„Nasze pociągi muszą jeździć o 8-9 minut dłużej niż PKP Intercity”. Polsko-czeska wojna o pasażerów wchodzi w nowy etap
O zarzutach RegioJet wobec PKP Intercity i innych spółek kolejowych pisaliśmy na naszych łamach w piątek. W poniedziałek czeski przewoźnik postanowił dodatkowo je skonkretyzować i uściślić w wysłanym do mediów komunikacie. Jakie problemy napotyka RegioJet w Polsce?
Jak wygląda dyskryminacja RegioJet przy przydzielaniu rozkładów jazdy?
Najpoważniejszy zarzut Czesi kierują do PKP PLK, czyli zarządcy infrastruktury, który „nie poradził poradził sobie częściowo z procesem przydzielania rozkładów jazdy – pociągi RegioJet na trasie między Krakowem a Warszawą są ewidentnie dyskryminowane”.
„Pomimo, iż nasze pociągi mają takie same parametry konstrukcyjne i taką samą maksymalną prędkość jak pociągi przewoźnika zasiedziałego, nasze uśrednione czasy przejazdu na tej trasie mają być o 8–9 minut dłuższe, a jedna ich para musi dodatkowo kursować trasą objazdową przez Zawiercie. Prace remontowe nie mogą być usprawiedliwieniem dla tak rażących dysproporcji” – czytamy w komunikacie prasowym.
– Jeszcze gorsza sytuacja wystąpiła w przypadku połączenia Praga – Warszawa przez stację Katowice, gdzie nie podjęto nawet procesu trasowania zgodnie z zamówieniem RegioJet, przy czym państwowemu przewoźnikowi zasiedziałemu pociągi komercyjne przez remontowaną stację Katowice poprowadzono – wylicza Radim Jančura, właściciel RegioJet.
Sousse od 2366 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Kreta Zachodnia od 2562 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Rodos od 2867 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Jakie są inne zarzuty RegioJet?
Kolejnym przykładem dyskryminacji jest odmowa dostępu do powierzchni reklamowych na dworcach, zarządzanych przez PKP S.A. i podmioty tą powierzchnią dysponujące.
„Podmioty te odmawiały RegioJetowi możliwości wykupu reklam argumentując, iż RegioJet jest bezpośrednią konkurencją dla PKP Intercity, które również prowadzi przewozy pasażerskie. Dopiero po ujawnieniu sprawy przez media, które opublikowały informacje o zakazie reklamy dla konkurentów PKP Intercity, stanowisko zarządcy w sprawie powierzchni reklamowych stało się bardziej łagodne” – głosi komunikat.
W komunikacie czytamy też o innych utrudnieniach, takich jak brak pełnej informacji pasażerskiej w wyszukiwarce na stronie www.pkp.pl należącej do zarządcy dworców czy nawet „groźby dyscyplinarnych zwolnień kierowanych do własnych pracowników przewoźnika zasiedziałego w przypadku podjęcia przez nich współpracy i świadczenia usług dla RegioJet” – głosi komunikat.
W związku z tym RegioJet zapowiedział skierowanie skargi do Komisji Europejskiej.
Co na to PKP Intercity?
Polski przewoźnik w odpowiedzi na zarzuty Czechów utrzymuje, że nie ma sobie nic do zarzucenia.
„PKP Intercity jako Spółka Skarbu Państwa prowadzi swoją działalność w sposób w pełni transparentny oraz zgodny z najwyższymi standardami etyki i obowiązującymi przepisami prawa” – przekazało biuro prasowe przewoźnika w komunikacie cytowanym przez PAP.






Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?