Qatar Airways zamyka 3/4 tras, Emirates chce uziemić wszystkie A380!
– W najbliższych dniach zredukujemy nasz rozkład lotów o 75 procent – poinformował pracowników Akbar Al Baker, prezes Qatar Airways. Linie z Zatoki z lekkim opóźnieniem zaczynają odczuwać skutki pandemii koronawirusa.
Na razie decyzję o ostrym cięciu tras poznali jedynie pracownicy firmy, do których w wewnętrznej wiadomości zwrócił się prezes linii. Zmniejszenie rozkładu i oferowania o 75 procent nie jest jedynym działaniem katarskiej linii – przewoźnik uziemi też większość swoich samolotów, a także będzie szukał możliwości dodatkowych oszczędności i redukcji kosztów. Stąd m.in. negocjacje z dostawcami linii w sprawie odroczenia dostaw nowych samolotów i rozciągnięcia w czasie płatności.
Do niedawna linie z Zatoki Perskiej w przeciwieństwie do innych przewoźników trzymały się całkiem dobrze. Było to związane z faktem, że choć Katar zamknął swoje granice dla obcokrajowców, to jednak większość pasażerów linii Qatar Airways to podróżni transferowi, którzy przesiadali się w hubie w Doha i nigdy nie przekraczali granicy tego kraju. Wszystko zmieniło się jednak w ostatnich dniach, wraz z rosnącą liczbą restrykcji i zamykania granic przez kolejne kraje, które w ten sposób próbują powstrzymać rozwój pandemii koronawirusa. Dużym ciosem było zamknięcie granic dla obcokrajowców wprowadzone przez USA, ale też 30-dniowe zamknięcie granic przez Unię Europejską dla ludzi spoza UE oraz wyizolowanie się choćby przez Australię. W efekcie zapotrzebowanie na podróże realizowane przez linię z Zatoki Perskiej drastycznie spadło.
Emirates może uziemić wszystkie A380
Problemy ma też druga wielka linia lotnicza z Zatoki, czyli Emirates, która zawiesiła już kilkadziesiąt połączeń ze swojej siatki. W sobotę przyszedł czas na kolejne zawieszone trasy: linia ogłosiła, że od 23 marca zamyka wszystkie swoje trasy do Francji (Paryż, Lyon, Nicea), Niemiec (Frankfurt, Monachium, Dusseldorf, Hamburg) oraz Nigerii. Z kolei dzień później linia zawiesi swoje połączenia do Newark i na nowojorskie lotnisko JFK. Ale przewoźnik też szykuje się do mocnego cięcia połączeń i uziemienia samolotów. W pierwszej kolejności przewoźnik chce uziemić całą flotę swoich Airbusów A380, jak donosi Bloomberg. Obecnie Emirates mają 115 samolotów, z których obecnie uziemionych jest już ponad 20. Oprócz A380, linia z Zatoki ma też około 150 “mniejszych” Boeingów. 777, jednak tu także przewoźnik ma problem, bo “trzy siekiery” także trudno jest wypełnić (posiadane przez Emirates maszyny zabierają na pokład od 302 do 428 pasażerów). Ostatecznie linia z Dubaju nie podjęła jeszcze ostatecznej decyzji o radykalnych cięciach, choć zapewne w najbliższych dniach nie będzie miała wyboru.
Pamiętajmy też, że linia Emirates jest największym operatorem A380 na świecie.
Na dzień dzisiejszy Emirates zawiesił wszystkie loty na trasie Warszawa-Dubaj do 30 kwietnia 2020 roku. Z kolei Qatar Airways na razie zawiesił loty z Warszawy do Doha do końca marca, choć wydaje się pewne, że termin ten zostanie przedłużony.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?