "Znowu zabrali darmowy bagaż, darmowe wifi, darmowe coś tam, coś tam......." No to zabrali, zlikwidowali, o co ten krzyk. Pozdrawiam świątecznie i radośnie :)
Aneta Zając Zrobiliśmy i taką :) Nie cieszyła się jednak aż tak wielką popularnością. Można ją zobaczyć tutaj:  https://www.facebook.com/fly4free/photos/a.389154907717/10158053869682718/?type=3&theater Wielokrotnie też opowiadaliśmy o najpiękniejszych miejscach, jakie sami odwiedziliśmy. Na przykład tutaj: https://www.fly4free.pl/najciekawsze-kraje-swiata/
Picolo Hurrra, można ponarzekać. Narodowy sport. Tak, wiem, że to "zabawa", ale po co?  A może coś pozytywnego? Może miejsca, które są fajne i opinie o nich, może taka "zabawa"?
Picolo, 20 grudnia 2019, 16:31 | odpowiedz