Fly4free.pl

Kolejna klęska Boeinga. Kontrakt na najdłuższe trasy lotnicze świata zgarnie konkurencja!

qantas
Foto: Abdelrahman Hassanein / Shutterstock

Miał być wielki kontrakt, a będzie… właściwie nic nie będzie. Boeing znów ma kłopoty, a kolejną cegiełkę do budowania całej serii porażek dokłada Qantas. Australijska linia zdecydowała, że w ramach „Project Sunrise”, czyli ultradługich połączeń z Australii do Europy i USA, będzie korzystać z maszyn Airbusa, a nie Boeinga – jak pierwotnie zakładano.

Loty z wschodniego wybrzeża Australii do Nowego Jorku, Londynu czy Sao Paulo, to projekt, na którym w ostatnim czasie zafiksowały się linie Qantas. Pomysł skrywany pod nazwą Sunrise ma zrewolucjonizować długodystansowe latanie i pozwolić na wielogodzinne, ale wygodne podróże bez przesiadek.

***

10-lat Fly4free.pl! Wygraj iPhona 11 lub hulajnogi Xiaomi. Odbierz kod rabatowy od Qatar Airways >>

***

Najważniejsze jednak było przeprowadzenie testów, które mają wykazać, jak człowiek znosi tak długi, ponad 20-godzinny lot. Qantas zebrał więc grupę ochotników, wyposażył pokład i pasażerów w odpowiednie opomiarowanie i zatrudnił grupę lekarzy, którzy przed, w trakcie i po podróży z Nowego Jorku do Sydney sprawdzali wpływ blisko 20-godzinnej podróży na ludzi.

Eksperyment zakończył się sukcesem, więc przyszedł czas na kolejny ważny krok – wybór maszyny. Qantas brał pod uwagę dwa samoloty – Airbusa A35-1000 i Boeinga 777X. I choć początkowo skłaniał się ku Boeingowi, to ostatecznie wybrał ofertę francuskiego koncernu. Jak można się spodziewać, kluczową dla podjęcia decyzji okazała się być niezawodność Airbusa, czyli cecha, z którą Boeing ma obecnie ogromne problemy.  Nie można też zapominać, że sam 777X już na starcie ma sporo problemów. W lipcu Boeing poinformował, że wbrew założeniom pierwszy lot tego samolotu nie odbędzie się w tym roku. Przez problemy z silnikami General Electric GE9X przeniesiono premierę na początek 2020 roku. Nic więc dziwnego, że Qantas nie chce ryzykować i stawia na koncern, który w tej chwili realizuje dostawy  bezproblemowo. Prestiżowe, bo pierwsze w historii tak długie loty pasażerskie przypadną więc Airbusowi.

To kolejny cios dla amerykańskiego koncernu lotniczego, który od czasu uziemienia MAX-ów w marcu 2019 roku boryka się z gigantycznymi kłopotami logistycznymi i finansowymi. Obecnie mówi się, że maszyny będą mogły wrócić na niebo najwcześniej w styczniu 2020 roku.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »