Aż 30 tras i 1,3 mln Polaków. Szykuje się rekordowe lato w naszym ulubionym kraju
Agadir od 2678 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Alanya od 2816 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Hurghada od 1869 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Aż 30 bezpośrednich tras z Polski – rekordowa siatka linii lotniczych
W sezonie letnim z Polski do Chorwacji będzie można polecieć aż na 30 bezpośrednich trasach. Samoloty zabiorą pasażerów do sześciu chorwackich miast: Splitu, Dubrownika, Zadaru, Puli, Rijeki oraz Zagrzebia. Loty będą realizowane z dziewięciu polskich lotnisk: Lotniska Chopina w Warszawie, Modlina, Gdańska, Katowic, Krakowa, Lublina, Wrocławia, Poznania i Rzeszowa. W siatce połączeń znajdą się zarówno rejsy narodowego przewoźnika LOT Polish Airlines, jak i tanich linii Ryanair oraz Wizz Air.
Część tras ruszy już w drugiej połowie marca, dzięki czemu wyjazd do Chorwacji będzie można zaplanować jeszcze przed majówką. Wiele połączeń pozostanie w rozkładach aż do października, a trasa Warszawa–Zagrzeb obsługiwana przez LOT dostępna jest przez cały rok.
Jak podkreślają przedstawiciele chorwackiej turystyki, rozwój połączeń lotniczych ma ogromne znaczenie dla rosnącej popularności tego kierunku.
– Rozbudowana siatka bezpośrednich połączeń lotniczych zwiększa elastyczność planowania wyjazdów i wspiera stopniowe wydłużanie sezonu turystycznego. Loty z większości dużych polskich lotnisk trwają zazwyczaj krócej niż dwie godziny – mówi Małgorzata Kowalska z Chorwackiej Wspólnoty Turystycznej. – Coraz szersza dostępność połączeń sprawia, że podróż do Chorwacji jest wygodną opcją także dla osób, które cenią szybki i komfortowy transport – dodaje.
Prawie 1,3 mln turystów z Polski, a w tym roku może być jeszcze więcej
Oczywiście tak duża oferta linii lotniczych nie jest przypadkowa. Polacy kochają Chorwację, a statystyki tylko to potwierdzają. W 2025 roku kraj odwiedziło ponad 1,24 mln turystów z Polski, którzy skorzystali z ponad 7,3 mln noclegów. Największą popularnością cieszyły się regiony Dalmacji, Istrii oraz okolice Zadaru i Rijeki – czyli dokładnie te obszary, do których najłatwiej dotrzeć samolotem.
Choć coraz więcej osób wybiera samolot, Chorwacja wciąż jest jednym z tych wakacyjnych kierunków, do których Polacy masowo podróżują także samochodem. Wielu turystów traktuje samą podróż jako część wakacyjnej przygody i po drodze zatrzymuje się np. w Czechach, Austrii, Słowenii czy na Węgrzech.
Nie tylko samochód i samolot – jest jeszcze słynny pociąg!
Nie można zapominać, że od ubiegłego roku do listy możliwości dołączyła jeszcze jedna opcja – bezpośredni pociąg nad Adriatyk uruchomiony przez PKP Intercity. Trasa z Polski do Chorwacji okazała się sporym hitem, choć sama podróż trwa dość długo i wymaga sporo cierpliwości, a jej uruchomienie wywołało gorącą dyskusję wśród pasażerów.
Mimo licznych kontrowersji pociąg przyciągnął wielu pasażerów i wszystko wskazuje na to, że w tym roku również powróci do wakacyjnego rozkładu jazdy. Nie ma wątpliwości, że i w tym roku może znaleźć sporą grupę chętnych – zwłaszcza wśród osób, które wolą spokojniejszą podróż koleją niż samodzielną jazdę samochodem. Chcesz zobaczyć, jak wygląda taka podróż? Sprawdź relację naszego redaktora, który specjalnie spędził w pociągu do Chorwacji 20 godzin, żebyś… ty nie musiał.
Jedno jest pewne: niezależnie od tego, czy wybierzemy samolot, auto czy pociąg, Chorwacja znów będzie jednym z najczęściej wybieranych wakacyjnych kierunków Polaków. A przy takiej liczbie połączeń zapowiada się naprawdę gorące lato nad Adriatykiem.
👉 Loty polecą do 6 miast w Chorwacji: Split, Dubrownik, Zadar, Pula, Rijeka i Zagrzeb; wyloty z 9 polskich lotnisk, m.in. Warszawa (Chopin i Modlin), Gdańsk, Kraków i Katowice.
👉 Część tras startuje w drugiej połowie marca (wyjazdy jeszcze przed majówką), wiele połączeń potrwa do października; Warszawa–Zagrzeb (LOT) jest całoroczna.
👉 W 2025 Chorwację odwiedziło ponad 1,24 mln turystów z Polski (ponad 7,3 mln noclegów); dodatkowo ma wrócić wakacyjny bezpośredni pociąg PKP Intercity nad Adriatyk.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?